Reiki i wszystko z tym związane
Chciałbym podzielić się z wami najnowszymi doświadczeniami w pracy z energią leczniczą.
Jak dotychczas zacząłem wyczuwać blokady energetyczne w ciele innej osoby, za pomocą przyłożenia rąk, jest to odczucie chłodu, nie zimna a takiego przenikliwego chłodu, gdy energia jest chłonięta odczuwam ciepło, wyższe od temperatury ciała. Ale prawdziwym szokiem było wyczucie własnego pola energetycznego, zbliżając ręce do siebie.
Osobiście powątpiewałem w to, raz udało mi się coś wyczuć, jednak było to bardzo nikłe i subtelne, ale dziś
próbując ponownie wyczułem to bardzo ale to bardzo wyraźnie. Zbliżając do siebie ręce nic nie czułem ale w odległości jakichś 20 centymetrów wyczułem w momencie duży opór między rękoma. Coś jakbym trzymał w rękach duże magnesy tych samych wartościach. Zaraz pomyślałem że widocznie jest to opór spowodowany brakiem miejsca pod pachą, o ile odczuwał bym go na dłoniach
rozluźniłem więc to miejsce i opór nie zaniknął, i nawet nie zelżał.
Zacząłem w tej odległości poruszać rękoma na boki, i opór pojawiał się gdy ręce się mijały, a w oddaleniu zanikał.
Wszystko wskazuje więc na to że w istocie można wyczuć własne pole energetyczne i że ono nie jest jakąś wątpliwą teorią. Ciekawe ile jeszcze rzeczy będę musiał uznać pomimo mojego sceptycyzmu
Jeśli zdarzy się jeszcze coś ciekawego z pewnością opowiem.
Jak dotychczas zacząłem wyczuwać blokady energetyczne w ciele innej osoby, za pomocą przyłożenia rąk, jest to odczucie chłodu, nie zimna a takiego przenikliwego chłodu, gdy energia jest chłonięta odczuwam ciepło, wyższe od temperatury ciała. Ale prawdziwym szokiem było wyczucie własnego pola energetycznego, zbliżając ręce do siebie.
Osobiście powątpiewałem w to, raz udało mi się coś wyczuć, jednak było to bardzo nikłe i subtelne, ale dziś
próbując ponownie wyczułem to bardzo ale to bardzo wyraźnie. Zbliżając do siebie ręce nic nie czułem ale w odległości jakichś 20 centymetrów wyczułem w momencie duży opór między rękoma. Coś jakbym trzymał w rękach duże magnesy tych samych wartościach. Zaraz pomyślałem że widocznie jest to opór spowodowany brakiem miejsca pod pachą, o ile odczuwał bym go na dłoniach
Zacząłem w tej odległości poruszać rękoma na boki, i opór pojawiał się gdy ręce się mijały, a w oddaleniu zanikał.
Wszystko wskazuje więc na to że w istocie można wyczuć własne pole energetyczne i że ono nie jest jakąś wątpliwą teorią. Ciekawe ile jeszcze rzeczy będę musiał uznać pomimo mojego sceptycyzmu
Jeśli zdarzy się jeszcze coś ciekawego z pewnością opowiem.