Strona 1 z 9

Spirytyzm, dla kogo ?

Post: 03 lut 2015, 11:42
autor: Hansel
Chciał bym poruszyć ta kwestię: kogo powinniśmy ,,nawracać,, na Spirytyzm, a kogo lepiej nie ?

Re: Spirytyzm, dla kogo ?

Post: 03 lut 2015, 12:25
autor: cthulhu87
Na pewno spirytyzm nie jest dla kogoś, kto chciałby innych nawracać :D

Re: Spirytyzm, dla kogo ?

Post: 03 lut 2015, 12:31
autor: Hansel
cthulhu87 pisze:Na pewno spirytyzm nie jest dla kogoś, kto chciałby innych nawracać
Wiem o tym :D. Chodiło mi o to że Kardec swoją naukę adresował do ateistów, agnostyków ludzi wątpiuących, poszykujących itp a nie do takich któży już wyznają jakąś religię ?

Re: Spirytyzm, dla kogo ?

Post: 03 lut 2015, 13:14
autor: cthulhu87
Faktycznie, kilkakrotnie wypowiadał się na ten temat, sprawiając wrażenie, że spirytyzm jest raczej dla osób, którzy utracili wiarę i chcieliby ją ponownie odzyskać, niż dla tych, którzy mają już swoje określone przekonania.

Re: Spirytyzm, dla kogo ?

Post: 03 lut 2015, 15:03
autor: Pablo diaz
Proces postępu duszy jest automatyczny,nie zależnie czy wierzymy w coś czy nie dusza instynktownie robi postępy .Jednak aby ,,zrozumieć spirytyzm,,trzeba uprzednio przejść cykl wcieleń przygotowawczych i tak uprzednio przygotowanej duszy zostaje objawiony spirytyzm.Dusza spirytysty zagorzale szuka prawdy,wiedzy,Boga- bezustannie czując niedosyt .Jest to duży krok w procesie ewolucyjnym duszy, jeden z ostatnich przed zakończeniem serii ziemskich wcieleń.

Czy warto komuś napomknąć o spirytyżmie ?Na pewno, czy spotkamy się ze zrozumieniem? Nie od nas i naszego nacisku to zależy u niektórych osób wzbudzi przerażenie lub wyśmianie u niektórych tylko ciekawość ,a u innych zagości na stałe .
Opcja ostatnia jest najmniej prawdopodobna ,bo jak wspomniałem duchowość przychodzi automatycznie -kiedy jesteśmy gotowi nasi bracia duchowi nakierowują nas na odpowiednią wiedzę zgodnie z naszym postępem (na nic zda się rozprawianie o spirytyzmie ,kiedy dusza nie jest do tego przygotowana.Warto wspomnieć ,że na planetę Ziemia wciąż inkarnują dusze jeszcze bardzo młode tzn.dusze mało doświadczone dla których ziemskie uciechy i dobra materialne to jedyne szczęście.
Trudno takim duszom w zrozumieniu wszechświata i praw ustalonych przez Boga.Trzeba kochani dużo cierpliwości, tolerancji i miłości takiej jakiej nauczał nas Jezus .Jest to nauka dla nas jak i dla dusz mniej rozwiniętych.

Takie jest moje osobiste spojrzenie,opierające się na własnym doświadczeniu i obserwacji,które nie koniecznie musi być prawdą.

Re: Spirytyzm, dla kogo ?

Post: 05 mar 2015, 01:28
autor: Riko
Czy warto komuś napomknąć o spirytyżmie ?

To zależy od pory :D .Niedawno odbyłem z kolega pogawędkę na skajpie - po dłuższym okresie braku kontaktu.Ok godz. 2 nad ranem - już po kilku godzinach rozmowy - stwierdziliśmy ,że pora kończyć,no ale jeszcze kolega pociągnął mnie za język - co tam jeszcze u ciebie?Ostrzegłem,że jest jeszczce coś ( moje zainteresowanie spitrytyzmem ),ale o tym innym razem,bo jak znam kolegę - jak zaczniemy,to nie skończymy prędko.No i stało się jak przewidziałem,kolega chętnie podchwycił temat i ten mały toczący się kamyczek uruchomił lawinę,która zatrzymała się dopiero po kolejnych - prawie 5 - godzinach dyskusji ;)

Niemniej dyskusja była bardzo ciekawa i stymulująca,kolega jako zdeklarowany ateista podrzucał coraz to nowe problemy a ja starałem się wybronić - nie przeczytawszy jeszcze wtedy całej "Księgi Duchów".
Z pewną satysfakcją stwierdziłem,że wyszedłem - przynajmniej w moim mniemaniu - obronną ręką z naszej potyczki słownej,tym bardziej,ze uważam wspomnianego kolegę za wyjatkowo inteligentną osobowość.Zawartość "Księgi Duchów" wchłonąłem i przyswoiłem jakby było to coś czego mi brakowało,jak swego rodzaju "inteligentny klej" który uporządkował i scalił układankę moich przemyśleń,przekonań,doświadczeń.Z zaskoczeniem stwierdziłem łatwość jaką sprawiało mi powoływanie sie na treść KD - gdyż w zasadzie mówiłem to co wewnętrznie czułem.
Dlatego - sądząc po swoim doświadczeniu - zgadzam sie z Pablo diaz,że spirytyzm musi trafić na przygotowany - a przez to podatny - grunt.
O swojej drodze w tym kierunku,moich przygotowaniach - tych z poprzednich wcieleń nie mam zielonego pojęcia ale wierzę ,że i na te pytania w odpowiednim czasie znajdą sie odpowiedzi.
Uważam,że spirytyzm jest dla ludzi o otwartych umysłach,otwartych/gotowych na poszerzenie sposobu pojmowania własnej świadomości.

Oto moje 3 grosze :)

Re: Spirytyzm, dla kogo ?

Post: 05 mar 2015, 08:52
autor: Luperci Faviani
Warto opowiadać znajomym o spirytyznie tak "przy okazji", ale bez moralizatorstwa, a raczej można przedstawiać go jako ciekawostkę. Można też spróbować zaintarasować tematem osoby lubiące ezoterykę, duchowość... Szkoda tracić czas i energię na dyskusje z ludźmi nie potrafiącymi otworzyć się na ideologie inne, niż własna.

Na pewno NIE NALEŻY próbować nawracać.

Najlepiej jest nie wypierać się spirytyzmu przy jakichś dyskusjach. Gdy ktoś mnie pyta, otwarcie potwierdzam, że jestem spirytystą, a później ludzie z ciekawości zaczynają zadawać pytania, albo wyjaśniać mi w jaką to przepaść wpadłem... i tym samym otwierają drogę do dalszej dyskusji.

Rzecz pozornie oczywista:
NIE NALEŻY patrzyć z góry na inne ideologie! Spirytyzm jest dla tych, którzy go potrzebują, więc jeśli ktoś spełnia się w katolicyzmie, albo w islamie, to nie ma potrzeby mu przeszkadzać.

Re: Spirytyzm, dla kogo ?

Post: 05 mar 2015, 09:49
autor: Krzysztoff
ja nie mam tego problemu , moja żona wszystkim mówi że ja jestem spirytystą - w ramach ciekawostki typu "urodził się pies z 2-ma głowami"
więc jest wesoło :lol:

Re: Spirytyzm, dla kogo ?

Post: 05 mar 2015, 10:39
autor: Nikita
Macie wszyscy racje...spirytyzm czy inna sciezka duchowa musi pasc na podatny grunt...Ja od dziecka szukalam tego czegos....

Re: Spirytyzm, dla kogo ?

Post: 22 mar 2015, 22:17
autor: Hansel
Teraz przysło mi do głowytakie pytanie: czy zwiększenie się liczby Spirytystów na świecie można traktowac jako miernik postepu rozwoju Duchowego ludzkości ?