Sposób modlenia się

Tu można podzielić się z innymi użytkownikami pięknymi, zasłyszanymi gdzieś modlitwami, a także poprosić o to, by wspólnie pomodlić się w jakiejś sprawie.

Re: Sposób modlenia się

Postautor: Mirek » 29 cze 2015, 15:45

Właśnie tak myślą właśnie spirytyści i wszystko wiedzą co za duch jest wyższy, a jaki jest niższy.
Dlayego nigdy nie będę mógł być spirutystą. :)
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Sposób modlenia się

Postautor: Krzysztoff » 29 cze 2015, 16:19

nigdy nie mów nigdy, takie fiksowanie się przeczy otwartości myślenia ;)
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2791
Rejestracja: 05 sty 2012, 22:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sposób modlenia się

Postautor: Mirek » 29 cze 2015, 16:29

Spirytyści ściśle trzymają się schematów myślowych, które wywodzą się z Katolicyzmu.
Gdy coś odbiega od tych schemarów, jak w przypadku Walscha, to to odrzucają. Tak samo było 2000 lat temu z innym przesłaniem i posłańcem, przez którego przemawiał Bóg.
Mnie na szczęście udało się wyjść poza te schematy, w ktorych też kiedyś tkwiłem.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Sposób modlenia się

Postautor: Krzysztoff » 29 cze 2015, 16:51

Dziwne rzeczy mówisz Mirek.
Od katolicyzmu , spirytyzm jest myślę dosyć oddalony , temat został dosyć dokładnie przedyskutowany tutaj http://www.forum.spirytyzm.pl/viewtopic.php?f=73&t=807

Twierdzisz , że twój schemat myślowy jest lepszy od naszego schematu myślowego, hmmm....

Powiem tak, ja myślę że ten schemat myślowy jest lepszy dla ciebie, nie koniecznie dla mnie, najwyraźniej masz problem z zauważeniem (i nie mówię tego złośliwie) , że istnieją różne drogi rozwoju duchowego - dla różnych osób będą korzystniejsze różne filozofie.

Nie musimy się we wszystkim zgadzać, jednomyślność jest pomysłem szalonym, ale takie ciągłe z twojej strony krytykowanie spirytyzmu i sugerowanie że spirytyści są ograniczeni gdyż nie przyjmują nauk Walscha , uważam za niegrzeczne.
To tak jakbyś poszedł do kogoś w gości i cały czas krytykował jego mieszkanie, dzieci, żonę, styl życia itd.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2791
Rejestracja: 05 sty 2012, 22:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sposób modlenia się

Postautor: Mirek » 29 cze 2015, 17:31

Nie napisałem, że mój schemat myślowy jest lepszy. Napisałem, że wyszedłem ze schematów myślowych. Właśnie dzięki Walschowi.
To co zawarł w swoich książkach pokrywa się z logiką Boską, o której pisze dużo Łazariew.
Mówienie, że nie można z Bogiem rozmawiać wynika ze schematu myślowego, jak rôwnież mówienie, że nie pochodzi od wyższego ducha.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4396
Rejestracja: 25 cze 2014, 14:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Sposób modlenia się

Postautor: Wiatr1000 » 03 wrz 2015, 11:52

Freya pisze:Tak się składa ,że od jakiegos czasu dużo rozmyslam, czytam,medytuję ...Po prostu szukam odpowiedzi na pytania nurtujące mnie , a głównie chodzi mi o cel naszego pobytu tu na Ziemi, bo przecież wszystko jest TU takie ulotne, a często zyjemy tak jakby nasze życie fizyczne mialo trwać wiecznie...Z pewnością moje zwrócenie sie w stronę tych "duchowych" stron życia wynikło z powodu straty kogoś bardzo mi bliskiego i kochanego.
W jednym z wątkow na Forum ostatnio wybuchła dyskusja odnośnie modlitwy do Boga. Już pomijam to,że dobrze by było dyskutując na taki czy inny temat ,uszanować zdanie innych, nie "napadać" z przekonaniem ,że "ja wiem lepiej". Różne są poziomy świadomosci każdego z nas , a przecież to głównie nasza osobista świadomość kreuje nasze życie i to jak odbieramy świat fizyczny. Którys z filozofów( i to niejeden :D ) stwierdził ,że"wszystkie doczesne sytuacje i doznania sa produktem autohipnozy, a ludzki żywot -z całym jego dobrem i złem- jest iluzją. To własnie ta "powszechna iluzja" przywiązuje nas do ziemi-do warunkow doczesnych.Bądźmy tego swiadomi, ponieważ tylko rozumiejąc nasz aktualny stan, możemy rozluźnić uchwyt, w jakim trzyma nas świat.Im bardziej zafascynowani jestesmy dobrami materialnymi,im większe jest nasze pragnienie tego, co słuzy ciału, tym mocniejsza nasza iluzja".

