gaba75 pisze:To jakieś dziwne informacje, proszę o wytłumaczenie, bo jak mi się tu sugeruje jestem tępa, i nie rozumiem tego, że się mówi iż jednostka sama wybiera sobie drogę cierpienia. Wierzę, że nikt nie wybiera cierpienia. To inni obłudni kreują nasze życie. Grupy zorganizowane. Kliki, mafie. Jeden człowiek nic nie może zdecydować, wbrew temu czego chce dana grupa, a potem się dziwią, że źle im się wiedzie i że sprawdza się to, co mówiła dana jednostka, której odebrano życie bo tak, bo tupano nóżkami, żeby zobaczyć cierpienie. Więc Pablo bez obrazy, ale cierpienie wybiera grupa, dla jednego osobnika by z niego czerpać energię życia, bo sami jej nie posiadają wcale, albo marne ilości.
To prawda Gaba, nikt sobie nie wybiera cierpienia. Cierpienie jest nieodłączne w naszej drodze przez wcielenia, ze względu na nasz stosunek do danych sytuacji. Powstaje ono gdy zbaczamy z kursu, który sobie na dane wcielenie obraliśmy. To my, nikt inny, kreujemy swoją rzeczywistość.
Teraz żyjemy w czasie, kiedy będziemy stopniowo odkrywać kim jesteśmy i jakie drzemią w nas pokłady możliwości. Zaczynają nam się aktywować zablokowane helisy kodów DNA. Proces ten sprawi, że znów będziemy świetlistymi Istotami, a nasze światło rozgoni mrok. Wtedy to zniknie wszelkie cierpienie na Ziemi.