Strona 1 z 3

Hipnoza regresyjna

Post: 19 gru 2013, 00:21
autor: Brutal Kołolsky
Cześć Wam! Odkąd zacząłem wierzyć w reinkarnację i po książce Raymonda Moody-iego na temat hipnozy regresyjnej siedzi w mojej głowie głęboka chęć odkrycia kim byłem w poprzednim wcieleniu. Trochę lat minęło, nie dużo, a ja dalej o tym myślę. Rozmawiałem o tym z pewną panią medium i ona powiedziała że jak najbardziej mogę się jej poddać. Co Wy o tym sądzicie i czy ktoś się temu poddał? Dodam że powodem jest zrozumienie niektórych poczynań. Dzięki za odpowiedź :|

Re: Hipnoza regresyjna

Post: 21 gru 2013, 18:58
autor: juniperus
Zawsze powtarzałam i będę nadal powtarzać: zanim ktoś zdecyduje się na poznanie przeszłych wcieleń powinien milion razy nad tym się zastanowić. Z jednej strony dobrze jest poznać swoje przewinienia, by zrozumieć sens dzisiejszych cierpień. Z drugiej jednak regresja może przynieść wspomnienia o innych wydarzeniach, w tym naszych krzywdach i cierpieniach. Takie wspomnienia są bardzo bolesne, przepełnione strachem, lękiem, przerażeniem, bólem. Oczywiście nie każdy takie miewa. Moje niestety takie są i choć bardzo nie chcę ich mieć, powracają każdego dnia coraz silniej. Oczywiście każdy z nas ma wolną wolę i sam powinien zdecydować, czy taki krok zrobić, czy nie. Po śmierci oczywiście wszystko sobie przypomnimy, tylko czy w chwili obecnej jest nam to potrzebne? Trzeba wiedzieć, że takie wspomnienia mogą nami bardzo wstrząsnąć, a nawet zmienić całe nasze życie. To oczywiście zależy od człowieka, jego przeszłości, charakteru i wrażliwości.

Re: Hipnoza regresyjna

Post: 22 gru 2013, 01:32
autor: Brutal Kołolsky
W takim razie muszę to jeszcze raz przemyśleć. Dzięki za przestrogę.

Re: Hipnoza regresyjna

Post: 03 sty 2014, 09:36
autor: kakofonia myśli
A ja widzę to odrobinę inaczej. Po pierwsze nie jest powiedziane, że poddając się hipnozie regresyjnej uzyskamy jakiś efekt. Ale jeśli otrzymamy odpowiedzi na dręczące nas pytania będzie to znaczyło, że taki wgląd miał się stać naszym udziałem. Co za tym idzie, ma czemuś służyć.

juniperus pisze:Moje niestety takie są i choć bardzo nie chcę ich mieć, powracają każdego dnia coraz silniej.

Widocznie jeszcze musisz rozliczyć się z pewnymi rzeczami. Ból, który owe wspomnienia wywołują bez cienia wątpliwości przyczynia się do tego, że z każdym dniem poznajesz głębiej własną duszę, a przez to masz szansę stawiać kolejne kroki na drodze ku stawaniu się lepszym człowiekiem.

Myślę, że nie powinniśmy się bać bólu. Ból uzmysławia nam wiele spraw i otwiera przed nami zupełnie nowe możliwości poznania samych siebie.

juniperus pisze: a nawet zmienić całe nasze życie


Chyba właśnie o to chodzi :D

Podsumowując. W życiu nic nie jest dziełem czystego przypadku. Jeśli zastanawiasz się nad hipnozą regresyjną to znaczy, że coś/ktoś pcha Twoje myśli w tym właśnie kierunku. Tak, jak wspomniałam powyżej, nawet jeśli się jej poddasz nie jest powiedziane, że uzyskasz jakiekolwiek informacje. A jeśli uzyskasz będzie to znaczyło, że są Ci one do czegoś potrzebne :)
Sam musisz zadecydować, jakie pobudki Tobą kierują i jak silna jest chęć zagłębienia się w tych sprawach. Uważam, że w życiu powinniśmy słuchać przede wszystkim wewnętrznego głosu - on rzadko się myli :)
Oczywiście należy pamiętać o tym, by udać się do wykwalifikowanego specjalisty, a nie do szarlatana, który zrobi wszystko, by ściągnąć z nas kasę :D

P.S. Uwielbiam Post Regiment :p

Re: Hipnoza regresyjna

Post: 03 sty 2014, 12:14
autor: Brutal Kołolsky
kakofonia myśli pisze:Po pierwsze nie jest powiedziane, że poddając się hipnozie regresyjnej uzyskamy jakiś efekt.


Też tak słyszałem a czasami ponoć to co uzyskamy może być naszą wyobraźnią (?)

Pomyślałem że jeśli za coś cierpieć to dobrze wiedzieć za co... Straszne rzeczy otaczają nas każdego dnia zależy tylko czy i jak je widzimy. Empatyczna osoba ma problem :) Ktoś empatyczny przeżywa mordęgę widząc prawdziwą krzywdę. Mogę sobie tylko wyobrazić jakie to uderzające dowiedzieć się czegoś bardzo złego na swój temat. Domyślam się paru rzeczy z mojego poprzedniego życia a raczej śmierci, które nie są aż tak straszne jednak dziwne to uczucie. Na pewno trzeba do tego podejść mając powód. Ja mam i jestem już tego pewien. Zastanawiam się jednak nad specjalistą, czy faktycznie jest to dobry pomysł. Może jeśli mamy się dowiedzieć to ktoś z drugiej strony nam podsunie tę informację...?

Kakofonia jasnowidzem nie jestem ale te 77 mi bardzo pasowało w Twoim mejlu ;)

Re: Hipnoza regresyjna

Post: 03 sty 2014, 14:13
autor: kakofonia myśli
Brutal Kołolsky pisze:Może jeśli mamy się dowiedzieć to ktoś z drugiej strony nam podsunie tę informację...?


No właśnie, i tu zaczynamy gonić własny ogon :D A może właśnie ktoś podsuwa Ci narzędzie do zdobycia owych informacji? Wszystko zależy od interpretacji. Ja, na przykład, nigdy nie miałam niepohamowanej żądzy zgłębiania arkanów swych przeszłych wcieleń :) I nadal nie mam :lol: Koncentruję się na tu i teraz, gdyż tylko w tym rejonie mogę czegoś dokonać. Przeszłości nie zmażę... Nadejścia jutra również pewna nie jestem ( przynajmniej w kategoriach mojego pobytu na Ziemi), więc carpe diem :)

Co do wyobraźni nigdy nie możesz całkowicie wyeliminować jej działania. Ja kontaktując się z drugą stroną zawsze pozostawiam domniemanie ingerencji własnej podświadomości. Ale tak naprawdę co to ma za znaczenie? :) Jeśli przekaz jest wartościowy i naprowadza na "dobrą drogę" nie warto się zastanawiać nad jego pochodzeniem, a nad treścią :D

A co do '77... Ano, to zobowiązuje :lol: :lol: :lol:

Re: Hipnoza regresyjna

Post: 03 sty 2014, 17:33
autor: juniperus
juniperus pisze: Takie wspomnienia są bardzo bolesne, przepełnione strachem, lękiem, przerażeniem, bólem. Oczywiście nie każdy takie miewa.
Chodziło mi w tym nie o bólu z powodu tego, że komuś coś zrobiłam - ponieważ wówczas wiedziałabym, za co pokutuję i co mam w sobie zmieniać, ale o bólu jaki odczuwałam będąc krzywdzoną (w tym gwałconą i mordowaną). To troszkę zmienia postać rzeczy i spojrzenie na te wspomnienia.

Re: Hipnoza regresyjna

Post: 03 sty 2014, 18:01
autor: kakofonia myśli
Rozumiem, aczkolwiek ból bólem pozostaje. Właściwie to czasem chyba łatwiej nam przyjmować krzywdę niż ją wyrządzać. Oczywiście nie dyskutuję tu z emocjami, które towarzyszą ponownemu przeżywaniu tych chwil; jednak musi być jakaś przyczyna tego, że wciąż jesteś "katowana" tymi samymi scenami. Może kiedy odnajdziesz "dlaczego?" wszystko się uspokoi i będziesz mogła uznać to za zamknięty etap Twojego zeszłego życia. Wydaje mi się, że pewne rzeczy do nas wracają, gdyż sobie z nimi nie radzimy, ale może przy odpowiednim "oderwaniu się" od siebie samej znajdziesz odpowiedź na pytania, które kołaczą Ci się w duszy :D

Re: Hipnoza regresyjna

Post: 06 sty 2014, 18:41
autor: juniperus
kakofonia myśli pisze: Właściwie to czasem chyba łatwiej nam przyjmować krzywdę niż ją wyrządzać.
Tu się z Tobą zgodzę w 100%. Tak, jak piszesz, po coś to jest. Skoro wciąż się powtarza, tzn., że czegoś nadal nie zrozumiałam. W obecnym życiu znów stałam się ofiarą, może chodzi o to, by nauczyć się w końcu bronić, zamiast cierpliwie znosić upokorzenia...

Re: Hipnoza regresyjna

Post: 06 sty 2014, 20:49
autor: Nikita
ja sie poddalam regresingowi i troche mi to wyjasnilo co i dlaczego....pomoglo tez troche..Kiedys ja bardzo szukalam wiedzy o sobie i wyjasnien dlaczego jest tak a nie inaczej...z wiekiem bardziej sie godze z tym wszystkim...