Kosmogonia

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Kosmogonia

Postautor: Hansel » 24 maja 2015, 14:51

W wielu kulturach istnieją różne mity mówiące o powstaniu Wszechświata. Jaki jest wasz ulubiony ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3740
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Kosmogonia

Postautor: Xsenia » 24 maja 2015, 21:59

Wielki Wybuch :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2942
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Kosmogonia

Postautor: Obserwator » 26 maja 2015, 13:16

Teoria Wielkiego Wybuchu obecnie jest uznawana za najbardziej prawdopodobną. Istnieje jeszcze Teoria Inflacji, bo nie wszystko w Teorii Wielkiego Wybuchu wydaje się dopracowane (chodzi między innymi o zaburzenie symetrii powstającego wszechświata). Oprócz tego rozważane są koncepcje wszechświatów równoległych a podobno teoria strun pozwoli cofnąć się do czasów sprzed wielkiego wybuchu - przynajmniej tak twierdzą niektórzy fizycy teoretycy. Teraz trwa intensywna praca nad Teorią Inflacji i wynikającym z niej badaniem cząsteczek Higgsa co wyjaśniłoby powód istnienia masy ciał.

Jeśli o mnie chodzi, lubię czytać mity, ale mają one dla mnie tylko znaczenie ciekawostek kulturowych. No może nie wszystkie. Istnieją ciekawe analogie pomiędzy mitami a nauką. Choćby to, że na początku naukowcy twierdzili, że wszechświat jest wieczny i nieskończony. Teraz z zaskoczeniem stwierdzili, że jednak powstał. Coś sprawiło że istnieje. Z jakiegoś powodu stałe fizyczne i zjawiska ułożyły się w długi ciąg przypadków, dzięki któremu powstało to co jest. Mała różnica w przebiegu zjawisk sprawiłaby, że wszechświat wyglądałby całkowicie inaczej, lub szybko przestał istnieć. Dlaczego tak nie jest ? To prawdziwa zagadka nauki. Czy da się wytłumaczyć czystym prawdopodobieństwem ten niewyobrażalnie długi splot szczęśliwych przypadków ?
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 23:48
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Kosmogonia

Postautor: Hansel » 26 maja 2015, 16:19

Obserwator pisze:Choćby to, że na początku naukowcy twierdzili, że wszechświat jest wieczny i nieskończony.
Napradę ? Jak to było możliwe w czasach kiedy religie narzucały wszystkim wiarę w to że świat został stwożony przez Boga w jednym momencie z nicości ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3740
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Kosmogonia

Postautor: Obserwator » 26 maja 2015, 17:48

Hansel pisze:
Obserwator pisze:Choćby to, że na początku naukowcy twierdzili, że wszechświat jest wieczny i nieskończony.
Napradę ? Jak to było możliwe w czasach kiedy religie narzucały wszystkim wiarę w to że świat został stwożony przez Boga w jednym momencie z nicości ?


Nie wiem jak to było od strony religii ale newtonowska nauka obstawała przy nieskończoności wszechświata. Zresztą Newton miał na to logiczne wytłumaczenie, które obaliła dopiero teoria względności Einsteina.

"Gdyby cała materia naszego Słońca i planet i wszelka w ogóle materia we Wszechświecie rozłożona była równomiernie na niebie, każda zaś cząstka wykazywała właściwe sobie ciążenie ku pozostałym, jednocześnie cały obszar przestrzeni wypełniony tą rozmieszczoną w nim materią był skończony, wtedy materia znajdująca się w zewnętrznych częściach tego obszaru dążyłaby w rezultacie własnej ciężkości ku materii wypełniającej jego wnętrze. Spadałaby więc ona w kierunku do środka całej przestrzeni, w wyniku czego powstałaby tam jedna wielka kulista masa. Gdyby jednak materia rozłożona była równomiernie w przestrzeni nieskończonej, nigdy nie mogłaby zebrać się w jednej bryle. Część jej mogłaby utworzyć jedną masę, część zaś inną, i w ten sposób postałaby nieskończona liczba wielkich mas rozrzuconych w dużych odległościach wzajemnych w całej tej nieskończonej przestrzeni. I tak właśnie powstać mogło Słońce i gwiazdy stałe" (Isaac Newton w liście do Richarda Bentleya z 10 grudnia 1692 r.).

Jak sam widzisz pojęcie skończonego świata to całkiem świeży pomysł naukowców, patrząc na niego w historycznej skali.
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 23:48
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Kosmogonia

Postautor: Hansel » 26 maja 2015, 17:55

Obserwator pisze:Nie wiem jak to było od strony religii ale newtonowska nauka obstawała przy nieskończoności wszechświata.
O to właśnie pytam: Kościół w żaden sposób nie próbował prześladować Newtona za głoszenie takich poglądów ? Przecież to było kompletnie nie zgodne z Biblijnym opisem stwożenia świata...
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3740
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Kosmogonia

Postautor: Obserwator » 27 maja 2015, 01:54

Jeśli masz na myśli Kościół Katolicki to ten niewiele mógł, chociaż jego przedstawicie na pewno chcieli. Newton był protestantem o ile dobrze pamiętam i członkiem Royal Society (angielskiej akademii nauk założonej i sponsorowanej przez arcy-antykatolickiego króla Karola II Stuarta). To za tego panowania w Anglii wprowadzono najbardziej restrykcyjne prawo antykatolickie.

No i jeszcze ciekawostka - Newtona we współczesnych kategoriach należałoby uznać za religijnego fundamentalistę. Spisywał traktaty biblijne traktujące treść Pisma w kategoriach dosłownych. To właśnie jemu zawdzięczamy olbrzymią część argumentów kreacjonistycznych z datowaniem Stworzenia na 4004 rok pne. Protestanci jednak byli najwyraźniej bardziej otwarci na teorie naukowe. Przynajmniej jeśli chodzi o prawo ciążenia.
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 23:48
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Kosmogonia

Postautor: Hansel » 27 maja 2015, 01:57

Obserwator pisze:No i jeszcze ciekawostka - Newtona we współczesnych kategoriach należałoby uznać za religijnego fundamentalistę. Spisywał traktaty biblijne traktujące treść Pisma w kategoriach dosłownych. To właśnie jemu zawdzięczamy olbrzymią część argumentów kreacjonistycznych z datowaniem Stworzenia na 4004 rok pne.
I jak on mógł to pogodzić jednocześnie z tym że twierdził że Wszechświat istnieje wiecznie ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3740
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Kosmogonia

Postautor: Obserwator » 27 maja 2015, 10:49

Nie wiem czy akurat on twierdził że wszechświat jest wieczny, ale spór o jego wieczność jest jednym z ciekawszych sporów o to czy umiemy zrozumieć czym było powstanie wszechświata i czym jest czas. Wiem, że filozofowie dowodzili ciekawej tezy.

"Wszechświat jest wieczny również dlatego, iż u jego początku nie mogła być żadna nowość. Dowód ten opiera się na teorii, która mówi, iż pewna przyczyna sprawcza może być przyczyną skutku nowego, albo dzięki temu, że sama jest nowa.
Następny argument odwołuje się do ósmej księgi Fizyki Arystotelesa. Powstanie wszechświata było związane z wolą Boga i zamierzeniem powołania go do istnienia. Ale zamierzenie posiada cechę wieczności, bowiem przed zaistnieniem wszechświata nie było czasu, ani możliwości zmiany zamierzenia. Zatem wszechświat, który powstał z zamierzenia woli Boga jest wieczny. Wszechświat jest zamierzonym skutkiem woli Bożej i jako taki nie jest oddalony w czasie od niej, bo czasu nie byłoby przed zaistnieniem wszechświata i jest jednoczesny z zamierzeniem woli. A już powiedzieliśmy, że zamierzenie woli Bożej musi być wieczne. Zatem i wszechświat jest wieczny. Gdyby przyjąć, iż wszechświat powstał w czasie, to musiałaby zajść jakaś zmiana w przyczynie sprawczej. A taka zmiana – wedle podanego przez Boecjusza z Dacji argumentu – jest niemożliwa. Bóg jest niezmienny. Zatem wszechświat. skoro istnieje, musi być wieczny."
fragment wykładu Jakuba Bartoszewskiego
(Pracownik naukowo-dydaktyczny Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Sieradzu.)

Odwołując się do Teorii Wielkiego Wybuchu - wszechświat powstał wraz z czasem (czas pojawił się w chwili powstania wszechświata jako jeden z wymiarów w modelu matematycznym). Skoro do pomiaru długości jego istnienia używamy czasu jak opisać to co było przed powstaniem czasu ? Istnienie czegokolwiek to trwanie w czasie, a czy jest możliwe oderwanie od siebie tych dwu pojęć ? Istnienie przed pojawieniem się czasu ? Trwanie bez czasu, czyli wieczność, której nie da się zmierzyć ? (tutaj dochodzimy do kwestii interpretacji czym jest wieczność i jak ją pojmujemy)

Problem polega na tym, że z naszego punktu widzenia, istot uwięzionych w bańce wszechświata wypełnionej liniowo mijającym czasem, potrafimy tylko cofnąć się do momentu, w którym czas zaczął istnieć wraz z wszechświatem. Czy było coś przed osobliwością ? Co w ogóle istnieje przed osobliwością i jak to zmierzyć bez użycia czasu ? Możliwe że powstawanie wszechświatów i ich zagłada jest cyklicznym i nieskończonym procesem (wiecznym), a my nie potrafimy przebić się przez osobliwość aby to odkryć. To ciekawe pytania i wbrew pozorom komogonia wcale nie znalazła na nie jasnej odpowiedzi.

Po prostu z naszego punktu widzenia wszechświat powstał i się rozwija, bo jesteśmy istotami zależnymi od czasu. Tak jest prościej, a nauka szuka prostych rozwiązań. Czas powstał i tyle.
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 23:48
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Kosmogonia

Postautor: Hansel » 27 maja 2015, 13:16

Obserwator pisze:Możliwe że powstawanie wszechświatów i ich zagłada jest cyklicznym i nieskończonym procesem (wiecznym), a my nie potrafimy przebić się przez osobliwość aby to odkryć.
Taka perspektywa mnie właśnie przeraża ale z tego co wiem większość naukowców przychyla się jednak do hipotezy ,,Śmierć cieplna Wszechświata,,
Ostatnio zmieniony 27 maja 2015, 13:38 przez Hansel, łącznie zmieniany 1 raz
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3740
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Następna

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości