Wegetarianizm

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Re: Wegetarianizm

Postautor: Estia72 » 21 paź 2016, 17:15

OneNight pisze:Estio, nie mamy nic przeciwko Twoim nawykom żywieniowym, ale zarzucanie mięsożercom, że są nisko rozwinięci duchowo, to już jest przegięcie. Dlaczego wegetarianie skupiają się tak na tych zwierzętach zamiast na tych swoich sałatkach?


OneNight :)
Nie napisalam ze wega sa bardziej rozwinieci duchowo..... a miesozercy sa nisko rozwinieci duchowo, mialam na mysli ze weganie bardziej przykladaja uwage do tego co spozywaja i skad to pochodzi, co nie ma nic wspolnego z rozwojem duchowym a jedynie wieksza swiadomoscia tego co sluzy cialu a co szkodzi :)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Wegetarianizm

Postautor: Estia72 » 21 paź 2016, 17:42

Xsenia pisze:Aż taka zachłanna jesteś? i egoistyczna? Hmm, dlaczego uważasz, że każdy mięsożerca jest zachłanny i egoistyczny? Nie uogólniasz trochę zbyt mocno??


Xsenia czy patrzac na meczarnie i niepotrzebna smierc tych zwierzat naprawde nie odczuwasz zadnych uczuc.... wspolczucia?
Czy chcialabys byc na miejscu tych zwierzat....czy uwazasz ze ono nie czuja strachu i bolu....?
Ale to mnie przykleilas latke zachlannosci i egoizmu ;)


Xsenia pisze:Spożywając mięso tych zwierząt, sami pochłaniamy cierpienie. Czy ty uważasz, że każde mięso pochodzi od tych biednych, cierpiących zwierząt z masowych hodowli? A co z tymi milionami zwierząt, które pochodzą z małych domowych hodowli po kilka sztuk?


Naprawde uwazasz Xsenia ze smierc jest czyms przyjemnym...jaka jest roznica smierci z tych malych domowych hodowli...?? Ogluszenie tempym narzedziem w glowe i poderzniecie gardla...by spuscic krew na kaszanke....no tak faktycznie to bardziej humanitarne bo w rzezni zostali by porazeni pradem, po czym podrzyna sie im gardla a nastepnie jeszcze zywe zanurza we wrzatku... :roll:. Wiesz ze duza czesc tych zwierzat z malych hodowli domowych trafia w koncu do rzezni....?

Xsenia pisze:Nasz styl odżywiania przyczynia się do dewastacji środowiska. Myślisz, że jeśli wszyscy ludzie przeszliby na wege, to nie byłoby tej dewastacji środowiska z wykorzystanym każdym skrawkiem naszej Ziemi do uprawy takiej ilości roślin by wykarmić całe 7 miliardów ludzi??


A widzisz roznice Xsenia w wyhodowaniu roslin dla 7mld ludzi lub dla 70mld zwierzat...?
Ponadto do produkcji tylko jednego funta (ok. 0,5kg) wołowiny w USA potrzeba około 2000 litrów wody..... Tysiące zwierząt żyje w zatrważających warunkach, powodujących choroby okolicznych mieszkańców i olbrzymią degradację środowiska.Główną przyczyną niszczenia lasów deszczowych jest nasza własna dostawa żywności. Drzewa są wycinane po to, aby zrobić miejsce na uprawy rolne i wypas bydła. W przybliżeniu – co sekundę wycina się obszar o wielkości boiska piłkarskiego.


Xsenia pisze:Do cierpienia miliardów istnień żywych przyczyniają się nie tylko mięsożercy, ale i wojny i chciwość ludzi.
Co ma chemia i GMO do wege? Wzrost produkcji żywności roślinnej i to takiej, w której ogórek musi mieć odpowiedni promień i tak samo banan.[/b]
Warzywa i owoce są z własnych ogrodów bez chemii, a zwierzęta to już nie mogą być z domowych hodowli? Ślepota, czy celowe przeinaczanie faktów pod własne przekonania??


