Proszę, proszę, pozytywnie zaskoczył mnie Pan psycholog... Jakoże nie woli unikać słowa "opętanie".
Chociaż i tak, jak zwykle rozbraja mnie to, że satanizm jest związany z "opętaniami"... Satanizm teistyczny - być może, ale LaVey'ański za nic... Ale w końcu po co obydwa rozdzielać.
No i co dziwnego, że nie wspomnieli o spirytyzmie... Chociaż może wpletli go w okultyzm... Hm.