Strona 1 z 2
Alkohol i opętanie

:
11 mar 2016, 23:31
autor: Pablo diaz
Re: Alkohol i opętanie

:
12 mar 2016, 10:10
autor: Nikita
W Naszym domu bylo pokazane, ze duchy nizsze nie moga sobie ot tak isc na Ziemie...musza dlugo czekac na pozwolenie a tu sie okazuje, ze duchy tzw nizsze ciagle sobie przy tej Ziemi siedza i szkodza...co jest Prawda?
Re: Alkohol i opętanie

:
12 mar 2016, 13:56
autor: Pablo diaz
Duch André Luiz - poprzez psychografię Francisco Candido Xaviera - mówi,że :
stosunek istot bezcielesnych do wcielonych jest 4 do 1.Jeśli weźmiemy pod uwagę, że populacja bezcielesnych jest prawie cztery razy większa niż wcielonych - oznacza to, że jesteśmy zanurzeni w oceanie istot duchowych.

Re: Alkohol i opętanie

:
12 mar 2016, 16:20
autor: Nikita
No dobrze...Duchow jest wiecej niz zywych . Ale dlaczego Luiz Andre nie mogl isc sobie na Ziemie a inne duchy sobie chodza gdzei chca? To troche sie nie zgadza...
Re: Alkohol i opętanie

:
12 mar 2016, 19:47
autor: Pablo diaz
W tym oceanie dusz istnieje prawo powinowactwa, gdyż mamy różne poziomy i rodzaje połączeń, które dokładnie widzimy na całym świecie. Zjawiska powinowactwa pomiędzy wcielonymi i odcieleśnionymi sprawiają,że istnieją grupy duchów utworzonych na podstawie ich pokrewieństw np: zawodowych, artystycznych, sportowych, religijnych, uzależnień lub poziomu przestępstw.
Re: Alkohol i opętanie

:
12 mar 2016, 19:55
autor: Pablo diaz
Nikita pisze:No dobrze...Duchow jest wiecej niz zywych . Ale dlaczego Luiz Andre nie mogl isc sobie na Ziemie a inne duchy sobie chodza gdzei chca? To troche sie nie zgadza...
Może dlatego ,że Andre Luiz przeszedł próg i został przeniesiony do internatu około ziemskiego .
Jako duch niższy ,który dopiero wrócił z ziemskiego planu nie mógł odwiedzać Ziemi.
Duchy,które ,,chodzą gdzie chcą ,, to znaczy chodzą w sferze przy ziemskiej ,to duchy,które nie przeszły jeszcze progu,tkwią tu z różnych przyczyn.
Re: Alkohol i opętanie

:
12 mar 2016, 22:48
autor: Nikita
Z tego wynika, ze na tamtym swiecie nie ma zadnego porzadku...jedne duchy trafiaja do Umbralu , inne do kolonii duchwych a inne sie blakaj po Ziemi i opetuja....Gdyby byl Jakis porzadek na tamtym swiecie to nie byloby tyle opetujacych Duchow....
Re: Alkohol i opętanie

:
13 mar 2016, 08:01
autor: Pablo diaz
Na tamtym świecie to szeroko powiedziane .Zaczynając od naszego materialnego świata ,gdzie nie ma absolutnie ,,porządku,,
mało tego prawie nikt z tu zamieszkujących istot nie wie po ,co tu przyszła jaki jest cel egzystencji .
Astsral niższy (umbral) jest odbiciem ziemskiego zepsucia.Dopiero w internacie okołoziemskim Duchy otwierają nam oczy na rąbek wiedzy o nas , naszym społeczeństwie,planetach ,galaktykach itd.
Bóg dał wszystkim istotom wolną wolę ,więc to my sami musimy sobie wypracować porządek ,tak ,aby w przyszłości już bez pomocy duchów opiekunów samemu decydować o tym ,co będziemy robić we wszechświecie .
Re: Alkohol i opętanie

:
13 mar 2016, 09:25
autor: Nikita
Wczoraj czytalam relacje osob ze smierci klinicznej . Dostalam linka od Animy...dzieki Anima

Bardzo ciekawe opisy tam byly. Otoz byly tam osoby, ktore w stanie smierci klinicznej dostaly pomoc od opiekunow duchowych i jakby same zaczely byc "wiedzace". Niektore z nich wrecz czuly sie jakby byly calym wszechswiatem. Czyli musi istniec niesamowita roznorodnosc stanu swiadomosci: od tych , ktorzy nie Maja wiedzy i dostepu do tej wiedzy az po tych, ktorzy jakby Maja juz te wiedze w sobie. Takie duchy wiedzace i swiadome opetywac nie beda i odchodza do swojego prawdziwego domu. Natomiast duchy gnusne i niskie nawet nie zdajha sobie sprawy , ze juz umarly i nadal tkwia przy Ziemi. Byl tam tez opis, ze takie duchy niemrawe, nieswiadome nie zauwazaja swoich opiekunow duchowych, bo ponoc kazdy z nas ma swojego opiekuna tylko nie kazdy go dostrzeze po smierci.
Re: Alkohol i opętanie

:
13 mar 2016, 11:53
autor: anima
Nikita, ciesze sie, ze lektura Cie zainteresowala
Zalaczam link z relacja mezczyzny, ktory na skutek alkoholizmu i innych problemow, probowal popelnic samobojstwo i przezyl smierc kliniczna.
http://www.nderf.org/Polish/suicide_nde.htm