Xsenia wzrost produkcji zywnosci roslinnej nie ma nic wspolnego z Weganami....ani praktyki by ogorek i banan mieli odpowiedni ksztalt i wielkosc.... Gdyby przemysl produkowal zywnosc do wegan to musial by zaprzestac faszerowania go chemia i konserwantami :) Jak myslisz dlaczego weganie oblegaja sklepy ze zdrowa zywnoscia, dlaczego robia zakupy ekologicznych gospodarstwach bez chemi, dlaczego sami uprawiaja i hoduja warzywa i rosliny...dla swoich rodzin? Uwazasz naprawde ze wspieramy przemyslowa zywnosc???


Xsenia pisze:Niedobry lew, niedobra hiena. Takie wybujałe ego w tych zwierzętach....
:)


Lew i hiena to miesozercy Xsenia i natura je do tego odpowiednio wyposazyla czego nie mozna powiedziec o czlowieku :):):)
Ponadto ludzie uwazaja sie za istoty lepsze, wyzsze w rozwoju niz zwierzeta...nawet uduchowione, skoro tak to jestesmy istotami duchowymi czy jednak drapieznymi zwierzetami.... :?: A skoro uwazamy sie za korone stworzenia na ziemi , jako istoty duchowe to zachowujmy sie tak jak na to przystalo Xseniu :)
Zajmujesz sie Xseniu tak jak ja rozwojem duchowym i szukasz zapewne odpowiedzi na wiele pytan jak kazdy z nas, ja tez jestem tylko poszukiwaczem prawdy i szukam jej wszedzie, moje poszukiwania doprowadzily mnie do wielu zrodel , poczytaj prosze apokryfy czy ksiege Hioba a przekonasz sie sama ze jedzenie miesa nie bylo przewidziane dla ludzi...to upadli ktorzy tu przybyli zaszczepili nam ten wirus , a jesli mi nie wierzysz czy zewnetrznym nauka to usiadz w samotnosci, wycisz sie i zapytaj samej siebie czy jedzenie miesa jest korzystne dla Twojego ciala i czy jest to w porzadku spozywac ciala zwierzat ktore sa hodowane w strasznych warunkach i pozniej bestialsko mordowane by zaspokoic nasze apetyty majac jednoczesnie do dyspozycji bogactwo/nieograniczona ilosc innego pokarmu ktory sluzy naszemu zdrowiu. Odpowiedz sobie w sercu Xsenia :) wybor oczywiscie nalezy do Ciebie.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Wegetarianizm

Postautor: OneNight » 21 paź 2016, 19:16

Nie napisalam ze wega sa bardziej
rozwinieci duchowo . .. .. a miesozercy
sa nisko rozwinieci duchowo

W tej historii nic Stefanie , niezwykle
jest to ze ludzie majacy sie za
cywilizowanych, inteligetnych i
uduchowionych odzywiaja sie
zwlokami innych zwierzat
mimo , ze
ich uklad trawienny nie jest do tego
stworzony, przez co na wlasne
zyczenie niszczymy swoje zdrowie, to
jest dopiero niezwykle!
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Wegetarianizm

Postautor: Estia72 » 22 paź 2016, 10:38

OneNight pisze:
Nie napisalam ze wega sa bardziej
rozwinieci duchowo . .. .. a miesozercy
sa nisko rozwinieci duchowo

W tej historii nic Stefanie , niezwykle
jest to ze ludzie majacy sie za
cywilizowanych, inteligetnych i
uduchowionych odzywiaja sie
zwlokami innych zwierzat
mimo , ze
ich uklad trawienny nie jest do tego
stworzony, przez co na wlasne
zyczenie niszczymy swoje zdrowie, to
jest dopiero niezwykle!


OneNight
orginal mojej wypowiedzi w tym kontekscie brzmial :

"Nie napisalam ze wega sa bardziej rozwinieci duchowo..... a miesozercy sa nisko rozwinieci duchowo, mialam na mysli ze weganie bardziej przykladaja uwage do tego co spozywaja i skad to pochodzi, co nie ma nic wspolnego z rozwojem duchowym a jedynie wieksza swiadomoscia tego co sluzy cialu a co szkodzi"


Nie zakladam rowniez z gory zlej woli wszystkich miesozercow, uwazam ze wiekszosc osob gdyby miala swiadomosc negatywnych konsekwencji spozywania miesa oraz korzysci z odzywiania sie zywnoscia roslinna i gdyby na wlasne oczy zobaczyla jak wyglada hodowla ,transport a pozniej uboj tych zwierzat a nastepnie proces obrobki tego miesa to sama by zrezygnowala z jedzenia zwierzat, poniewaz jestesmy istotami inteligentnymi i wspolodczuwajacymi. Wiekszosc ludzi zyje ze swiadomoscia wtloczona jej przez swiat "finansjery" ze musimy sie odzywiac miesem, bo bialko, bo wapn itd. szokujace obrazy tego co kryje sie za calym przemyslem miesnym jest skrzetnie ukrywany przed spolecznoscia.... Gdyby nasze media byly wolne i obiektywne to taki informacje by docieraly do spoleczenstwa, niestety tym swiatem rzadzi pieniadz i osoby ktore dla zysku sa nie tylko w stanie mordowac niewinne istoty ale tez wrecz faszerowac/zatruwac i zabijac nas poprzez nasza zywnosc aplikujac w nia wszelka trucizna byle by tylko wiecej zarobic tak jak w przypadku przemyslu chemiczno-farmaceutyczny ktory jednoczesnie produkuje chemie/konserwanty rakatotworcze dodawana do naszej zywnosci/upraw a pozniej oferuje "remedium" leki ktore przepisuja nam lekarze na choroby ktore wywolala chemia w naszej zywnosci. Czyz to nie jest wspaniala samo-nakrecajaca sie maszyna do zarabiania pieniedzy (perpetum mobile)???
A ze przy okazji miliony osob choruje i umiera na raka/zawaly/wylewy itd. nie robi to na tych panach najmniejszego wrazenia. Licza sie tylko zyski, oni juz nie patrza na to by zapewnic byt i luksusowe zycie sobie i swoim dzieciom czy wnukom oni siegaja juz do 5-6 pokolenia. To nie jest zadna teoria spiskowa kochani, ostatnio firma Monsanto zostala przejeta przez producenta lekow -Bayer. Wejdzcie na youtube i poczytajcie jak caly ten przemysl jest ze soba scisle powiazany a wtedy ujrzycie w jakiej rzeczywistosci naprawde zyjemy.

Oczywiscie sa rowniez osoby dla ktorych przyzwyczajenie do jedzenia miesa jest jak nalog i zadne argumenty do nich nie przemowia, to tak samo jak z palaczami. Mimo ostrzezen ludzie nadal wola w tym tkwic niz cos zmienic w swoim zyciu, podjac wysilek. Pozniej gdy nasze ciala zaczynaja chorowac szukamy remedium ale takie przy ktorym nic nie musimy zmieniac szukajac cudownej tabletki...

I odpowiedz dla Ciebie OneNight:

Czy byciem wega lub miesozerca mowi cos o naszym rozwoju duchowym...???
To tylko mowi o naszej samoswiadomosci i postrzeganiu naszego ciala/zdrowia oraz podejsciu do siebie i zycia.
Czy weganie to osoby bardziej rozwiniete duchowo od miesozercow?
Heh absolutnie nie, sa weganie tak jak miesozercy empatyczni i egoistyczni tacy ktorzy chca rozwijac sie duchowo i tacy ktorzy duchowosc maja w nosie. Czy naprawde uwazasz ze wszyscy wega nie jedza miesa bo sa tacy "dobrzy/oswieceni i rozwinieci duchowo" i zal im zwierzat? Sa tacy ktorzy nie jedza miesa ze wzgledow czysto zdrowotnych a byl tez czas gdy bycie wega bylo modne ;) :lol: Wszystko zalezy OneNight od intencji ktore nami kieruja w tym czy tamtym , nie wszystko jest zawsze takie na jakie wyglada OneNight :) ;)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Wegetarianizm

Postautor: OneNight » 22 paź 2016, 21:05

A więc co ma znaczyć słowo "uduchowiony"?

Ja to odebrałem mniej więcej tak: "jak jakiś inteligentny, cywilizowany i uduchowiony człowiek może jeść mięso?". Dla mnie przekaz jest jasny i twoja interpretacja nie ma związku z cytatem.

Ponadto, większość swojego życia spędziłem na wsi. Wiem jak to wygląda, ale mnie to nie brzydzi. Nie jest to z pewnością żadna tortura, jak na filmach od wegan.

