Strona 5 z 56

Re: Kacik zdrowia..

Post: 09 lut 2014, 14:30
autor: Pablo diaz
Dojrzale napisane Nikito.Kazda najmniejsza rzecz ,którą budujemy w naszym wnętrzu w finale buduje nas samych .Czyż nie sprawiedliwe jest nasze duchowe lustro.

Re: Kacik zdrowia..

Post: 09 lut 2014, 14:54
autor: danvue
atalia pisze:z całym szacunkiem dla dbających o zdrowie i dietę, ale jak czytam tę :roll: liste ( chwasty, herbatki ziołowe, czysta woda) to a tfu! :(
Co ja, zwierzę jestem, zebym miała takie rzeczy spozywać???


Teraz mówisz jak Ferdynand Kiepski do Mariolki:
Rosołu nie będzie jadła!!? Sałate będzie jadła jak zwierze roślinne! A co to wogóle jest ta sałata ja się pytam!? Prawdziwy polak na pierwsze danie je pierwsze danie, na drugie danie je drugie danie, na trzecie danie je kompot! I deser, na deser!

Bardzo ciekawe to co piszecie ;) Pamiętajmy o ruchu, sporcie, sama dieta to mało! ;)

Re: Kacik zdrowia..

Post: 09 lut 2014, 16:14
autor: atalia
Masz rację -zostałam zainspirowana przez swego guru, czyli przez Ferdka Kiepskiego. I tej właśnie wykładni zamierzam się trzymać! :?

Re: Kacik zdrowia..

Post: 10 lut 2014, 15:46
autor: Nikita
Podsumowujac...: Najlepszym sposobem na utrzymanie dobrego zdrowia jest:
- wyciszenie sie wewnetrzne i zewnetrzne,
-spozywanie zdrowego pozywienia w sposob spokojny, z pozytywnym nastawieniem sie, dobrze przezuwajac, jedzac bez pospiechu, w milym miejscu,
-uregulowany sen,
-ruch na swierzym powietrzu,
-slonce...
-czysta woda,
-zdrowe i czyste srodowisko naturalne,
-praktykowac zasady duchowe: pomagac innym, poszukiwac madrosci poprzez sluchanie intuicji oraz poprzez wglad wewnetrzy ( dzieki medytacji) oraz poprzez czytanie swietych tekstow...
-unikanie negatywnych emocji tj gniew, zazdrosc, chciwosc, zlosc, i inne...
-zyc wedlug zasad moralnych: prawdy, milosci, pokoju, niekrzywdzenia innych, pokoju i wlasciwego postepowania....

Re: Kacik zdrowia..

Post: 10 lut 2014, 19:04
autor: Brutal Kołolsky
Nikita to naprawdę brzmi idealnie i optymistycznie ale... robić też trzeba!
Osoba żyjąca w ten sposób wg każdego z punktów musiałaby mieć sporo czasu wolnego.

Re: Kacik zdrowia..

Post: 10 lut 2014, 21:21
autor: Nikita
Jasne to ideal...ale kazdy w jakims stopniu moize go realizowac....ja np staram sie na codzien zdrowo jesc, 3 razy w tygodniu isc na dluzszy spacer, w wekend tez gdzies wyskoczyc na lono natury...nie zawsze sie uda ale warto sobie zorganizowac czas...a czasami fajnie jest tez nic nie robic....trzeba sobie tez pozwolic na nicnierobienie...

Re: Kacik zdrowia..

Post: 10 lut 2014, 21:23
autor: Nikita
Jeszcze nie powiedzialam o przyczynach karmicznych chorob....bo takowe tez sa....gdy choroba mocno trzyma i nie puszcza gdy juz wsyzstko mozliwe zrobilismy a tu nic....to widocznie tak mialo byc....lepiej jest sie wtedy pogodzic z sytuacja.

Re: Kacik zdrowia..

Post: 10 lut 2014, 22:28
autor: Xsenia
Nikita pisze:Jeszcze nie powiedzialam o przyczynach karmicznych chorob....bo takowe tez sa....gdy choroba mocno trzyma i nie puszcza gdy juz wsyzstko mozliwe zrobilismy a tu nic....to widocznie tak mialo byc....lepiej jest sie wtedy pogodzic z sytuacja.

HA!!!
Co miesiąc praktycznie wykrwawiam się na śmierć. Przez bardzo długi czas, do 2 tygodni. Mam stale nawracającą anemię. Ciągle muszę łykać żelazo. 5 dni diagnostyki w szpitalu i słowa pożegnalne ordynatora "nie wiemy co pani jest, najwidoczniej taka pani uroda".
Tak tylko mi się skojarzyło....

Re: Kacik zdrowia..

Post: 11 lut 2014, 14:10
autor: Nikita
Wiesz Xsenia czasami lekarze to konowaly i nie potrafia postawic dobrej diagnozy...cos musi byc...jakas przyczyna tego jest....Jedna z mozliwych przyczyn anemii sa pasozyty ale tego oczywisice na odleglosc nie sprawdze....Moznaby sie profilaktycznie przeleczyc....ja tez ostatnio robilam kuracje antypasozytnicza...tak na wszelki wypadek . ( Pilam nalewke z orzecha czarnego, kapsulki z piolunem i gozdzikami)...A teraz jeszcze zazywam olejek z oregano. Aby uzupelnic zelazo bardzo dobrym zrodlem jest melasa....zawiera bardzo wysoko przyswajalne zelazo i inne mineraly....a takze ma wiele innych zalet...reguluje wyproznienia oraz pomaga dobrze spac....

Re: Kacik zdrowia..

Post: 11 lut 2014, 21:36
autor: Xsenia
Eh Nikita. Krew mnie zalewała od zawsze ;) ale od kilku lat mam po prostu problem z jej odnawianiem. Starzeję się i tyle. Dopóki chodzę, pracuję i zajmuję się dziećmi, to mi to nie przeszkadza. Pamiętam jak się pierwszy raz dowiedziałam o anemii. Znalazłam nową pracę i musiałam przejść wstępne badania. Tam mi zrobili badanie krwi i mi wyszła anemia. Lekarz medycyny pracy nie chciał mi dać zgody na pracę. Musiałam na szybko załatwiać zaświadczenie od mojej lekarki, że jestem w trakcie leczenia tej anemii. A potem robiłam badania krwi co pół roku i ciągle tą anemię mam. Ot taka moja uroda ;) Najciekawsze jest to, że nie mdleję, nie mam zawrotów głowy i innych ciekawych objawów anemii. Dlatego ją po prostu ignoruję.