Sposób modlenia się

Tu można podzielić się z innymi użytkownikami pięknymi, zasłyszanymi gdzieś modlitwami, a także poprosić o to, by wspólnie pomodlić się w jakiejś sprawie.

Re: Sposób modlenia się

Postautor: konrad » 14 gru 2009, 22:58

To jeszcze forrest, żeby bardziej skłonić Cię do refleksji, taki oto wiersz, który być może część forumowiczów już zna:

Pewnego dnia śniło mi się,
Że spacerowałam plażą z Panem,
Na ciemnym niebie rozbłyskiwały sceny z mego życia.
Po każdej z nich na piasku pojawiały się dwie pary stóp:
jedne należały do mnie
a drugie do Pana.
Kiedy błysnęła przede mną ostatnia scena,
Spojrzałam znowu za siebie.
Nie zauważyłam śladów stóp Pana.
Uświadomiłam sobie, że był to najgorszy
i najsmutniejszy czas w moim życiu.
Nigdy nie mogłam o nim zapomnieć.
„Panie – rzekłam – kiedy postanowiłam iść za Tobą,
powiedziałeś mi, że zawsze będziesz przy mnie.
Jednak w najtrudniejszych chwilach mojego życia
na piasku widniały ślady tylko jednych stóp.
Panie, dlaczego, gdy najbardziej Cię potrzebuję,
Ty mnie zostawiasz?”.
„Moje drogie dziecko – wyszeptał – kocham cię
i nigdy cię nie opuszczę, nigdy i nigdzie
w chwilach prób i doświadczeń.
Gdy widziałaś ślady tylko jednych stóp
to znak, że cię niosłem”.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 14:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sposób modlenia się

Postautor: sigma » 15 gru 2009, 02:13

Ja zaliczam się do tej części forumowiczów którzy przeczytali ten wiersz po raz pierwszy. Dzięki za zamieszczenie go tutaj :). Człowiek może tak zaangażować się w rzeczywistość, tak dalece zaufać sobie, polegać na sobie... że nie dostrzeże tego co dla innego oczywiste.

Nie wiem co "poeta miał na myśli". To co napisałem powyżej to moje rozumienie, po prostu.

Myślę że ten wiersz może skłonić do myślenia bardzo wielu.

Kto go właściwie napisał ?

:)
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Sposób modlenia się

Postautor: konrad » 15 gru 2009, 13:49

sigma pisze:Kto go właściwie napisał ?


Margaret Fishback Powers, a tytuł wiersza to "Ślady na piasku".
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 14:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sposób modlenia się

Postautor: sigma » 15 gru 2009, 16:13

Dzięki za info :). Wygląda na to że "footprints" to ulubiony motyw autorki.

Przytaczam link do oryginału:

http://footprintspoem.ca/

i dwa inne:

http://www.zondervan.com/Cultures/en-US ... =Zondervan
http://www.jacketflap.com/persondetail. ... son=101698
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Sposób modlenia się

Postautor: lapicaroda » 02 kwie 2010, 11:40

Odnośnie ''iluzji'' i Matrixa.(tak, to było na pierwszej stronie tematu-ale przypomniało mi się, że dużo o tym kiedyś myślałam) To stanowi przedmiot moich rozmyślań od ponad roku, kiedy usłyszałam o tym od pewnej osoby, która mocno mi wówczas zatrzęsła życiem i sprawiła, że zaczęłam szukać. Już dawno zauważyłam, że Bóg istnieje poniekąd jakby poprzez nas samych, że jeśli tak naprawdę do końca nie wierzymy w swoje pragnienia i w to, że damy radę je zrealizować, nie pomoże nam bezpośrednio nikt z zewnątrz. Do Boga tak naprawdę modlę się o siłę, którą mógłby mi dać do realizacji tych celów, ale myślę że zachodzi wówczas jakiś proces energetyczny, którego nie umiem do końca wyjaśnić, ale jakby się kumulowała w całość jakaś nagromadzona i rozproszona we mnie wcześniej energia.
Jak już pisałam- trudno jest weryfikować nieznane, poza tym, każdy ma swoją Prawdę, która pasuje do jego życia i jego modelu świata-jakkolwiek byśmy się utożsamiali z jakimś konkretnym prądem filozoficznym czy wyznaniowym, zawsze to wszystko troszkę naginamy pod siebie- utożsamiamy się z czymś z konkretnego powodu. Budujemy sobie to wszystko cegiełka po cegiełce...
Myślicie, że ja bym tu była i wierzyła w istnienie jakiegoś świata poza ludzkim, gdybym nie doświadczyła osobiście jego wpływów? Poglądy biorą się z doświadczeń.
Tu się pojawia druga kwestia- matrix i iluzja. Nasz świat sami sobie tworzymy, mam na myśli jego mentalny wymiar. Jeśli wkręcę sobie w głowie, że nie wyjdę dziś na imprezę, bo ludzie których napotkam są z zasady negatywnie do mnie nastawieni i chcą mnie krzywdzić, mój świat jest pełen lęku i klaustrofobiczny. Jeśli powiem sobie dziś rano, że na pewno czeka mnie coś dobrego, jeśli tylko wyjdę dziś na imprezę, idę tam świetnie nastawiona i faktycznie spotyka mnie coś fajnego. Wszystko zależy od nastawienia- nie tylko nasze osobiste doznania, ale również rozwój wypadków. Czemu tak jest, ja tego nie wiem, rozumiem jak, nie rozumiem dlaczego. No ale jest.
Świadomość jest trochę jak plastelina, ma taki kształt, jaki sobie z niej ulepimy. Jeśli kogoś ulepimy sobie w świadomości jako świętego i najlepszego przyjaciela, może być on naszym najgorszym wrogiem, a my nie będziemy sobie z tego zdawać sprawy.
Pod tym właśnie względem myślę, że świat jest iluzją.Ten nasz osobisty. Ale istnieje oczywiście coś takiego jak zbiorowa świadomość...nie wiem czy dobrze kojarzę, ale chodzi mi o to, co nazywa się Kroniką Akaszy, taka pamięć należąca do świata, magazynująca wszystkie zdarzenia. Nasze jednostkowe świadomości tworzą zbiorową nadświadomość...może to ona powinna być rozumiana jako Bóg?
Ale skoro jednostkowa świadomość jest jak plastelina, to czy to samo prawo nie może zadziałać w przypadku świadomości zbiorowej? Że rzeczywistość jest w takim razie połączonymi w kupę matrixami wszystkich ludzi?
Trochę filozofowania nie zaszkodzi. A lekarstwem na to, żeby nie dać się omamić temu naszemu osobistemu matrixowi jest [mentalna] czerwona pigułka. Czyli trochę poszukiwać we wszystkim, szukanie na wszystko własnej odpowiedzi a nie tylko pochłanianie cudzych. Do czego staram się dążyć. I czego wszystkim życzę. :)
Awatar użytkownika
lapicaroda
 
Posty: 27
Rejestracja: 22 mar 2010, 11:14
Lokalizacja: Kalisz

Re: Sposób modlenia się

Postautor: atalia » 02 kwie 2010, 13:09

Niemało już na ten temat tu napisałam.Sadzę,że postrzeganie świata "fizycznego" jako iluzji,a naszych ziemskich losów jako roli,którą nam przyszło odegrac w teatrze życia jest warunkiem [i]sine qua non [i] rozwoju duchowego.
O kronice (czy lepiej powiedzieć polu) Akaszy w kontekście fizycznym tez już kiedyś pisałam,niestety,nie pamietam gdzie.
Pozdrawiam. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Sposób modlenia się

Postautor: Freya » 06 kwie 2010, 15:41

atalia pisze:Sadzę,że postrzeganie świata "fizycznego" jako iluzji,a naszych ziemskich losów jako roli,którą nam przyszło odegrac w teatrze życia jest warunkiem [i]sine qua non [i] rozwoju duchowego.

Ciesze sie że ktoś jeszcze myśli podobnie jak ja:)

Uważam , ze aby tak myśleć i "czuć" potrzebne jest doświadczenie i przeżycie czegoś, co spowoduje zmianę w naszej swiadomości. Tak przynajmniej było w moim przypadku.
To zadziwiające jak spada "zasłona" przez którą sie widziało ( tyle lat!) i odbierało dotychczasowe życie.
"Śmierć nie jest zgaszeniem światła,lecz tylko wyłączeniem lampy,ponieważ przyszedł świt. "
R.Tagore
Freya
 
Posty: 48
Rejestracja: 31 mar 2009, 11:40
Lokalizacja: Kraków

Re: Sposób modlenia się

Postautor: Zuzka » 06 kwie 2010, 16:00

Pomyślałam, że dla mnie to jest tak, iż to, co duchowe/niematerialne, wbrew tzw zdrowej logice, staje się stopniowo w życiu coraz bardziej "twarde" i "konkretne", a to, co materialne rozpada mi się "w rękach" i wartość tego jest wątpliwa.
Chyba wynika to, z doświadczenia życia...
:)
Zuzka
 
Posty: 89
Rejestracja: 31 paź 2009, 16:45

Re: Sposób modlenia się

Postautor: atalia » 06 kwie 2010, 17:44

Zuziu,myślę,że wynika to z rozwoju duchowego. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Sposób modlenia się

Postautor: Hansel » 29 cze 2015, 15:34

konrad pisze:Co do Walscha, mogę stwierdzić tylko tyle, że Duch podpisujący się jako "Bóg" nie jest z pewnością Duchem wyższym. Nie oznacza to, że nie jest Duchem inteligentnym, który posiada jakąś wiedzę. Tyle że w ten sposób zapewne próbuje promować wiele swoich własnych teorii.


Kiedyś właśnie słyszałem takie powiedzenie: „Kiedy modlisz się – mówisz do Boga. Kiedy Bóg mówi do Ciebie – cierpisz na schizofrenię.
Ostatnio zmieniony 29 cze 2015, 17:35 przez Hansel, łącznie zmieniany 1 raz
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3740
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

PoprzedniaNastępna

Wróć do Modlitwa

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości