Strona 1 z 3

moje doświadczenia

Post: 06 paź 2014, 20:46
autor: Achill
Witam,
slowem wstepu chcę się z wami dzielic moim obserwacjami i wydarzeniami które moga miec związek ze spirytyzmem.

W dniu wczorajszym pomodliłem sie do sowijego opiekuna o to żeby pomogł pewnej osobie, która ma problemy z oddychaniem (nie znam do końca źródła tych problemów - osoba ta twierdzi, że może mieć to związek z niewyjasnionymi zjawiskami w domu). Nie wnikałem, po rpostu stwierdziłem, że modlitwą na pewno nie zaszkodzę. pomodlilem się przed snem, dziś rano obudziłem się ... hmm... z wrażeniem zalegającej w moich płucach palącej flegmy. kiedys palilem nałogowo i bylo to podobne wrażenie, tyle że to dzisiejsze bylo zdecydowanie silniejsze. Trochę jakbym sie nawdychał smoły.
Wrażenie utrzymywalo się przez pewien czas, i zaczałem się zastanwiać co jest grane i tak skojarzyłem, że to może mam jakiś związek. wystarczyło, że pomyslałem o oczyszceniu się z tego i wrażenie ustąpilo.

Co wy o tym myślicie?

Dodam, ze od kiedy nie palę to nie przypominam sobie żebym mial podobne problemy.

Re: moje doświadczenia

Post: 06 paź 2014, 20:56
autor: Xsenia
Autosugestia? :)

Re: moje doświadczenia

Post: 06 paź 2014, 21:50
autor: Achill
też tak pomyslałem.
Sa jednak dwa ale.
pierwsze ale: rzecz w tym, że ta osoba skarży się na trochę innego rodzaju dolegliwości z oddychaniem (brak możliwości złapania oddechu a nie pieczenie w płucach) więc nie bylo tu wzoru do zasugerowania się.
drugie ale: To coś co czułem bylo niezwykle realne. Autentycznie się czułem jakbym się nawdychał jakiegoś świństwa... i nie mam powodów żebym mógł uważac iż działo się to bez mojej wiedzy (sąsiad pali i czasem leci mi do mojego mieszkania ale akurat wątpię, żeby chcialo mu się stac na balkonie w taką zimną noc, poza tym mialem zamkniete okno), poza tym jak napisałem to było uczucie jakie mozna mieć po nawdychaniu się czegos naprawdę mocno toksycznego (ciężka żrąca chemia, palony plastik, smoła, swąd lutowania - to takie rzeczy mi się kojarzą). To stawia pytanie o granice autosugestii. Nigdy nie potrafiłem dokonać świadomej autosugestii ktora powodowałaby fizyczne efekty a nieświadomej nigdy nie doświadczyłem, więc zawsze uważałem, że autosugestia dotyczy tylko sfery myśli.

dziwne.

Re: moje doświadczenia

Post: 06 paź 2014, 22:02
autor: Xsenia
Nawet przy zamkniętych oknach jest jakaś wentylacja. Może rzeczywiście coś "puścili" na noc. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale u mnie na Śląsku to raczej norma. Możesz też mieć pierwsze objawy grypy. Ja właśnie skończyłam chorować, a jeszcze kaszlę jakbym miała zapalenie płuc. :evil: Wiele razy chorowałam na zapalenie zatok przynosowych, więc wiem, że zapach ropy nie jest zbyt przyjemny. :?
Nie neguję twoich odczuć Achil, po prostu przedstawiam możliwe rozwiązania twojego problemu. Ty sam musisz sobie odpowiedzieć na pytanie: "Co to było?" :)

Re: moje doświadczenia

Post: 06 paź 2014, 23:23
autor: Achill
no u mnie nie, mimo, że Wisła do czystych nie należy a i Warszawa ze smogu słynie to jednak powietrze jest tu na obrzeżach czystsze (za dużo to zieleni, okna wychodzą na rezerwat przyrody :P). To raczej nie o chorobę chodzi? zobaczymy za kilka dni bo żadnych leków nie biorę - nie widze powodu- jesli to grypa czy cos takiego to się szybko wyjaśni.

(Tak sobie myślę, że kogos tam może wkurzylem ta modlitwą i zaczął mi dokuczać, no bo przecież sam o siebie się nie pomodliłem ;) )
w każdym razie wrzucam do teczki z niewyjasnionymi.

Xseniu ja nie jestem wielce sklonny do wierzenia we wszystko co widze , czuje czy słyszę. jestem sceptyczny ale mam otwarty umysł. skoro coś się dzieje czego eweidentnie nie mogę wytlumaczyć to znaczy ze coś jest na rzeczy. moge sie mylić co do wniosków, ale efekty i brak racjonalnych powodów do ich zaistnienia są dość ewidentne.

Poza tym, powtórze to co mowilem Konradowi na ostatnim spotkaniu, pozananie f. spirytystycznej pozwoliło otworzyć na to wszystko oczy, nagle rzeczy ktore gdzieś się przetacząly w moim otoczeniu znalazły oparcie. I to juz nie jest kwestia domysłów, bo jest to spójne i logiczne.

Re: moje doświadczenia

Post: 07 paź 2014, 06:27
autor: Xsenia
To fakt, że ideologia spirytystyczna wszystko układa w umyśle na swoim miejscu :)

Re: moje doświadczenia

Post: 07 paź 2014, 11:05
autor: atalia
Czy przypadkiem nie cierpisz na alergię wziewną? Ja w okresie pylenia roślin mam uczucie nesamowitego drapania w gardle i nosie oraz uczucie zalegajacej flegmy właśnie.

Re: moje doświadczenia

Post: 07 paź 2014, 11:08
autor: atalia
Przeczytałam komunikat dla alergików i wynika z niego, że w powietrzy unosi się dużo zarodników grzybów Alternaria i Cladosporium,a a wiem z własnego doświadczenia, że potrafię one nieźle dać w kosć.

Re: moje doświadczenia

Post: 07 paź 2014, 11:36
autor: Achill
:shock:
jedyne co mam z uczuleń i alergii to ... jagody. choc to sie chyba nawet nie kwalifikuje do tej grupy - po prostu ich nie trawię. Poza tym nic a nic. nigdy też niczego takiego nie miałem.

Re: moje doświadczenia

Post: 07 paź 2014, 12:34
autor: Nikita
A moze modlac sie za kogos wziales te chorobe na siebie? Pomoglas Twoja modlitwa tej osobie? Czasamai tak sie dzieje, ze uzdrowiciele biora chorobe na siebie...