Strona 1 z 1

prośba o modlitwy

Post: 23 paź 2015, 12:53
autor: Leszekmgd888
proszę o modlitwy za moją rodzinę, żonę, syna, mnie. mamy długi. żona je zaciągała i zaciągała. teraz ma ścianę. musi ODEJŚĆ aby w jakiś sposób nas ratować. bardzo się kochamy i nie dajemy sobie z synem z tym rady. tylko w Bogu i modlitwach już teraz nadzieja. odchodzimy od zmysłów. Bóg zapłać za wsparcie. a świat nie jest tylko czarno-biały. można czasami zrobić posunięcia z których wyjście jest bardzo trudne......potem człowiek żałuje, potem próbuje szukać ratunku- dopóki widzi cień szansy to działa- jak jej nie widzi to co pozostaje?

Re: prośba o modlitwy

Post: 23 paź 2015, 13:19
autor: atalia
Jak to "odejść". Czyżby to było to, o czym mysle? To przecież niemozliwe...

Re: prośba o modlitwy

Post: 23 paź 2015, 13:32
autor: cthulhu87
atalia pisze:Jak to "odejść". Czyżby to było to, o czym mysle? To przecież niemozliwe...


Chodzi pewnie o to, żeby się formalnie rozejść (rozwód) ;)

Re: prośba o modlitwy

Post: 23 paź 2015, 14:51
autor: Xsenia
cthulhu87 pisze:Chodzi pewnie o to, żeby się formalnie rozejść (rozwód)

To niczego nie załatwia. W świetle prawa zarówno przychody, jak i długi zaciągnięte podczas trwania małżeństwa spadają na małżonków w równych częściach. Rozwód niczego nie załatwia.
W takiej sytuacji pomodlić się nie zaszkodzi, ale pomóc może tylko i wyłącznie działanie:
https://pokonajswojedlugi.pl/
http://jakoszczedzacpieniadze.pl/
Albo jakikolwiek inny finansista, który doradzi i pomoże wam w rozmowach z bankami i innymi wierzycielami.

Re: prośba o modlitwy

Post: 23 paź 2015, 16:19
autor: soldado
Leszekmgd888 pisze:proszę o modlitwy za moją rodzinę, żonę, syna, mnie. mamy długi. żona je zaciągała i zaciągała. teraz ma ścianę. musi ODEJŚĆ aby w jakiś sposób nas ratować. bardzo się kochamy i nie dajemy sobie z synem z tym rady. tylko w Bogu i modlitwach już teraz nadzieja. odchodzimy od zmysłów. Bóg zapłać za wsparcie. a świat nie jest tylko czarno-biały. można czasami zrobić posunięcia z których wyjście jest bardzo trudne......potem człowiek żałuje, potem próbuje szukać ratunku- dopóki widzi cień szansy to działa- jak jej nie widzi to co pozostaje?


Myśleliście o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej ?
Kiedyś było trudniej, z tego co wiem, teraz jest o wiele łatwiej to zrobić.
Mam sąsiada, który chciał przez długi popełnić samobójstwo, chciał się powiesić.
Napisał sam wniosek o upadłość konsumencką, druk ściągnął z internetu, dogadał się z syndykiem i teraz chodzi jakby mu życia przybyło. ;)

Re: prośba o modlitwy

Post: 23 paź 2015, 20:16
autor: atalia
Też myslałam o upadłości konsumenckiej - to jest jakieś, choć pewnie nie idealne wyjście dla ludzi, którzy popadli w powazne kłopoty finansowe. Po co zaraz mysleć o najgorszych rozwiązaniach?

Re: prośba o modlitwy

Post: 23 paź 2015, 21:45
autor: Xsenia
Bo ludzie w kryzysie nie myślą logicznie. Wydaje im się, że nie ma wyjścia z ich sytuacji. A wyjście zawsze istnieje.

Re: prośba o modlitwy

Post: 24 paź 2015, 09:53
autor: atalia
Nieraz jednak nie ma i człowiek jest całkowicie bezsilny wobec kolei losu. Chyba jednak nie w tym konkretnym przypadku.

Re: prośba o modlitwy

Post: 24 paź 2015, 19:13
autor: Krzysztoff
Leszekmgd888 pisze:dopóki widzi cień szansy to działa- jak jej nie widzi to co pozostaje?

Leszek zawsze jest szansa, może na razie po prostu jej nie widzisz.

Napisz coś o waszej sytuacji