Kącik zdrowia..

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Re: Kacik zdrowia..

Postautor: Krzysztoff » 27 lut 2014, 18:12

Kilka zasad Chińskiej medycyny odnośnie jedzenia

Jedz w pozycji siedzącej
Zjedz dobre śniadanie
Zjedz dobry obiad w około południa, jeśli w ogóle możliwe
Zjedz lekką kolację w około 5 lub godzina osiemnasta, jeśli w ogóle możliwe
Żuj jedzenie dobrze
Koncentruj się na jedzeniu, nie siedź za biurkiem, wyłączyć telewizor
Jedz lokalnie uprawiane organiczne jedzenie (w miarę możliwości)
Jedz pożywienie odpowiednie do sezonu
Nie opuszczaj posiłków
Ogranicz głęboko smażone i tłuste potrawy
Ogranicz cukier
60 to70 % zawartości posiłków jedz warzywa, nasiona, ziarna, kiełki, itp.
Nie jedz mięsa lub ryby więcej niż 30 do 40 procent zawartości posiłków
Staraj się jeść co najmniej 5 różnych kolorach warzyw i owoców
Różnicuj swoją dietę - nie jedz tej samej żywności przez cały czas

pozdro
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2791
Rejestracja: 05 sty 2012, 22:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kacik zdrowia..

Postautor: Xsenia » 27 lut 2014, 21:00

Moja mama miała takie powiedzenie: "śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, kolację oddaj wrogowi" :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2971
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Kacik zdrowia..

Postautor: Nikita » 14 mar 2014, 15:28

Ostatnio bylam troche zaganiana i nie mialam spokoju ducha dlatego moj kacik zdrowia musial poczekac na odpowiednia chwile...

Teraz chcialabym napisac o oczyszczaniu watroby. Pare tygodni temu sama przeprowadzilam to oczyszczanie takze jestem na swiezo w temacie ;)

No wiec istnieje takie oczyszczanie watroby , dzieki ktoremu mozemy pozbyc sie kamieni i piasku z drog zolciowych. Na trzy dni przed oczyszczaniem przechodzimy na diete tzn nie jemy miesa ani produktow mlecznych ani slodyczy i bialej maki oraz tluszczy zwierzecych. Jemy lekkie wegetarianskie posilki z mala iloscia tluszczu. Pijemy herbaty ziolowe lub wode. W trzecim dniu jemy tylko jablka i tylko do godziny 14. Od 14 nie jemy juz nic. O godzinie 18 robimy miksture: 125 ml oliwy i 50 ml soku z cytryny lub grejpfruta. Mieszamy to i wypijamy jak najszybciej ... Obrzydliwe w smaku ale da sie wypic. Potem kladziemy sie do lozka , na prawa strone brzucha kladziemy cieply termofor i lezymy sobie i czekamy....Moze sie zrobic niedobrze albo moze odrazu pogonic do toalety ale nie musi....Musze powiedziec, ze czulam sie bardzo slabo i bardzo cinko....Dlatego wazne jest aby to byl taki dzien , w ktorym mamy czas dla siebie a na drugi dzien mozemy sie wyspac i odpoczac...czyli piatek jest najlepszym dniem. Na drugi dzien zwykle rano trzeba isc do toalety i wtedy wychodza rozne "rzeczy"...min kamienie, piasek itd. na pewno tez masa toksyn. Jezeli nie ma parcia to mozna wypic roztwor soli gorzkiej (Magnesiumsulfat). Powoli zaczac jesc...najpierw lekkie posilki.i powoli czlowiek dochodzi do sil....Jest to taka troche szokowa terapia i dlatego nie dla kazdego sie nadaje....

Po terapii dobrze jest zjadac zmielone nasiona ostropestu plamistego...wspaniale ziolo, ktore leczy wszelkie schorzenia watroby....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5107
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Kacik zdrowia..

Postautor: danvue » 15 mar 2014, 12:28

Nikita, naprawdę terapia szokowa :). Nie będę próbował osobiście, zresztą chyba moja wątroba wydaje mi się nie jest jakoś zanieczyszczona.
Ja wam powiem że ostatnio tak jakoś zacząłem mniej jeść. Wydaje mi się, że jemy ze dwa razy za dużo niż nam potrzeba.

Mam małe problemy z sercem, ostatnio jak mnie naprawdę męczyło, wziąłem się za "samoleczenie" :)
Fluidowana woda + melisa + codzienne bieganie = czuje się wspaniale.
Plus tego jest taki, że mam więcej energii w ciągu dnia, a jak się położę do łóżka to zasypiam od razu prawie że, jak nigdy (przeważnie naprawdę długo zasypiałem), i sen jest lepszej jakości.
Wczoraj, w tę piękną pogodę biegałem sobie po polach z moimi pieskami. Księżyc w prawie pełni, zachód słońca, wokół dwie grupki sarenek, razem z tuzin, wszędzie tylko pusta przestrzeń, od razu się czuje jak energia płynie do Ciebie. Polecam ;)

I korzystając z wskazówki tutaj - jem wolniej, przeżuwając wszystko dokładnie. Jedzenie jest jakieś takie smaczniejsze, szybciej czuje się pełny, bo wolniej jem. ;)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 458
Rejestracja: 12 paź 2013, 18:31

Re: Kacik zdrowia..

Postautor: atalia » 15 mar 2014, 13:51

Tak, ruch to zdrowie, ruch to życie. Mój mąż, nienajmłodszy juz przecież mężczyzna, robi dziennie po 80 km na rowerze ( nieraz więcej, ale wtedy na niego krzyczę). Mówi, że czuje się znakomicie, wiekszość jego poprzednich dolegliwości ustąpiła. Nie bez znaczenia jest też wpływ aktywności fizycznej na psychikę - widzę, że przestał pogrążac się w smutnych rozmyślaniach.
A ja? Cóż, rower nie bardzo mi "leży", ale za to chodzę szybkim krokiem ok. 10 km przecietnie co drugi dzień.
Pozdrawiam wiosennie i sportowo! :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Kacik zdrowia..

Postautor: Nikita » 17 mar 2014, 14:54

Uwielbiam wedrowki po okolicy lub po lasach ...tez staram sie duzo chodzic....ok 10 km....biegac nie za bardzo...roweru nie mam...chce sobie kupic jakis fajny uzywany....

Kontakt z natura jest leczniczy i uspokajajacy....

Danvue masz racje....ludzie jedza za duzo....gdyby mniej jedli mniej by chorowali ....tez nad tym pracuje...ale ja poprostu lubie jesc... :mrgreen:
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5107
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Kacik zdrowia..

Postautor: danvue » 17 mar 2014, 18:15

Bo ludzie teraz po prostu lubią się napchać do pełna - widać to na weselach, tu już brzuch pełny a tu jeszcze się trochę mieści ;D
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 458
Rejestracja: 12 paź 2013, 18:31

Re: Kacik zdrowia..

Postautor: atalia » 17 mar 2014, 19:18

Nikita, ja też uwielbiam włóczyć się po polach i lasach, obserwując przyrodę ( i zalegajace po rowach śmieci). To ostatnie bardzo wkurza! :evil:
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Kacik zdrowia..

Postautor: Xsenia » 17 mar 2014, 20:41

Śmieci jak śmieci. Ja uwielbiam biegać po trawniku boso. A jak tu biegać jak wszędzie rozbite szkło... :(
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2971
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Kacik zdrowia..

Postautor: Nikita » 19 mar 2014, 14:15

A mnuie wkurza wycinanie drzew....co roku na wiosne wycina sie mase drzew....az serce mi peka....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5107
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości