modlitwa inaczej :)

Tu można podzielić się z innymi użytkownikami pięknymi, zasłyszanymi gdzieś modlitwami, a także poprosić o to, by wspólnie pomodlić się w jakiejś sprawie.

modlitwa inaczej :)

Postautor: juniperus » 12 lut 2013, 15:20

Bardzo ważnym jest, by modlić się od serca. Któż jednak powiedział, że nie można robić tego wierszem? Przepiszę więc niektóre z moich "wypocin" z czasów, gdy byłam jeszcze nastolatką. Nie są może to dzieła godne wychwalania, do Słowackiego i Mickiewicza również im bardzo daleko, nie mniej jednak to dobry odpoczynek od poważnej tematyki spirytystycznej :)

LIST DO BOGA
Najdroższy Panie Boże,
Nikt nad Ciebie wspanialszym być nie może.
To Ty jesteś kochanym Tatą,
Więc dziękuję Ci za to,
Że mnie stworzyłeś
I los mój ułożyłeś.
Dałeś mi życie przy narodzeniu,
Dlatego chwalę Cię w uwielbieniu
I dzięki serdeczne Ci składam
I nadal Cię jeszcze błagam
Abyś zachował me życie
I jaśniał na boskim błękicie,
Abyś poprowadził mnie przez nie.
Inaczej zginę i jak kwiat zwiędnę
I będę leżeć gdzieś w czerni,
Pozostawając na wszystko biernym
I nie wiedząc, że jesteś
Wszędzie: na wsi, w lesie i w mieście.
Zapewniam Cię, że nie chcę tego,
Więc dziś spoglądam w Twoje niebo
I proszę Cię, błagam i kocham wielce
I Tobie w ofierze składam swe serce.
Dziękując raz jeszcze,
Wołam i krzyczę i wieszczę
Chwałę Twoją Panie,
Na wspólne dni i na rozstanie.


***

Gdy ktoś tak, jak ja,
Przechodząc przez życie,
Zawiązane oczy ma,
Gubi po drodze okrycie,
Potyka się na każdym kamieniu,
Nic nie widząc idzie dalej,
Mając oczy w bezustannym cieniu,
Nie widząc nic wcale
Zagrożony jest z każdej strony
Przez pułapki na niego czyhające.
Gdy obraz wroga w oczach mu się troi,
Ten człowiek bardzo się boi.
Ale ja nie...
Bo wiem, że gdy niedziela
Lub każdy inny dzień,
Mam swego przyjaciela,
Który prowadzi mnie daleko, hen!
Za rękę mnie trzyma
Abym nie potknęła się
Nawracać mnie zaczyna
Gdy nogi me w złą stronę ponoszą.
Boże, jak dobrze, że Cię mam!
Tak cieszę się bardzo,
Że przez życie nie muszę iść sam,
Że są tacy, co mną nie gardzą.
Ty jesteś moim pokarmem,
Jesteś moim napojem,
Jesteś mą drogą, gdy ciemność ogarnie
Świat i zasili niepokojem.
Jesteś moim życiem,
Nadzieją na przyszłe dni.
Tak wspaniałe jest z Tobą bycie.
Chcę za to podziękować Ci.
Wystarczy, że powiem dwa słowa:
"O Jezu" krótkie z ust mych wypłynie.
Rozjaśni się wnet moja głowa.
Z Tobą ma dusza nie zginie.
Dotknij moich oczu,
A opaska z nich zleci.
Promień w świetlistym warkoczu
W oczy mi zaświeci.
Dotknij moich rąk,
A spadną z nich kajdany.
Będę wolny od wszystkich mąk,
Będę kochany.
Dotknij moich ust,
A przemówią świętym słowem wszędzie.
Dotknij mojej duszy,
A wolną będzie.


A to już inny, nie będący modlitwą, bardzo moim zdaniem jednak pasujący do hasła "moralność", jaką głosi spirytyzm.

SERCE NA DŁONI

Dlaczego serce me samotne
Wciąż trzymam na dłoni?
Dlaczego oczy me markotne
Uciekają, ginąc w miłości toni?
Dlaczego nie potrafię skrzywdzić człowieka,
Wroga mam za przyjaciela?
Dlaczego tego, kto na moje potknięcie czeka
Mam za swego wielbiciela?
Dlaczego nie potrafię odwrócić się od innych,
Mimo, że krzywdzą mnie?
Dlaczego nie biorę do serca słów zimnych
I nigdy nie obrażam się?
Dlaczego me serce gorące tak
Uśmiecha się do całego świata?
Dlaczego obdarzam go sympatią, wszak
On mną pomiata?
Dlaczego w pierwszej minucie złości
Obrażam się, rzucam i płaczę,
A zaraz zapominam o całej przykrości?
Moje serce znów w miłości skacze.
Dlaczego życzę szczęścia wrogowi,
Rywalce oddaję chłopaka?
Dlaczego, choć zniszczyć mnie są gotowi,
Ja uśmiecham się do nich, jestem taka?
Dlaczego myślę, że jeśli
Ja mam na dłoni serce,
To wszyscy inni by wnieśli
Miłość, gdy ja jestem w rozterce?
Och, ja głupia, naiwna
Zbyt dobra jestem dla świata.
Ale nie potrafię inaczej...
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 12:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: modlitwa inaczej :)

Postautor: Krzysztoff » 12 lut 2013, 17:50

:) sympatyczne utwory

ja w wieku nastoletnim-pełnoletnim zajmowałem się raczej rzeczami niepoważnymi - pajacowaniem , piciem i różnymi takimi :D
Choć pewne elementy refleksji się pojawiały ; pewne poczucie braku przynależności do tego świata było czasami bardzo mocne :)
Na jednej z imprez wykrzyknąłem że "wszyscy jesteśmy sterowani" gdyż doszedłem do wniosku że nasze środowisko warunkuje nasze czyny od samego urodzenia do takiego stopnia że właściwie nie ma miejsca na żadną realną decyzję. Oczywiście towarzystwo miało ze mnie niezły ubaw i do dzisiaj krążą o tym anegdoty. działo się .... :lol:
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2791
Rejestracja: 05 sty 2012, 22:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: modlitwa inaczej :)

Postautor: juniperus » 13 lut 2013, 09:29

No faktycznie, działo się :lol:
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 12:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: modlitwa inaczej :)

Postautor: goska82 » 13 lut 2013, 12:00

Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę. Po słowach wnioskuję,że masz wielki porządek zarówno w głowie jak i w duszy. Tak głęboka wiara na pewno pomaga w codziennym życiu. Ja mam z tym ogromny problem. Może komuś wyda się śmieszne,ale nie umiem się modlić. Staram się codziennie,ale za każdym razem coś nie daje mi się skupić...Kiedy tylko próbuję, przychodzą mi do głowy najróżniejsze myśli,zazwyczaj jakieś głupoty. Modlitwa jest chyba jedyną rzeczą,na której nie mogę skupić się nawet na dwie minuty. Strasznie mnie to męczy,czuję się pusta i nie wiem co ze mną nie tak pod tym względem. Zauważyłam ,że im bardziej tego chcę tym bardziej się nie udaje. Coś ze mną nie tak?
goska82
 
Posty: 143
Rejestracja: 16 sty 2013, 19:53

Re: modlitwa inaczej :)

Postautor: jario » 13 lut 2013, 13:11

Moze sprobuj modlitwe w formie regulek zastapic rozmowa z Bogiem lub opiekunem.
Gdy rozum ubieramy w wiedze ,zaczyna sie wstydzic nagosci...
Awatar użytkownika
jario
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 gru 2009, 18:09
Lokalizacja: Wedel

Re: modlitwa inaczej :)

Postautor: juniperus » 13 lut 2013, 13:33

Widzisz Gosiu, ja również czasami mam tak jak Ty. Zupełnie tak, jakby moje modlitwy nie mogły się przebić i ze mnie wyjść. To sytuacje, gdy kręci się obok mnie któryś z niskich duchów. Mam wrażenie wówczas, że specjalnie mi szepcze o dziwnych, nie związanych z wiarą rzeczach, bym nie mogła się skupić na modlitwie. Tak, jakby chciał je zablokować i nie dopuścić, by wyszły one z mojej głowy. Muszę wtedy użyć maksymalnej koncentracji, by to pokonać i zupełnie się wyłączyć z otaczającego mnie świata. Jario ma rację: spróbuj modlić się własnymi słowami do Boga i Opiekuna. Podziękuj za to co otrzymałaś, opowiedz Im o swoich zmartwieniach i troskach, w końcu poproś o to, czego potrzebujesz. Postaraj się, by nic Ci nie przeszkadzało, żaden hałas, muzyka. Znajdź czas na to by się rozluźnić, skoncentrować na tym, co chcesz Im powiedzieć i to powiedz. Jeśli nie możesz skupić się na myślach, mów to na głos. Potraktuj Ich jak swoich przyjaciół, w końcu nimi są (nie mylić z kumplami, wobec Boga jesteśmy bowiem maleńkimi okruszkami). Z chęcią wysłuchają tego, co chcesz Im powiedzieć. Ja zawsze uważałam, że w modlitwie nie chodzi o to, by paść na kolana i recytować wierszyki. Nie o to tu chodzi. Modlitwa to moim zdaniem nawiązanie kontaktu z Bogiem i czym bardziej naturalnie będziesz to robić, tym lepiej. Oczywiście trening czyni mistrza. Nie zrażaj się , jeśli za pierwszym razem nie uda Ci się, bądź będzie wydawało Ci się to dziwne i nienaturalne. Z czasem nabierzesz wprawy.
Powodzenia.

PS Jeśli ten sposób nie poskutkuje, podam Ci jeszcze inny.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 12:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: modlitwa inaczej :)

Postautor: goska82 » 13 lut 2013, 17:46

Jario z góry założył,że modlę się formułkami (nie wiem dlaczego),podczas gdy nie robię tego od dawna. Właściwie regularnie to nigdy. Klepanie "paciorka " jest proste,wystarczy znać na pamięć i tyle.
Tym większy mam problem,że właśnie nie mogę się modlić tak jakbym tego chciała. Pomimo tego,że jest wokół mnie cicho i spokojnie to nic z tego nie wychodzi. W sekundzie czuję jakbym miała pukiel waty zamiast mózgu,a moje myśli biegną w tysiące innych kierunków tylko nie tam gdzie potrzeba :?
Martwi mnie to w tej chwili mocno, ponieważ potrzebuję w tej chwili pomocy i spokoju ducha bardziej niż kiedykolwiek. Poza tym moje modlitwy są potrzebne zmarłej niedawno mamie, ale to już odrębna sprawa...
goska82
 
Posty: 143
Rejestracja: 16 sty 2013, 19:53

Re: modlitwa inaczej :)

Postautor: jario » 13 lut 2013, 21:08

Przepraszam jezeli zle skojarzylem,twoj post byl pisany w kontekscie tego co napisala Juniperus wiec stad to moje skojarzenie z juz gotowa modlitwa.Napisz moze w jaki sposob chcesz sie modlic ,lub probujesz.Ja mialem na mysli modlitwe w formie rozmowy tak jakby z przyjacielem ktorego nie widac,nie koniecznie musi to byc w jakiejs okrslonej chwili. Najlepiej wtedy kiedy bedziesz miala taka potrzebe,potrzebe porozmawiania z kims o swoich problemach,troskach,radosciach,planach,rozważaniach filozoficznych lub np.porozmawiac o swojej mamie.Nie koniecznie musi to byc w ciszy i spokoju ,moze to byc np. w kolejce do urzedu lub lekarza,podczas jazdy autem,autobusem,podczas spaceru,przy zasypianiu,podczas gotowania itp.Najlepsza modlitwa jest taka prosto z serca taka jakbys wlasnie spotkala i rozmawiala ze swoim przyjacielem ktory jest najblizsza osoba w twoim zyciu na ktorego zawsze mozesz liczyc i ktory bedzie ci towazyszyl do konca twojego zycia.
Gdy rozum ubieramy w wiedze ,zaczyna sie wstydzic nagosci...
Awatar użytkownika
jario
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 gru 2009, 18:09
Lokalizacja: Wedel

Re: modlitwa inaczej :)

Postautor: goska82 » 13 lut 2013, 22:12

Ok,może też niezbyt precyzyjnie się wypowiedziałam :) Jeżeli chodzi o modlitwę,to mam na myśli dokładnie taką ,o której pisałeś.Nic dodać nic ująć:) ZAWSZE po kilku sekundach moje myśli opanowują jakieś nic nie znaczące głupoty,nie wiem dlaczego...Bardzo chciałabym się skupić,czuję tylko jeden wielki bałagan. Zrobię jednak wszystko,żeby u siebie "posprzątać" :) Odnajduję się w spirytyźmie coraz bardziej. To tak jakbym spojrzała w lusterko i zobaczyła w końcu swoje pełne odbicie. Zawsze myślałam (nie wiem dlaczego),że Bóg i prawdziwa wiara to Kościół,podczas gdy ten nie "leżał"mi jakoś wcale. Trochę (bardzo)więc się gubiłam i kawałek po 30-tce trafiłam na wasze forum. Wiem,że spirytyzm jest tym,czego szukałam. Szkoda tylko,że to podwójna śmierć w mojej rodzinie była przyczyną tego "znaleziska" :(
W każdym razie jakoś się dźwigam codziennie po troszku...Dzięki wam- SPIRYTYSTOM. I mam nadzieję,że za czas jakiś,jak pochłonę wszystkie te fascynujące dzieła i troszkę się ogarnę ,to powiem z dumą -Jestem Spirytystką :D
goska82
 
Posty: 143
Rejestracja: 16 sty 2013, 19:53

Re: modlitwa inaczej :)

Postautor: juniperus » 14 lut 2013, 10:06

I z całego serca Ci tego życzymy :) To, o czym pisał Jario, by modlić się w czasie gotowania, zakupów itd ja praktykuję. Co dziwne najlepiej wychodzą mi rozmowy z Opiekunem, gdy składam wyprane ubrania :lol: Jednak na początku musiałam mieć ciszę. Praktykuj więc modlitwę w różnych okolicznościach, a na pewno znajdziesz tę, która odpowiada Ci najbardziej. Myślę, że musisz próbować. Na początku będzie to kilka sekund, z czasem może coraz dłużej. Ja wczoraj miałam trudności. Nie mogłam dokończyć modlitwy, rozkojarzyłam się już w połowie, ale być może to z powodu gorączki :lol: Trzymamy kciuki!

PS Dołączę do moich modlitw o spokój dla Duchów Twoją mamę. Co dwie głowy to nie jedna ;) Napisz mi tylko jak ma na imię.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 12:50
Lokalizacja: łódzkie

Następna

Wróć do Modlitwa

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość