Pawełek pisze:A gdy życie matki jest zagrożone ciążą to jest to decydowanie o życiu dziecka czy swoim? Jestem ciekaw Twojego zdania Mirku.
W zamierzchłych czasach kiedy było zagrożone życie matki po przez ciążę, to najpierw ratowano dziecko, a później matkę.
Gdy następuje jakaś katastrofa, to najpierw ratowane są dzieci, a później kobiety i mężczyźni. W dzieciach jest przyszłość ludzkości i to one zasługują na największą ochronę.
W mojej rodzinie dwa razy ciotka była zagrożona przez ciążę i miała przyzwolenie lekarza na aborcje. W obu przypadkach odmówiła. Za pierwszym razem dziecko żyło 3 dni, a za drugim razem urodziła zdrowego syna, który najwięcej osiągnął z całego swojego rodzeństwa. Ciotce po każdej ciąży nic nie było. A mocno było zagrożone jej życie.
Natura zawsze wybierze najlepiej. Jeżeli matce skończył się czas na ziemi, to nawet jak zabije swoje dziecko, to nie uniknie śmierci, a taki czyn może ją nawet przyśpieszyć w innym przypadku. Taka jest moja odpowiedź na to pytanie.