Piękna modlitwa od Joanny de Angelis

Tu można podzielić się z innymi użytkownikami pięknymi, zasłyszanymi gdzieś modlitwami, a także poprosić o to, by wspólnie pomodlić się w jakiejś sprawie.

Re: Piękna modlitwa od Joanny de Angelis

Postautor: Pablo diaz » 10 cze 2016, 16:03

Magu Czarny masz duze braki z wiedzy spirytystycznej.To jest troszke problem,bo prawie za kazdym razem zamiast rozprawiac na temat trzeba ,tlumaczyc proste rzeczy o ktorych pisal Kardec.

Mansion ,ktora jest wspolzalozycielem Divaldo Franco nie jest oplacana z jego ,, kieszeni,, poniewaz ten czlowiek nie pracuje.Mansion glownie jest sponsorowana .

Fantazje Divaldo to nic ponad zmyslowego i ponad ziemskiego jak jego postawa w pewnych sytuacjach o ktorych opowiada.I nie jest to nic zlego poniewaz wielu z nas zrobiloby podobnie.Wybacz mi ,nie bede o tym pisal poniewaz w niczym i do niczego to sie nie przysluzy. :)
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1409
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Piękna modlitwa od Joanny de Angelis

Postautor: czarnyMag » 14 cze 2016, 16:00

Pablo diaz pisze:Magu Czarny masz duze braki z wiedzy spirytystycznej.To jest troszke problem


nie wiedziałem tego o czy piszesz! Ale co do tej spirytystycznej wiedzy czy jak to nazwiesz - to Wy macie braki! Bo opieracie się o media ziemskie które jedno co wiedzą i czemu hołdują to swój umysł! ZIEMSKI!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Piękna modlitwa od Joanny de Angelis

Postautor: Xsenia » 14 cze 2016, 17:21

Litości Magu, kto tu się opiera na mediach?? raczej każdy we własnym sumieniu analizuje co jest prawdą a co nie.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2928
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Piękna modlitwa od Joanny de Angelis

Postautor: Pablo diaz » 15 cze 2016, 10:22

Nic sie nie stalo Magu ,nie sposob wiedziec o wszystkim.
Powinnismy jednak pamietac,ze aby zblizyc sie do Jezusa nalezy mowic o tym,co wiemy i jestesmy pewni tej prawdy.
W innym przypadku oszukamy samych siebie i ucierpi milosc wlasna (do nas samych)

Jezus rozmawiajac z Nikodemem powiedzial,,Zaprawde,zaprawde powiadam Ci mowimy,co wiemy i o tym swiadczymy...,,
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1409
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Piękna modlitwa od Joanny de Angelis

Postautor: czarnyMag » 16 cze 2016, 13:18

Pablo diaz pisze:Nic sie nie stalo Magu ,nie sposob wiedziec o wszystkim.
Powinnismy jednak pamietac,ze aby zblizyc sie do Jezusa nalezy mowic o tym,co wiemy i jestesmy pewni tej prawdy.
W innym przypadku oszukamy samych siebie i ucierpi milosc wlasna (do nas samych)

Jezus rozmawiajac z Nikodemem powiedzial,,Zaprawde,zaprawde powiadam Ci mowimy,co wiemy i o tym swiadczymy...,,


ale zgodnie ze słowami Nikodema zawartymi w Biblii u mnie to wygląda tak:
Jezus uzdrowił mi żonę z nieuleczalnego na Ziemi nowotworu złośliwego i dał mi na to dowód swej przychylności "twarzą w twarz" - wierzysz w to Pablo diaz? :)
Bóg zwrócił się do mej małżonki gdy dogorywałem i przekazał jej że stanie się cud - przeżyję a ludzie tego nie będą w stanie naukowo udowodnić - co się stało - wierzysz w to Pablo diaz?
Widziałem byt który jest poza określeniem i widziałem jak ten byt atakował tych którzy nie wierzą w nic i jak ci nie wierzący "naukowcy i racjonaliści" wypieprzają "robiąc pod siebie" - wierzysz w to Pablo diaz?
bo ja chyba świadczę o tym o czym mówi w Biblii Nikodem :D
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Piękna modlitwa od Joanny de Angelis

Postautor: Pablo diaz » 16 cze 2016, 13:51

Powinienes odzyskac spokoj ,zlagodzic emocje,uspokoic umysl,strasznie pedzisz przez to bladzisz.
W innym watku piszesz,ze opetanie to bzdura,dobra rada -uwazaj na siebie.
Co do uzdrowien wytlumaczone sa one w sposob naukowy przez spirytyzm.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1409
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Piękna modlitwa od Joanny de Angelis

Postautor: czarnyMag » 16 cze 2016, 14:34

Pablo diaz pisze:Powinienes odzyskac spokoj ,zlagodzic emocje,uspokoic umysl,strasznie pedzisz przez to bladzisz.
W innym watku piszesz,ze opetanie to bzdura,dobra rada -uwazaj na siebie.
Co do uzdrowien wytlumaczone sa one w sposob naukowy przez spirytyzm.


Wiem - masz oczywiście rację ale, to co podajesz w kwestii "uzdrowień" i samo uzdrowienia (bo chyba do tego zmierzasz?) to jednak każdy - KAŻDY wolałby by mu Jezus "pokazując się" to jednak obiecał osobiście - no bo widzisz jest coś takiego jak wiara w literaturę pisaną i namacalne doświadczenie które się w 100 procentach zaczyna pokrywać z rzeczywistością gdy już zaczyna istnieć jako fakt. Gdybyś to Ty był na moim miejscu i w jeden m-c miałbyś wszystko co utożsamiasz ze szczęściem stracić to ja wierzę że Ty byłbyś w stanie żyć nadal i głosić słowo zapisane. Ale ja bym zadyndał pod sufitem na 100 procent a to czy miałbym odrabiać karmę swą jeszcze bilion razy, czy rozpłynąć się w nicości :twisted: ...i Bóg to wiedział!

A co do spokoju i moich wypowiedzi które widzisz jako "rozjazd" - no cóż - wchodząc na to forum wiedziałem jedno:
Są tu media które ja uznaję za oszustów! Są tu media które uznaję za media czysto ziemskie (media zajmujące się pomaganiem ludziom którzy kiedyś żyli tu na Ziemi a teraz mają dylematy - teraz kiedy już nie żyją - gdzie podziali szydełko? :)
I ludzie biegli w filozofii spirytyzmu - więc podpisałem się "po imieniu", na awatara wrzuciłem rogatego (szukałem Bahometa ale legalnie nie było) i zacząłem pod was - POD WAS się wypowiadać :D
Ale w końcu krew zalała mój ziemski umysł i "wyszło szydło z worka"! A że urodziłem się tu teraz w Polsce z jedyną myślą nie pochodzącą ode mnie - ODNALEŚĆ BOGA! Bez zrozumienia i wystawiając się na ciągłe poniżanie tylko do tego zmierzam (zmierzałem!). Wszędzie szukam wroga i ataku i atakuję bez zastanowienia (bezzasadnie) - atakuję jako pierwszy bo oczekuję tylko ataku - bo jestem duchem właśnie takim duchem który nikomu nigdy nie wierzy - atakuję bo lepiej być pierwszy i za to ponoszę konsekwencje tutaj na Ziemi...

A co do Ciebie to prawdopodobnie właśnie zdajesz egzamin na ducha opiekuńczego. Dla mnie już zdałeś - a jest to nie tylko wyzwanie ale również Wyzwanie bardzo problematyczne (bo duch opiekuńczy niejednokrotnie obcuje z duchami z nizin z którymi obcuje i w które wierzy jego podopieczny :) i musi zaistnieć w świadomości która niejednokrotnie jest w "powijakach" swego podopiecznego :mrgreen:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Piękna modlitwa od Joanny de Angelis

Postautor: Pablo diaz » 20 lip 2016, 00:24

Przypomniała mi się ciekawostka ,może Was zainteresuje, na temat znanego brazylyjskiego spirytystycznego medium Divaldo Pereira Franco.
Divaldo Franco na 55 spirytystycznym tygodniu Espirita de Vitoria Da Conquista dał wykład na temat reinkarnacji ,jako przykład opowiedział historię jednego ze swoich wcieleń z XVII wieku.W 1606 r. we Francji w okolicach Paryża Divaldo będąc bratem kapucynem założył bardzo duży klaszor.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1409
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Piękna modlitwa od Joanny de Angelis

Postautor: fruwla » 20 lip 2016, 10:59

Pablo diaz pisze:Divaldo Franco na 55 spirytystycznym tygodniu Espirita de Vitoria Da Conquista dał wykład na temat reinkarnacji ,jako przykład opowiedział historię jednego ze swoich wcieleń z XVII wieku.W 1606 r. we Francji w okolicach Paryża Divaldo będąc bratem kapucynem założył bardzo duży klaszor.

Bardzo interesujace.
A czy mowil pod jakim wezwaniem zalozyl ten bardzo duzy klasztor w 1606 roku ?
[i]......Niechaj Bezinteresowna Milosc rozleje sie w sercach naszych....[/i]
fruwla
 
Posty: 828
Rejestracja: 28 kwie 2015, 11:03

Re: Piękna modlitwa od Joanny de Angelis

Postautor: Pablo diaz » 20 lip 2016, 22:37

Nie mówił,przynajmniej w tym tekście ,który znalazłem w internecie.


Pozwoliłem sobie przetłumaczyć tekst ,proszę wybaczyć,że jest tak niedbale przetłumczony i bez korekty.Nie mając wiele czasu na tłumaczenie, tumaczyłem z prędkością ,,światła,,silniejsze było to ,że chciałem Wam sprawić przyjemność ,niż zaniechać tłumaczenia :)



Divaldo Franco około 40 lat temu był po raz pierwszy w Paryżu,zatrzymał się u znajomych u małżeństwa Ligia Emilio Ribeiro.
Pierwsza noc w stolicy Francji była bardzo trudna ,nie udało się zasnąć w jakikolwiek sposób ,Divaldo był ofiarą
potwornych zjawisk psychicznych.W godzinach porannych poprosił małżeństwo o zgodę ,aby wyjść i udać się ,ale nie
wiedząc gdzie.
Małżeństwo zdziwione ,nie rozumiejąc jak osoba,która nigdy nie była w Paryżu szła w nieznane.

Był poniedziałek 7 rano,gdzie francuskie zabytki nie były otwarte dla publiczności.Ale Divaldo nalegał mówiąc,
że ma adres swoich przyjaciół przy sobie,że w jakimkolwiek przypadku wróci taksówką lub do nich zadzwoni.Zgodzili się.
Divaldo najpierw wsiadł do metra ,a następnie autobusem wyjechał poza miasto.Kiedy podróżował autobusem medium
coraz bardziej odczuwał,że jest inną osobowością o twardym charakterze,która patrząc dookoła brzydziła się
wszystkim i wszystkimi...

Kiedy autobus zbliżał się do lasu ,Divaldo poprosił kierowcę,aby zatrzymał autobus.Wysiadł i poszedł kamienną
ścieżką,wciąż dobrze utrzymaną ,która kończyła się na wielkim klasztorze,który również był z kamienia.
Był to zakon sióstr ,który zbudowany był w XVII wieku ,w 1606 roku przez brata kapucyna.
Divaldo coraz to bardziej czuł tą dziwną osobowość w sobie,był oszołomiony,pomimo tego postanowił zapukać do
drzwi klasztoru,gdzie uśmiechnięta zakonnica poinformowała go ,że klasztor nie jest do odwiedzin publicznych:
że jedyny mężczyzna ,który tu wchodzi raz w tygodniu to spowiednik z katolickiej instytucji .
Divaldo bardzo blady poprosił,aby przyszła siostra przełożona -zdał wtedy sobię sprawę,że mówi po Francusku z
innym akcentem...

Zakonnica zezwoliła ,aby wszedł i posłała go do pokoju,w którym 60 letnia siostra powiedziała,że nie może
spełnić jego prośby.Blady i obficie się pocąc powiedział,że chce przeprowadzić wywiad z przełożoną.
Przyszła przełożona pani około 70 lat belgijskiej narodowości i zaczęli rozmawiać mniej więcej tak:

-Proszę Pani jestem założycielem tej instytucji,bardzo trudnej dla młodych ludzi ,którzy tu przebywają,kiedy
ja byłem tu przełożonym nie zdawałem sobie z tego sprawy,jednak dziś przychodzę prosić,aby być bardziej
przychylnym dla sióstr,aby traktować je z większą miłością i z większą życzliwością !

-Mój synu,jest Pan taki młody!Dlaczgo mówisz w j. francuskim prowansalskim?Dziecko,ta instytucja została założona
w XVII wieku,w 1625 roku,jesteś zaskoczony?Odprowadzę Pana z powrotem.Gdzie Pan mieszka?Niech Pan idzie z siostrą
ona Pana odprowadzi...

-Nie ,chciałbym odwiedzić celę ,gdzie umarłem.

-Ską Pan wie,że nasz założyciel umarł tutaj?

-Siostro,ja nim jestem!Żyłem w nieustannej modlitwie,tam,gdzie klęczałem jest troszkę głębiej niż w reszcie podłogi...
W mojej celi wyryty był wizerunek Madonny ,pewnego dnia,po wielu modlitwach przypadkowo przypaliłem świecą
fragment wizerunku.

-Skąd Pan to wie?Te referencje nie pojaiwją się w żadnej z naszych publikacji !

-Siostro,ja nim jestem!Siostra powiedziała,że nie mogę odwiedzić mojej celi,ponieważ musiałbym przejść przez
dziedziniec ,gdzie zabronione jest przejście dla jakichkolwiek mężczyzn...Ale gdybyśmy przeszli za ołtarzem
głównym,za nim znajdują się drzwi,a za nimi schody ,tamtą drogą moglibyśmy ominąć dziedziniec i dojść do mojej celi,
siostro! proszę chodżmy!

-Jak Pan tak nalega,to chodżmy,pokaże Pan drogę,którą twierdzi,że zna.

Divaldo szedł przodem,pokazując drogę,za nim szła zakonnica,siostra przełożona i odżwierna.Jak za dawnych czasów
założyciel szedł przed wszystkimi...Pragnienie medium zostało zrealizowane .Divaldo zaobserwował w swojej celi,
używaną odzież kapłana,wychodzony kawałek podłogi,ale nie widział wyrytego wizerunku Madonny ,już jej nie było,
wszyscy wzruszeni powrócili tą samą drogą...

Przełożona poprosiła,aby dwie siostry odeszły i zapytała Divaldo ,jak wytłumaczyć to zjawisko?
Medium odpowiedział otwarcie o reinkarnacji o prawie przyczyny i skutku i obiecał wysłać ,,Ewangelię według
spirytyzmu,,oraz ,,Księgę Duchów,,w j. francuskim.Była pora lanczu siostra zaprosiła go poczęstunek.
Rozmowa dalej się toczyła.Siostra bardzo podekscytowana z wyrażeniem goryczy powiedziała,,że dowiaduje się o
nowych rzeczach tak póżno,,Divaldo odpowiedział,że siostra jest w kwiecie wieku i z nową wiedzą śmiało może użyć
do sióstr z kalsztoru miłości bezwarunkowej Jezusa.Siostra zaprosiła jeszcze Divaldo na obiad i po godzinie 16
medium wrócił do Paryża, małżeństwo u kórych był z wizytą zmartwione było jego długą nieobecnością.

Następnego dnia,szczęśliwy Divaldo udał się do księgarni i zakupił książki Kardeca ,które siostrom
dostraczył przyjaciel z Paryża.
Divaldo w korespondencjach dowiedział się ,że siostra przełożona Beatrycze dwa lata póżniej została
przeniesiona do Belgii.W latach 80-tych Divaldo odwiedził 90 letnią siostrę.Bardzo zadowolona z ponownych
odwiedzin,zdumiona opowiedziała o ,,Ewangelii według spirytyzmu,,,którą czytała,czytała i ponownie czytała...
Medium opowiedział z jego obecnego życia:o konferencjach , o Mansion del Camino i innych działaniach.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1409
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Poprzednia

Wróć do Modlitwa

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość