szukam przyjaciela na dobre i złe
Zamieszczam taki temat, bo to chyba już czas ku temu. W tej rubryce go wkleiłam, bo tu pasuje najbardziej.z chaosu bowiem prawie zawsze tworzy się piękno, wiec mam nadzieję że tu się cos pieknego moze zaczać dla mnie i moich córek. A jesli nie to nie bedę rozpaczać i tak jestescie dla mnie czyms wiecej niz tylko nikami nieznanych mi osób. Jeszcze nie przyjaciele, ale ludzie otwarci na to by pomagac w jakiejkolwiek możliwej formie innym.
No wiec, ufff, niewiem jak zacząć, troche się krępuję. Tyle tu z Wami przeszłam.
Szukam przyjaciela. Mężczyzny. Najlepiej starszego o kilka lat. Do młodszych mam awersję już. Najlepiej gdyby posiadał wykształcenie wyzsze, no i oczywiscie nsjlepiej gdyby był spirytystą, wrażliwym czułym człowiekiem. Szukam kogos na kim moglabym się oprzec jak.....-uwaga- jak mnie coś zaboli
Najlepiej też jesli traktowałby moje corki jak swoje własne. Hana ma 5 miesięcy, Natalka 10 lat. Ja jestem typem zwariowanej romantyczki. Uwielbiam taniec, spiew, czytam dużo, nie pogardzę spacerami rowerowymi, a i piesze wieczorne są dla mnke wytchnienem. Obowiazki domowe typu pranie gotowanie presowanie, sprzątanie nie sprawia mi problemu, ale zdarza sie że rezygnuję z czegos ze względu na rangę waznosci jakigos problemu do rozwiazania.
Kocham przebywać nad morzem. Bałtyk jedt mi bliski. Bardzo. Dlaczego, nie pytaj, nie powiem bo niewiem. Moze tam żyłam w poprzednim wcieleniu, a może to w tym wcielenku czeka mnie jeszcze wazne zadanie do wykonania właśnie tam, kto to wie? Jak to mówił kiedyś moj kolega, "tego nie wiedzą nawet najstarsi indianie".
Poza tym jak juz sie domyslacie nie pierwszej młodości ze mnie kobieta. Swoje latka juz mam. Czuje jednak w sobie energie ktorą chcialabym się podzielić z kimś, z kim moglaby tworzyć, tworzyc i jeszcze raz tworzyć. Na rzecz dobra.
Potrzebuję silnego mężczyzny- nie mylić z tężyzną. Dlatego teraz odwołuje się do tych ktorzy tacy są. Jeśli życie jest dla ciebie tym czym dla mnie spróbój do mnie napisac, poznaj mnie, możliwe, że to na/Ciebje czekałam całe życie.
Gaba
No wiec, ufff, niewiem jak zacząć, troche się krępuję. Tyle tu z Wami przeszłam.
Szukam przyjaciela. Mężczyzny. Najlepiej starszego o kilka lat. Do młodszych mam awersję już. Najlepiej gdyby posiadał wykształcenie wyzsze, no i oczywiscie nsjlepiej gdyby był spirytystą, wrażliwym czułym człowiekiem. Szukam kogos na kim moglabym się oprzec jak.....-uwaga- jak mnie coś zaboli
Kocham przebywać nad morzem. Bałtyk jedt mi bliski. Bardzo. Dlaczego, nie pytaj, nie powiem bo niewiem. Moze tam żyłam w poprzednim wcieleniu, a może to w tym wcielenku czeka mnie jeszcze wazne zadanie do wykonania właśnie tam, kto to wie? Jak to mówił kiedyś moj kolega, "tego nie wiedzą nawet najstarsi indianie".
Poza tym jak juz sie domyslacie nie pierwszej młodości ze mnie kobieta. Swoje latka juz mam. Czuje jednak w sobie energie ktorą chcialabym się podzielić z kimś, z kim moglaby tworzyć, tworzyc i jeszcze raz tworzyć. Na rzecz dobra.
Potrzebuję silnego mężczyzny- nie mylić z tężyzną. Dlatego teraz odwołuje się do tych ktorzy tacy są. Jeśli życie jest dla ciebie tym czym dla mnie spróbój do mnie napisac, poznaj mnie, możliwe, że to na/Ciebje czekałam całe życie.
Gaba