Strona 1 z 1

MIŁOŚĆ CZYNI CUDA

Post: 28 sie 2010, 20:40
autor: Damian
Znalazłem pewien bardzo ciekawy artykuł :
"To cud. W tym konkretnym przypadku słowa tego nie boją się użyć nawet lekarze, którzy przyjmowali poród małego Jamiego oraz jego siostry bliźniaczki. W chwilę po przyjściu maluchów na świat, lekarze stwierdzili zgon chłopca. Zrozpaczona matka zaczęła tulić swoje martwe dziecko do piersi. I wtedy stało się coś, czego nikt nie potrafi wyjaśnić - dziecko zaczęło oddychać i reagować na bodźce. Do zdarzenia doszło w marcu tego roku, w jednej z klinik w Sydney, ale Kate Ogg - matka Jamiego "

Jeden z wielu dowodów na to że wiara,bezgraniczna miłość potrafi czynić cuda.Nawet przywracać życie :)

Re: MIŁOŚĆ CZYNI CUDA

Post: 28 sie 2010, 21:00
autor: Paweł
Czyli duch się rozmyślił w ostatniej chwili po czym znów się zdecydował.

Re: MIŁOŚĆ CZYNI CUDA

Post: 28 sie 2010, 21:02
autor: konrad
Ja raczej bym powiedział, że lekarze się pospieszyli ze stwierdzeniem zgonu.

Re: MIŁOŚĆ CZYNI CUDA

Post: 28 sie 2010, 21:38
autor: Damian
Może i masz racje ale to nastąpiło po 2 godzinach od urodzenia martwego dziecka. .Matka poprosiła aby ostatni raz przytulić swoje dziecko.

Re: MIŁOŚĆ CZYNI CUDA

Post: 28 sie 2010, 22:11
autor: Voldo
Cóż, może to cud miłości, może to po prostu nie do końca zbadane ludzkie ciało...
Skoro ludzie potrafią żyć z kulą w głowie to czasem jak widać i takie coś może się zdarzyć.

Że tak powiem - wiele jest możliwości ;)

Re: MIŁOŚĆ CZYNI CUDA

Post: 28 sie 2010, 22:59
autor: Damian
Voldo pisze:może to po prostu nie do końca zbadane ludzkie ciało...


Może i masz racje ,pewnie jak wiele innych przypadków "cudów".... ;)

Re: MIŁOŚĆ CZYNI CUDA

Post: 30 sie 2010, 20:02
autor: Luperci Faviani
Zastanawiam się nad magnetyzmem. Zakładając, że ciało dziecka umierało, czy mogłoby się okazać, że jego matka posiada wysoko rozwinięte zdolności magnetyczne (których nie musi być świadoma), którymi poprzez miłość do niemowlęcia, przywróciła mu siły witalne?

HIPOTETYCZNIE :geek: :?:

Re: MIŁOŚĆ CZYNI CUDA

Post: 30 sie 2010, 21:28
autor: Damian
Może i masz racje,akurat ta sytuacja wywołała ogromny strzał miłości i uczućia po którym mogła zadziałać w niej siła ze zdwojoną mocą.
Wydaje mi się także że może to byś przykład dla ludzkości i że będzie ich coraz więcej aby ludzie zaczęli zastanawiać się coraz więcej nad stroną duchową a nie materialną.

Re: MIŁOŚĆ CZYNI CUDA

Post: 30 sie 2010, 21:39
autor: Voldo
Luperci Faviani pisze:Zastanawiam się nad magnetyzmem. Zakładając, że ciało dziecka umierało, czy mogłoby się okazać, że jego matka posiada wysoko rozwinięte zdolności magnetyczne (których nie musi być świadoma), którymi poprzez miłość do niemowlęcia, przywróciła mu siły witalne?


Można powiedzieć - jest to kolejna możliwość :)

No to co...
1. Cud miłości
2. Duch się rozmyślił i wrócił
3. Lekarze pośpieszyli się ze stwierdzeniem zgonu
4. Niezbadane ciało człowieka
5. Magnetyzm

Ło, to się nazbierało ;)

Re: MIŁOŚĆ CZYNI CUDA

Post: 31 sie 2010, 00:02
autor: konrad
Jeśli Duch odłączy się definitywnie od ciała, nie ma już do niego powrotu. A więc fizyczna śmierć jest procesem nieodwracalnym.

Myślę, że o ile nie jest to historia rodem z brukowca wzięta ;), to mieliśmy do czynienia nie ze wskrzeszeniem, a z uratowaniem dziecka. Rzeczywiście ogromne uczucie matki mogło to odegrać dużą rolę.