Ale wracając do modlitwy.Oczywiscie są to moje osbiste dywagacje i nie chcę nikomu nic narzucać. Po prostu zgadzam sie z niektórymi opracowaniami filozofów i myślicieli , to wszystko.
Przekonanie , ze cos, czego szukamy, znajduje sie gdziekolwiek, ale nie wewnątrz naszej własnej swiadomości, jest barierą oddzielającą nas od harmonii.Prawdziwa modlitwa nigdy nie jest adresowana do bóstwa, które istnieje gdzieś poza nami;prawdziwa modlitwa nie oczekuje rowniez niczego spoza naszego własnego bytu."Królestwo Boże pośród was jest", a zatem wszystkiego należy szukać wlasnie tam.Kiedy uznajemy , że Bóg jest naszą rzeczywistością, wiemy,że wszelkie związane z Nim dobro jest również naszym udziałem.Bóg jest naszą Duszą, a wiec jestesmy czysci i nieśmiertelni. Nie ma Boga i ciebie , ponieważ Bóg zawsze manifestuje sie jako ty i jest to jednośc, która daje ci nieskończone zycie.Bóg jest życiem,umysłem,ciałem i substancją indywidualnego bytu-Bog jest wszystkim, a zatem nikt z nas nie moze nic otrzymać z zewnątrz. Rzeczywista modlitwa jest nieustannym potwierdzeniem tej prawdy .Wielką tajemnicą modlitwy jest fakt, że Bóg stanowi wszystko-we-wszystkim, a zatem manifestuje sie zawsze i wszędzie. To, czego-jak nam sie wydaje-szukamy, jest już w nas obecne. Wszystko już jest i manifestuje sie od zawsze."Jeszcze zanim poprosilismy , nasz Ojciec wiedział o wszystkim i zaspokoił nasze potrzeby".Wysłuchana modlitwa to uznanie tej prawdy.Nasze zdrowie, dobytek, praca, dom i harmonia nie sa wiec zależne od jakiegos odległego Boga, ani od posrednictwa osób , miejsc czy okoliczności, lecz są zawsze w zasiegu reki,wszechobecne w naszej świadomosci-uznanie tego faktu, to wysłuchana modlitwa. A zatem nie ma rozgraniczenia na Boga i ciebie.Dopóki nie zrozumiemy tej prawdy i nie uznamy naszego rzeczywistego zwiazku z Bogiem, nasza modlitwa będzie zaledwie oznaką ślepej wiary- raczej poglądem niż zrozumieniem. Jedynie nasza świadomość jedności Bytu-jedności Życia, Prawdy i Miłości-sprawi ze nasze modlitwy zostaną wysłuchane. Kiedy utożsamiamy istnienie Boga z rzeczywistością naszego istnienia, jesteśmy w stanie pojąć siebie samych jako spełnienie Boga- pełnię i doskonałość bytu. Uznanie boskości w naszym indywidualnym istnieniu, obejmujace i zawierające zarazem pełnię Boga , to prawdziwa modlitwa , która zawsze będzie wysłuchana. Jej podstawą jest odrzucenie przekonania , że cos zawsze oddziela nas od tego, czego pragniemy.To czego szukam jest mną. Czymkolwiek jest to, o czym sądziłem , że jest ode mnie oddzielone, stanowi faktycznie część mego istnienia. W moim wnętrzu, w mej świadomości mieszka Bóg rzeczywisty , który tworzy nieskończone zdrowie, bogactwo i harmonię mojego bytu. Świadomość tej prawdy jest prawdziwą modlitwą.Bóg stworzył wszystko co istnieje. Dlatego w boskim wszechświecie jest wyłącznie Cała Obecność, Cała Moc, Cała Miłość Boga. A zatem, to , co w danej chwili objawia sie nam jako brak harmonii, jest fałszywym poczuciem rzeczywistości.
Dla wielu osób modlitwa oznacza prośbę lub petycje zanoszoną do Boga,który przebywa w miejscu zwanym niebem, i przeważnie taka modlitwa nie przynosi oczekiwanych skutków. A przecież Jezus mówił" Królestwo Boże jest posród nas"a wiec modlitwa powinna być kierowana do wewnątrz, do tego punktu w świadomości , w którym uniwersalne Życie-Bóg- jest indywidualizowane jako ty czy ja.
To tyle przemysleń z mojej strony. Oczywiscie każdy z Was ma z pewnością swoje własne. Każdy zdąża inną ścieżką , dróg jest wiele , ale najwspanialsze jest to że wszystkie doprowadzą nas w końcu do jednego Źródła.


No chociaż jedna osoba w większości wyraża obraz rzeczywistości podobny do moje i filozofię tego wszystkiego. Ja rozumiem ciebie.

Krótko mówiąc. Forma widzi tylko formę a nie widzi pustkę z której powstała ona i inne jej podobne formy. Bez wgłębiania się w całą dyskusję oprę się na najważniejszym podstawowym poście w tym temacie, czyli twoim. Cała dyskusja to dyskusja form. Formą tą jest człowiek i w takiej pozycji i z takiej pozycji jest rozumiana cała struktura gdzie się ta forma obraca i żyje. Więc bez względu jak bardzo ta forma będzie się starała ogarnąć coś ponad swoją formę to będzie oceniać świat swój i innych pod kątem tylko swojej ograniczonej formy. Tylko zrozumienie tego jak bardzo jesteśmy ograniczeni w pojmowaniu całości i jak wąsko widzimy całość jest dobrą drogą do zrozumienia całości.

W/w post jest dobitny przykładem zrozumienia tej prawdy nawet jeśli był opierany o inne opinie i myśli z różnych źródeł. Jest cytat w ST, że Bóg jest głębiej niż twój oddech. Czyli nie tylko jest w oddechu ale jest oddechem, czyli manifestacją życia, istnienia bez względu na formę jaką przyjmuje. Ograniczony umysł ludzki ma jedną skłonność. Oddzielenia co boskie a co nie boskie. Dlatego mamy taki kipisz różnych teorii i koncepcji. Umieszczania Boga ponad nami gdzie w zewnętrzności, odrzucenia z automatu, bez zastanowienia się czy lokalizacja nie jest też wewnątrz nas samych.
Wiatr1000
 
Posty: 249
Rejestracja: 12 mar 2015, 23:23

Poprzednia

Wróć do Modlitwa

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość