Strona 1 z 4

Podstawy filozofii spirytystycznej - Vanessa Anseloni

Post: 19 maja 2012, 22:33
autor: konrad
Kolejny wykład spirytystyczny, tym razem po angielsku, ale oczywiście z polskimi napisami :) (Początek jest po hiszpańsku, więc przetłumaczenie na polski było podwójnym wyzwaniem lingwistycznym :))

http://www.youtube.com/watch?v=wFBR_jKe9zg

Vanessa Anseloni jest spirytystką wywodzącą się z Brazylii, ale od lat działającą w Stanach Zjednoczonych. Jest redaktorem naczelnym "Spiritist Magazine", czyli angielskiej wersji Przeglądu Spirytystycznego.

Re: Podstawy filozofii spirytystycznej - Vanessa Anseloni

Post: 21 maja 2012, 21:14
autor: tadyszka
dziekujemy!!! :D

Re: Podstawy filozofii spirytystycznej - Vanessa Anseloni

Post: 24 maja 2012, 00:02
autor: Krzysztoff
wykład wzbudził we mnie mieszane uczucia ale to raczej kwestia formy niż treści wykładu
pierwsza kontrowersja (może się czepiam słów) to porównanie człowieka do obrazu który jest malowany przez Boga uważam za nietrafny , skoro jest wolna wola , dusze "wybierają" wcielenia i wpływają na ich bieg to znaczy że to my jesteśmy malarzami , albo jest wolna wola (no wiadomo że nie 100%) albo nie...

Mieszane uczucia wzbudza we mnie stwierdzenie że należy poddawać się złu :) , wiem że w kontekście całego wykładu to wszystko zbiera się do kupy ale jednak ... pewna konsternacja pozostaje. ... wolę wykłady Divaldo który prostymi zdaniami potrafi trafić prosto w sedno

Re: Podstawy filozofii spirytystycznej - Vanessa Anseloni

Post: 25 maja 2012, 13:24
autor: konrad
Krzysztoff pisze:pierwsza kontrowersja (może się czepiam słów) to porównanie człowieka do obrazu który jest malowany przez Boga uważam za nietrafny , skoro jest wolna wola , dusze "wybierają" wcielenia i wpływają na ich bieg to znaczy że to my jesteśmy malarzami , albo jest wolna wola (no wiadomo że nie 100%) albo nie...


Bardzo ciekawe spostrzeżenie. Myślę, że to porównanie rzeczywiście jest w pewnym sensie ograniczające, jeśli spojrzymy z punktu widzenia naszej wolnej woli, bo przecież dzieło poddaje się w pełni twórcy i jest w 100% od niego zależne. Może lepiej byłoby użyć tutaj porównania dziecka i rodzica. Dziecko zawdzięcza życie rodzicom, jest od nich niezależne, ale jednocześnie obrażanie dziecka, stanowi zarazem urazę dla rodzica... W każdym bądź razie porównanie z obrazem Vanessy trzeba chyba rozumieć nie tak szeroko, a bardziej w tym kontekście, w jakim było użyte, czyli w nawiązaniu do tego, że krytykując samych siebie, krytykujemy samego Boga, który nas stworzył.

Krzysztoff pisze:Mieszane uczucia wzbudza we mnie stwierdzenie że należy poddawać się złu


Ostatnio u nas w domu toczy się sporo dyskusji na temat tego, w jaki sposób dziecko powinno reagować na zło, na agresję wśród równieśników itp. Panuje przekonanie, bardzo słuszne zresztą, że trzeba kształtować w dzieciach aktywną postawę sprzeciwu, by wyeliminować ze społeczeństwa znaną każdemu "znieczulicę". Każda sytuacja jest jednak nieco inna i wydaje mi się, że z pewnością bierność jest zła, ale aktywność trzeba dostosować do swoich możliwości i do sytuacji. Gdy widzimy np. jak 20 osób kogoś bije, rozsądniej jest poświęcić te kilka chwil, które mamy do dyspozycji na wezwanie pomocy, telefon na policję itp. niż rzucanie się w wir walki, by komuś pomóc.

W każdym bądź razie ja jestem zwolennikiem tego, by ze złem walczyć w mądry sposób, ale jednocześnie traktować je jako narzędzie, które pomaga nam w rozwoju, a co za tym idzie nie narzekać, że nas w danym momencie spotyka.

Re: Podstawy filozofii spirytystycznej - Vanessa Anseloni

Post: 25 maja 2012, 20:59
autor: atalia
Ja to postrzegam tak: krytykując samych siebie, krytykujemy Boga, którego częścią jesteśmy.

Re: Podstawy filozofii spirytystycznej - Vanessa Anseloni

Post: 25 maja 2012, 22:08
autor: Luperci Faviani
atalia pisze:Ja to postrzegam tak: krytykując samych siebie, krytykujemy Boga, którego częścią jesteśmy.

Krytyka dzieła, nie jest krytyką autora. Poza tym uważam, że do istoty ludzkiej należy podchodzić jak do istoty doskonałej - człowiek jest taki, jakim ma być, ponieważ wszelkie Boże stworzenie jest doskonałe i nic, co stworzył Bóg, nie może mieć wad. Człowiek jest doskonały w swej niedoskonałości.

Re: Podstawy filozofii spirytystycznej - Vanessa Anseloni

Post: 25 maja 2012, 22:50
autor: Krzysztoff
Luperci Faviani pisze:
atalia pisze:Ja to postrzegam tak: krytykując samych siebie, krytykujemy Boga, którego częścią jesteśmy.

Krytyka dzieła, nie jest krytyką autora. Poza tym uważam, że do istoty ludzkiej należy podchodzić jak do istoty doskonałej - człowiek jest taki, jakim ma być, ponieważ wszelkie Boże stworzenie jest doskonałe i nic, co stworzył Bóg, nie może mieć wad. Człowiek jest doskonały w swej niedoskonałości.

:D no to teraz chyba nieco popłynąłeś za daleko :) , osobiście jestem zwolennikiem prostych składni : białe jest białe , doskonałe to doskonałe , niedoskonałe to niedoskonałe.
Dobrym pomysłem jest to co powiedział Konrad , czyli powinniśmy więcej cytować i powoływać się na źródła.
.. no i tak w Księdze Duchów czytamy :)
"...Bóg jest nieskończony w Swej doskonałości, ale nieskończoność jest abstrakcją; powiedzieć, że Bóg jest to nieskończoność, jest to brać cechę zamiast samej rzeczy i oznaczać rzecz, której się nie zna, przez inną rzecz, nie więcej znaną..."

W Księdze duchów - mam wrażenie że słowo doskonałość jest używane do określenia pewnego stopnia poziomu moralnego,świadomości i inteligencji - czyli Bóg jest najdoskonalszy a potem mamy różne stopnie doskonałości duchów:
tak więc w KD czytamy:
"Rozróżniamy różne kategorie duchów, różniące się stopniem rozwoju, inteligencji, doskonałości, wiedzy i moralności ...."
Nie komplikował bym tego pojęcia (doskonałości), to tak jak by stwierdzić że zło jest dobrem gdyż pomaga nam się rozwijać ... tylko po co nazywać zło dobrem ? to wprowadza zamęt znaczeniowy :)

Generalnie mogę się mylić ale w literaturze spirytystycznej nie spotkałem się z takim stwierdzeniem żeby dzieła Boga były doskonałe ... Poprawcie mnie jeżeli coś kręcę

Re: Podstawy filozofii spirytystycznej - Vanessa Anseloni

Post: 25 maja 2012, 23:09
autor: Krzysztoff
konrad pisze:Może lepiej byłoby użyć tutaj porównania dziecka i rodzica. Dziecko zawdzięcza życie rodzicom, jest od nich niezależne, ale jednocześnie obrażanie dziecka, stanowi zarazem urazę dla rodzica...

Tak to dużo lepsze porównanie . Co do krytyki własnej osoby - to jeżeli dobrze zrozumiałem wykład chodzi tu o krytykę negatywną taką powiedzmy bardzo zasadniczą (cały jestem do bani i co bym nie zrobił jest do bani).
Jest jeszcze krytyka "konstruktywna" która przecież jest potrzebna do pracy nad sobą ... czyli żeby sobie uświadamiać nad czym powinienem popracować

konrad pisze:W każdym bądź razie ja jestem zwolennikiem tego, by ze złem walczyć w mądry sposób, ale jednocześnie traktować je jako narzędzie, które pomaga nam w rozwoju, a co za tym idzie nie narzekać, że nas w danym momencie spotyka.

i to jest właśnie prosto i jasno powiedziane , nic dodać nic ująć

pozdrawiam

Re: Podstawy filozofii spirytystycznej - Vanessa Anseloni

Post: 26 maja 2012, 07:53
autor: atalia
Chciałabym jedynie zaznaczyć,ze moje stwierdzenie wynika z moich prywatnych przemysleń i nie jest częścią filozofii spirytystycznej.

Re: Podstawy filozofii spirytystycznej - Vanessa Anseloni

Post: 27 maja 2012, 23:14
autor: Luperci Faviani
A ja nie mam plakietki "Spirytysta" i mogę sobie tu pisać co mi się podoba :mrgreen: i podtrzymuję to, co napisałem o doskonałości człowieka.