Strona 1 z 4

Kampanie ku nawróceniu

Post: 30 wrz 2010, 17:16
autor: konrad
Ostatnio spotkała mnie dziwna sytuacja. Otrzymałem sms-a od zupełnie przypadkowej osoby, w którym były jakieś nawiązania do Biblii, końca świata czy czegoś w tym stylu. Być może jest jakaś zorganizowana kampania "misjonarska", a może to działanie pojedynczej osoby. W każdym razie na sms-a informującego o ogniu piekielnym i wzywającego do nawrócenia, odpisałem "Bóg kocha wszystkich i wszystkich zbawi"... Oczywiście otrzymałem odpowiedź, ale chyba był to taki wzorzec przygotowany na sytuację, gdy ktoś zareagowałby obelgami (było coś o tym, że ludzie obrażają jedni drugich, co absolutnie nie przystawało do mojego pozytywnego przesłania)...

Generalnie jednak jestem przeciwnikiem tego typu metod i traktuję je na zasadzie spamu, czyli niechcianych wiadomości...

I jeszcze kolejna ciekawa sprawa. W dzisiejszym numerze darmowej gazety "Metro" jest cała strona wykupiona przez jakąś wspólnotę muzułmańską na zasadzie reklamy, gdzie przekonują nas co do pokojowego przesłania islamu... Pomysł niby ciekawy, ale z drugiej strony chyba sam tekst nie do końca był dobrze zredagowany. Skupiał się na wymienianiu poszczególnych kalifów, imamów czy innych osobistości, a w małym stopniu informował o przesłaniu islamu. Widać jednak, że i muzułmanie powoli zaczynają kampanię "misyjną"...

Ciekawie się dzieje.

Re: Kampanie ku nawróceniu

Post: 30 wrz 2010, 17:51
autor: jb3
.

Re: Kampanie ku nawróceniu

Post: 30 wrz 2010, 17:56
autor: atalia
No,jb3,ja osobiście nie uważam tego za atak,raczej za przesłanie miłości,które nikomu zadnej krzywdy nie wyrządza,a bajdy o ogniu piekielnym i wiecznych mękach wręcz przeciwnie...

Re: Kampanie ku nawróceniu

Post: 30 wrz 2010, 18:21
autor: konrad
jb3 pisze:W twoich oczach to pozytywne przesłanie, ale jednak stanowi zaprzeczenie wierzeń innej osoby, czyli... jednak obraziłeś tamtą osobę swoją odpowiedzią (z punktu widzenia tamtej osoby zaatakowałeś jej wierzenia) :)


Nie do końca, bo ona pisała o obrażaniu, a nie o atakowaniu jej wierzeń. A raczej obrazy w przytoczonym zdaniu nie było :D Poza tym nie odnosiła się bezpośrednio do mnie w odpowiedzi, bo raczej ta była utrzymana w tonie: "Tylu ludzi obraża się nawzajem itp.", czyli dość ogólnie. No i jeszcze napisała, że chyba nie czytam Biblii.

Re: Kampanie ku nawróceniu

Post: 30 wrz 2010, 19:02
autor: sigma
konrad pisze: ... W dzisiejszym numerze darmowej gazety "Metro" jest cała strona wykupiona przez jakąś wspólnotę muzułmańską na zasadzie reklamy, gdzie przekonują nas co do pokojowego przesłania islamu ...


Nie wyrzucaj, jeśli możesz.

konrad pisze: ... Ciekawie się dzieje.


Tak.

Re: Kampanie ku nawróceniu

Post: 30 wrz 2010, 19:08
autor: jb3
.

Re: Kampanie ku nawróceniu

Post: 30 wrz 2010, 19:10
autor: konrad
sigma pisze:
konrad pisze: ... W dzisiejszym numerze darmowej gazety "Metro" jest cała strona wykupiona przez jakąś wspólnotę muzułmańską na zasadzie reklamy, gdzie przekonują nas co do pokojowego przesłania islamu ...

Nie wyrzucaj, jeśli możesz.


Masz szczęście. Miałem dziś rano wyrzucić, ale nie mogłem znaleźć kosza na śmieci, więc zachowałem gazetę.

Re: Kampanie ku nawróceniu

Post: 30 wrz 2010, 19:29
autor: Voldo
konrad pisze:gdzie przekonują nas co do pokojowego przesłania islamu

Jakby jeszcze wszyscy islamiści się identyfikowali z owym pokojowym przesłaniem, a nie "zabij niewiernych" czy innymi tam szkodzącymi i doprowadzającymi do samobójstw i morderstw hasłami...

Re: Kampanie ku nawróceniu

Post: 30 wrz 2010, 19:34
autor: sigma
konrad pisze: ... Masz szczęście. Miałem dziś rano wyrzucić, ale nie mogłem znaleźć kosza na śmieci, więc zachowałem gazetę.


:lol: :lol: :lol:

To ja zamawiam. Szeryfie, choćby ksero...

:lol: :lol: :lol:

ps.:
konrad pisze: ... nie mogłem znaleźć kosza na śmieci ...


Szeryfie, oczywiście Szeryfowi wierzę...

:lol: :lol: :lol:

Re: Kampanie ku nawróceniu

Post: 01 paź 2010, 07:26
autor: Luperci Faviani
Voldo pisze:Jakby jeszcze wszyscy islamiści się identyfikowali z owym pokojowym przesłaniem, a nie "zabij niewiernych" czy innymi tam szkodzącymi i doprowadzającymi do samobójstw i morderstw hasłami...
Mahomet nawracał mieczem, niestety, co wciąż przekłada się na "świętą wojnę", która jest niepisanym obowiązkiem każdego muzułmanina, ALE skoro jest to prawo niepisane, a prawo pisane nakazuje wzajemną miłość, to "święta wojna" wcale nie musi oznaczać ścinanie głów niewiernych - tak mnie się wydaje.

Ale każda religia ma swoje 5 min. i swoją "świętą wojnę", i tylko czekać aż Świadkowie Jehowy najadą na Jerozolimę i Konstantynopol. My, oczywiście, w powszechnym mniemaniu jesteśmy sektą, więc możemy co najwyżej porwać autobus, albo tramwaj.
:lol: