Strona 1 z 1

Istoty Wielowymiarowe i inne

Post: 16 lut 2018, 22:51
autor: danut
Posty przeniesione z tematu > Syreny > z uwagi na to, że tyczą się innego wątku - soldado

Tak, dam wiarę,pisałeś tak samo. Ja go skontaktowałam z kobieta w sile wieku, ale bez sklerozy. Potem okazało się ze on zna ten teren i kontaktuje się z wieloma
stamtąd ludźmi,a opowieści ich nawet mnie zmroziły,o wielu nie słyszałam, a jakoś łączą się ze sobą. I ten dziwny trop celtyckii i inna bogata historia miejsca-dziwności, ma je w książce opisać.

Re: Syreny

Post: 16 lut 2018, 23:01
autor: soldado
danut pisze:Tak, dam wiarę,pisałeś tak samo. Ja go skontaktowałam z kobieta w sile wieku, ale bez sklerozy. Potem okazało się ze on zna ten teren i kontaktuje się z wieloma stamtąd ludźmi,a opowieści ich nawet mnie zmroziły,o wielu nie słyszałam, a jakoś łączą się ze sobą. I ten dziwny trop celtyckii i inna bogata historia miejsca-dziwności, ma je w książce opisać.


Pisałem wcześniej o tym, że uzyskuje samoświadomość.
W tym wszystkim chodzi o to, że na Ziemi są 2 grupy Obcych.
Są pozytywni i negatywni.
Tak jak wielokrotnie pisałem to na różnych forach, miałem wiele razy kontakt z Grzegorzem Nowakiem, którego przypadek opisała telewizja TVN w programie ,,Nie do wiary'' dwukrotnie. Mówił mi, opisywał mi swoje doświadczenia, był przerażony, bał się... To było wyczuwalne gdy się na niego spojrzało. Bał się nawet mnie, gdy zwróciłem się do niego, żeby dał mi swoje rysunki i szkice, to dał mi je bez najmniejszego sprzeciwu....Mówił, że nikt nie jest w stanie mu pomóc. Ja też mu nie mogłem wtedy pomóc. Każdy ufolog podobno wie, że gdy mają miejsca wzięcia, to nie można ich przerwać nie ma takiej możliwości.
Chodzi o to, że po latach doszedłem do tego jak można mu pomóc i jemu podobnym.
To ta samoświadomość, o której napisałem wcześniej.
Przy tym wiem po której jestem stronie.

Re: Syreny

Post: 16 lut 2018, 23:18
autor: danut
Soldado - mój stworek z lasku nad łąką pewnie też jakoś łączy się z tymi innymi historiami. Ta moja bilokacja ze spodenkami,też podbiegłam tą drogą do kolegi, bo on nad tym laskiem zostawił motocykl. Pisałam o tych oczach stworka i hipnozie. Toż wtedy upał przy sianie na mnie podziałał czy
zupełnie cos innego,bo jak widziałam patyk zamiast węża, przecież inaczej nie sięgnęłabym po niego gołymi rękami? Najdziwniejsza przygoda.Doskonale pamiętam drogę, że musiałam uważać na węża w słoiku w kieszeni kolegi :D itd. a jak cofnęłam się na tę łąkę -kto za mnie wykonał pracę -chyba,że krasnoludki :lol: Fruwla- to ta sama łąka, na której miałam wizję Cyganki.

Re: Syreny

Post: 16 lut 2018, 23:26
autor: soldado
danut pisze:Soldado - mój stworek z lasku nad łąką pewnie też jakoś łączy się z tymi innymi historiami. Ta moja bilokacja ze spodenkami,też podbiegłam tą drogą do kolegi, bo on nad tym laskiem zostawił motocykl. Pisałam o tych oczach stworka i hipnozie. Toż wtedy upał przy sianie na mnie podziałał czy
zupełnie cos innego,bo jak widziałam patyk zamiast węża, przecież inaczej nie sięgnęłabym po niego gołymi rękami? Najdziwniejsza przygoda.Doskonale pamiętam drogę, że musiałam uważać na węża w słoiku w kieszeni kolegi :D itd. a jak cofnęłam się na tę łąkę -kto za mnie wykonał pracę -chyba,że krasnoludki :lol: Fruwla- to ta sama łąka, na której miałam wizję Cyganki.


Do tego dodam mężczyznę, który przyszedł na podwórko i mówił o przyszłych wydarzeniach.

Ok.
Gdy zacząłem z Tobą pisać miałem na samym początku wizję, która mną wstrząsnęła.
Widziałem Obcych, którzy manipulują przy Tobie.
To była jak operacja, której nie byłaś świadoma.
Miałaś z nimi wielokrotnie kontakt, a prawdziwe z nimi doświadczenia, zamienili na doświadczenia, które pamiętasz.

Re: Istoty Wielowymiarowe i inne

Post: 16 lut 2018, 23:33
autor: danut
To co widziałam, widziałam prawdziwie. Żadne podmiany zdarzeń nie wchodzą w grę, ale samo przełączanie na rzeczywistości jest dziwne, tu możemy tylko spekulować jak się działy.
Z ciężką operacją też moje doświadczenia są powiązane- z tamtego czasu cofałam się w swoją przeszłość, szczegóły naprowadziły mnie na ten trop odosnie mojego wyglądu, a spotykanej kobiety w młodości. Gdy odzyskałam siły cos skierowało na forum, gdzie Cie poznałam,mogłeś widzieć prawdziwą moją operację w wizji.

Re: Istoty Wielowymiarowe i inne

Post: 16 lut 2018, 23:39
autor: soldado
danut pisze:To co widziałam, widziałam prawdziwie. Żadne podmiany zdarzeń nie wchodzą w grę, ale samo przełączanie na rzeczywistości jest dziwne, tu możemy tylko spekulować jak się działy.


Każda osoba, która miała podobne z nimi doświadczenia, tak by napisała.
Nie niepokoi Cię np. Twoja bilokacja?

Re: Istoty Wielowymiarowe i inne

Post: 16 lut 2018, 23:46
autor: danut
Nie niepokoi - prawdziwie tam byłam widziały mnie inne osoby. Musiałam być, by szczególnie jedna osoba mnie tam zobaczyła i zrozumiała, że ja już wiem i to co zrobi dalej nikogo już nie oszuka. To ta dziewczyna, z którą kojarzę wizję Cyganki.

Re: Istoty Wielowymiarowe i inne

Post: 16 lut 2018, 23:52
autor: soldado
danut pisze:Nie niepokoi - prawdziwie tam byłam widziały mnie inne osoby. Musiałam być, by szczególnie jedna osoba mnie tam zobaczyła i zrozumiała, że ja już wiem i to co zrobi dalej nikogo już nie oszuka. To ta dziewczyna, z którą kojarzę wizję Cyganki.


A to, że osoby z którymi byłaś widziały głęboka rzekę, a ty ją pamiętasz, jako płytką, po której przeszłaś?
Faktycznie była przecież głęboka rzeka.
Nie pomyślałaś, że masz zastąpione prawdziwe wydarzenia innymi?

Re: Istoty Wielowymiarowe i inne

Post: 17 lut 2018, 00:00
autor: danut
Nie, nigdy tak nie pomyślę, to jest potwierdzone przemieszczenie w inną rzeczywistość i widzisz też przez fakty, takie jak to ze teraz po latach tam nie ma juz żadnego kanału burzowego, a jest tak jak widziałam wtedy, czyli zagłębienie zielonego terenu(rów obrośnięty trawą, w którego dnie czasami trochę wody może się zbierać. :D
"To była jak operacja, której nie byłaś świadoma."- a jak miałam być jej świadoma, gdy moja świadomość podróżowała sobie przez czas,była zupełnie gdzie indziej? Bez świadomości leżałam 4 dni i nikt nie dawał gwarancji, że ją kiedykolwiek odzyskam w tym ciele.
Sam przypomniałeś to zdanie " ,, z terenu, który jest w naszej rzeczywistości, wydzielają pewną przestrzeń, która nie rządzi się naszymi prawami, czas w niej biegnie inaczej i mają miejsce inne w niej prawa, które nie są podporządkowane naszemu hologramowi''. :D To jest ta inna rzeczywistość zdarzenia w niej układają się inaczej niezależnie od naszego czasu, że inna nie oznacza, że nieprawdziwa, że z niej nie skorzystałam i nie mogłam jej zobaczyć. O podporządkowaniu jej naszej rzeczywistości nie ma mowy, ale o wielkim znaczeniu jej da niej i ścisłym z nią naszym powiązaniu trzeba mówić. Przez tam tworzy się tutaj.
Ps. A jeszcze muszę Ci cos bardzo ważnego powiedzieć skoro dzielisz istnienie na dobro i zło. One współistnieją ze sobą - dobro i zło, jest jednak szczególna wyższość dobra nad złem, bo ono nie posługuje się fałszem a prawdą, świadomość dobra jest jasna, fałsz pozostaje w ciemnościach. I dopóki ciemność nie zostanie rozjaśniona nie przejdzie ona do jasności, gdyż nie ma takiej siły ducha o ile w ogóle ją ma. Moje doświadczenia obrazują ucieczkę mojego ducha, gdy tylko zło zaczaiło się na moje ciało tutaj, na nie może oddziaływać, bo taki ma zakres i taką materialistyczną świadomość siebie i swoich oddziaływań, " a tam gdzie Ja idę wy pójść nie możecie"- to Jezus powiedział. Dlaczego wychodziłam cało z pułapek przy okazji tych doświadczeń - zastanów się. A dlaczego inni są zawieszani w iluzji przy nich i twierdzisz że im cos jest wgrywane, a może dlatego ze ufają tylko własnemu ciału i nie wierzą w nic poza nim i pozwalają sobą sterować?