A propos mediów informacyjnych - istnieją takie na 3 poziomie internetu i żeby się tam dostać, ktoś musiałby Ci to pokazać. Tylko w j. angielskim.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Wegetarianizm

Postautor: cthulhu87 » 23 paź 2016, 14:55

Chciałbym powrócić do wątku roślin: bardzo ciekawe w tym temacie wydają mi się rozważania Bergsona w jego książce "Ewolucja twórcza": mówi on o uśpieniu świadomości w roślinach z uwagi na to, że rośliny postawiły w ewolucji na bierność i czerpanie gotowej energii od słońca. Nawet te rośliny, które żywią się np. owadami, robią to tylko wyjątkowo, głównie dlatego, że środowisko samo w sobie nie zapewnia im wszystkiego, co potrzeba, ale to jeszcze za mało, by ruszyć dalej. Co innego u zwierząt: tutaj duża władza postrzegania wpływa na dużą władzę poruszania się. Reakcje, które u prostych istot są automatyczne, z czasem stają się coraz bardziej świadome (rośnie dystans między postrzeżeniem a reakcją), a tej dążności ducha odpowiada pogłębiające się skomplikowanie układu nerwowego. Dzięki temu jest coraz więcej możliwości wyboru potencjalnego działania. Tak więc konieczność zdobywania pokarmu w ruchu i narażania się na niebezpieczeństwa, wymaga jednocześnie rozbudzania się świadomości - czyli ryzyko, ruch, aktywność, niebezpieczeństwa mają duże znaczenie w przyrodzie - bez tego duch w materii nie rozwinąłby się i stałby w miejscu. Chciałbym, żebyśmy mieli to na uwadze, gdy patrzymy na ewolucyjną przeszłość człowieka w odniesieniu do tego, co już było, i gdy patrzymy na obecne, czasami bardzo krwiożercze z naszego punktu widzenia, zachowania zwierząt. Możemy być pewni, że bez istnienia roślin na Ziemi, nie byłaby możliwa ewolucja zwierząt i człowieka.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Wegetarianizm

Postautor: danut » 23 paź 2016, 16:28

To jeszcze należy zwrócić uwagę na zależności żywieniowe od ścisłego przystosowania się do środowiska. Czy Eskimosi mogliby przejść na wegetarianizm? I podobno najlepiej dostosowane do układów trawiennych ludzi są warzywa i owoce, których warunki środowiska są optymalne dla ich prawidłowego rozwoju, czyli również dostosowane do tego wspólnego z nami środowiska. Prawdopodobnie podobnie jest i z mięsem.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Wegetarianizm

Postautor: Xsenia » 23 paź 2016, 19:33

Estia72 pisze:Xsenia czy patrzac na meczarnie i niepotrzebna smierc tych zwierzat naprawde nie odczuwasz zadnych uczuc.... wspolczucia?

A gdzieś coś takiego napisałam? Jestem dużą empatką i to nie tylko w stosunku do ludzi, ale i do zwierząt. To oczywiste, że widząc ewidentne cierpienie zwierząt prawie każdy poczuje współczucie. I dlatego dziwne jest twoje pytanie, że nie odczuwam żadnych uczuć.

Estia72 pisze:Czy chcialabys byc na miejscu tych zwierzat....czy uwazasz ze ono nie czuja strachu i bolu....?

Pytanie poniżej jakiegokolwiek poziomu rozmowy.

Estia72 pisze:Ale to mnie przykleilas latke zachlannosci i egoizmu

Estia72 pisze:ze nasza zachlannosc i egoizm przyczyniaja sie do meczarni tych zwierzat,

Sama się nazwałaś osobą zachłanną i egoistką. :) Nie ja to napisałam.

Estia72 pisze:Naprawde uwazasz Xsenia ze smierc jest czyms przyjemnym

Hm. Nie mam pojęcia, nigdy jeszcze nie umarłam i nie mogłam sobie wyrobić zdania na ten temat. :) Ale śmierć, jako taka, mnie nie przeraża, nie boję się jej. I nie staram sie robić wszystkiego by jak najdłużej żyć. Sztuczne przedłużanie życia mnie nie interesuje.

Estia72 pisze:jaka jest roznica smierci z tych malych domowych hodowli...?? Ogluszenie tempym narzedziem w glowe i poderzniecie gardla...by spuscic krew na kaszanke....no tak faktycznie to bardziej humanitarne bo w rzezni zostali by porazeni pradem, po czym podrzyna sie im gardla a nastepnie jeszcze zywe zanurza we wrzatku...

Wiem, że są humanitarne sposoby zabijania. I to takie, które zadają szybką i wręcz bezbolesną śmierć. Np. dwutlenek węgla, zwierzę po prostu zasypia.

Estia72 pisze:Główną przyczyną niszczenia lasów deszczowych jest nasza własna dostawa żywności.

Chyba tylko bananów, bo innej żywności z okolic Amazonii nie jadam. Mięsa z tamtych okolic także. Przypuszczam, że większość Polaków ma tak samo. Ciężko wiec nas oskarżać za niszczenie lasów deszczowych. Może jednak skupimy się na naszych terenach?

Estia72 pisze:Gdyby przemysl produkowal zywnosc do wegan to musial by zaprzestac faszerowania go chemia i konserwantami

Ooo i za tym jestem rękami i nogami. Także staram się szukać warzyw i owoców z naturalnych ogródków. :)

Estia72 pisze:Lew i hiena to miesozercy Xsenia i natura je do tego odpowiednio wyposazyla czego nie mozna powiedziec o czlowieku :):)

Hm ciekawe stwierdzenie przy wiedzy, że wegetarianie i weganie muszą odpowiednio suplementować niedobory witaminy B12, żelaza, witaminy A i D. I dodam tylko na marginesie, że witamina B12 występuje w żywności tylko i wyłącznie odzwierzęcej. Mylisz się wiec, pisząc, że natura człowieka nie wyposażyła do jedzenia mięsa. Natura człowieka zobligowała do jedzenia produktów odzwierzęcych.

Estia72 pisze:Ponadto ludzie uwazaja sie za istoty lepsze, wyzsze w rozwoju niz zwierzeta...nawet uduchowione, skoro tak to jestesmy istotami duchowymi czy jednak drapieznymi zwierzetami....

Kto sie uważa, ten sie uważa. Ja się nie czuję lepsza od hieny czy świni. Uważam też, że zwierzęta, tak samo jak i my, mają dusze. Ale to tylko moje wierzenia :) Ty możesz uważać inaczej. A co do drapieżnych zwierząt jakimi są ludzie, nigdy nie spotkałaś się z powiedzeniem "do celu choćby po trupach"? Praktycznie wszyscy ludzie wykazują drapieżne instynkty. Nawet ty, czy ja broniąc choćby własnych poglądów :)

Estia72 pisze:i szukasz zapewne odpowiedzi na wiele pytan jak kazdy z nas,

:lol: Już przestałam szukać Estio :) Wiedzę, która była mi potrzebna do poukładania sobie świata w głowie i wytłumaczenia mojej obecności na tym świecie, już mam. Nie potrzebuję więc już dalej szukać :) Co nie oznacza, że skończyłam poznawać nową wiedzę :) Tyle, że moje pytania na tematy egzystencji życiowej już się wyczerpały i dostałam odpowiedzi na każde moje pytanie :)

Estia72 pisze:poczytaj proszę apokryfy czy księgę Hioba a przekonasz sie sama ze jedzenie miesa nie bylo przewidziane dla ludzi

Wybacz, Biblia nie jest dla mnie źródłem wiedzy jakiejkolwiek. Tak samo jak apokryfy, Koran, Tora, czy inne "święte księgi".
Ale, :D skoro tak lubisz Biblię i na nią sie powołujesz, to przypomnę inny fragment Biblii:
Księga Wyjścia rozdział 12:
"3 Powiedzcie całemu zgromadzeniu Izraela tak: Dziesiątego dnia tego miesiąca niech się każdy postara o baranka dla rodziny, o baranka dla domu. 4 Jeśliby zaś rodzina była za mała do spożycia baranka, to niech się postara o niego razem ze swym sąsiadem, który mieszka najbliżej jego domu, aby była odpowiednia liczba osób. Liczyć je zaś będziecie dla spożycia baranka według tego, co każdy może spożyć. 5 Baranek będzie bez skazy, samiec, jednoroczny; wziąć możecie jagnię albo koźlę. 6 Będziecie go strzec aż do czternastego dnia tego miesiąca, a wtedy zabije go całe zgromadzenie Izraela o zmierzchu2. 7 I wezmą krew baranka, i pokropią nią odrzwia i progi domu, w którym będą go spożywać. 8 I tej samej nocy spożyją mięso pieczone w ogniu, spożyją je z chlebem niekwaszonym i gorzkimi ziołami. 9 Nie będziecie spożywać z niego nic surowego ani ugotowanego w wodzie, lecz upieczone na ogniu, z głową, nogami i wnętrznościami. 10 Nie może nic pozostać z niego na dzień następny. Cokolwiek zostanie z niego na następny dzień, w ogniu spalicie. 11 Tak zaś spożywać go będziecie: Biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i laska w waszym ręku. Spożywać będziecie pośpiesznie, gdyż jest to Pascha na cześć Pana. 12 Tej nocy przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu4 - Ja, Pan. 13 Krew będzie wam służyła do oznaczenia domów, w których będziecie przebywać. Gdy ujrzę krew, przejdę obok i nie będzie pośród was plagi niszczycielskiej, gdy będę karał ziemię egipską. 14 Dzień ten będzie dla was dniem pamiętnym i obchodzić go będziecie jako święto dla uczczenia Pana. Po wszystkie pokolenia - na zawsze w tym dniu świętować będziecie. "
Dzień ten nazwano Dniem Przaśników i nawet Jezus jadł ze swymi uczniami, przykazanego przez Boga, baranka.
Mt, 26,17-19.
Mk, 14,12-16,
Łk, 22,7-13.
Im jakoś nie przeszkadzało cierpienie zwierząt. Że nie wspomnę o wszelkich ofiarach palnych itp.

Estia72 pisze:usiadz w samotnosci, wycisz sie i zapytaj samej siebie czy jedzenie miesa jest korzystne dla Twojego ciala

Nie muszę. Bo choć jestem mięsożercą, to mam mocne niedobory żelaza i witaminy B12. I powinnam jeść więcej mięsa czerwonego, czego niestety nie robię i dlatego muszę praktycznie stale suplementować te dwa składniki pożywienia.

Estia72 pisze: wybor oczywiscie nalezy do Ciebie.

Oczywiście i już wybrałam. Jem mięso i mam szacunek dla każdego życia, które oddano bym ja mogła się pożywić. I szanuję wybór diety każdego innego człowieka, nawet wegetarian :) Byleby nie wmawiali mi niższego poziomu rozwoju, winy za całe zło na Ziemi, winy za niszczenie środowiska i masowego cierpienia zwierząt. I będzie dobrze :)
A jeśli chcielibyśmy by środowisko wróciło do stanu pierwotnego, zwierzęta żyły spokojnie nie niepokojone przez ludzi, to trzeba by ludzkość eksterminować. No ja się tego na pewno nie podejmę. :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Wegetarianizm

Postautor: danut » 23 paź 2016, 20:17

Xsenia podała cytat: "3 Powiedzcie całemu zgromadzeniu Izraela tak: Dziesiątego dnia tego miesiąca niech się każdy postara o baranka dla rodziny, o baranka dla domu. 4 Jeśliby zaś rodzina była za mała do spożycia baranka, to niech się postara o niego razem ze swym sąsiadem, który mieszka najbliżej jego domu, aby była odpowiednia liczba osób. Liczyć je zaś będziecie dla spożycia baranka według tego, co każdy może spożyć. 5 Baranek będzie bez skazy, samiec, jednoroczny; wziąć możecie jagnię albo koźlę. 6 Będziecie go strzec aż do czternastego dnia tego miesiąca, a wtedy zabije go całe zgromadzenie Izraela o zmierzchu2. 7 I wezmą krew baranka, i pokropią nią odrzwia i progi domu, w którym będą go spożywać. 8 I tej samej nocy spożyją mięso pieczone w ogniu, spożyją je z chlebem niekwaszonym i gorzkimi ziołami. 9 Nie będziecie spożywać z niego nic surowego ani ugotowanego w wodzie, lecz upieczone na ogniu, z głową, nogami i wnętrznościami. 10 Nie może nic pozostać z niego na dzień następny. Cokolwiek zostanie z niego na następny dzień, w ogniu spalicie. 11 Tak zaś spożywać go będziecie: Biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i laska w waszym ręku. Spożywać będziecie pośpiesznie, gdyż jest to Pascha na cześć Pana. 12 Tej nocy przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu4 - Ja, Pan."

Kiedyś to napisałam Stary Testament powinien być wyrzucony z wiary katolickiej. Czytacie uważnie ten fragment? Jak nic nasuwa się z niego taki wniosek, że to Izraelici zrzucili zarazę na Egipt. Widzieli o tym co powstrzyma epidemię np. taką na podobieństwo tej z czasów obecnych - ptasiej grypy, lub choroby wściekłych krów. Proszę bardzo, a to przeciwdziałanie jej : "Nie będziecie spożywać z niego nic surowego ani ugotowanego w wodzie, lecz upieczone na ogniu, z głową, nogami i wnętrznościami. 10 Nie może nic pozostać z niego na dzień następny. Cokolwiek zostanie z niego na następny dzień, w ogniu spalicie. 11 Tak zaś spożywać go będziecie: Biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i laska w waszym ręku."

A wracając do wegetarianizmu - czy nie widzicie tego jak cierpią zwierzęta w hodowlach GMO, te krowy nie mogące się poruszać, bo ich wymiona są nieproporcjonalne do reszty ich ciała, czy byczki, którym przeważają szynki o całej ich świętej geometrii ciała. Te zwierzęta potraktowane z góry jako żywy produkt konsumpcji? Ale także te rośliny GMO - czy możemy przypuszczać jakie będą konsekwencje ich spożywania przez ludzi? Okaże się, gdy już będzie za późno?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Wegetarianizm

Postautor: Estia72 » 24 paź 2016, 17:41

Estia72 pisze:jaka jest roznica smierci z tych malych domowych hodowli...?? Ogluszenie tempym narzedziem w glowe i poderzniecie gardla...by spuscic krew na kaszanke....no tak faktycznie to bardziej humanitarne bo w rzezni zostali by porazeni pradem, po czym podrzyna sie im gardla a nastepnie jeszcze zywe zanurza we wrzatku...


Xsenia pisze:Wiem, że są humanitarne sposoby zabijania. I to takie, które zadają szybką i wręcz bezbolesną śmierć. Np. dwutlenek węgla, zwierzę po prostu zasypia.


Xsenia ten przywilej bezbolesnej smierci maja tylko nasze domowe ukochane zwierzaki jak psy, koty itd. :roll:

Zwierzeta przeznaczone do konsumpcji wedle ludzi nie zasluzyly na ten przywilej.....
ponadto ten sposob usmiercania jest nie ekonomiczny z punktu widzenia przemyslu miesnego.... po drugie przepisy sanitarne tego zabraniaja by "przyszle papu" faszerowac barbituranami....wiec Twoje stwierdzenie jest bardzo naiwne....a skoro juz rozwialysmy te mrzonki o humanitarnym zabijaniu zwierzat hodowlanych i masz swiadomosc jak to sie odbywa to niech sie teraz opowie Twoja empatia do zwierzat... :) ;)


Estia72 pisze:Lew i hiena to miesozercy Xsenia i natura je do tego odpowiednio wyposazyla czego nie mozna powiedziec o czlowieku :):)


Xsenia pisze:Hm ciekawe stwierdzenie przy wiedzy, że wegetarianie i weganie muszą odpowiednio suplementować niedobory witaminy B12, żelaza, witaminy A i D. I dodam tylko na marginesie, że witamina B12 występuje w żywności tylko i wyłącznie odzwierzęcej. Mylisz się wiec, pisząc, że natura człowieka nie wyposażyła do jedzenia mięsa. Natura człowieka zobligowała do jedzenia produktów odzwierzęcych.


Widzisz Xsenia gdy ja zaczynalam swoja "przygode" z wega ponad 25 lat temu nie mialam tej wiedzy... ;) nie bylo internetu ani polek w ksiegarniach na temat wega i nikt mnie nie uswiadomil ze musze sie suplementowac bo nie jadam miesa...i jakos moj organizm nigdy nie upomnial sie bym go suplementowala witaminami o jakich wspomnialas (moze dlatego ze nie wiedzial ze witamine B12 pobiera sie tylko od zwierzat :lol: :twisted: )
Nigdy rowniez w badaniach krwi nie wyszlo mi ze mam niedobory tych witamin czy zelaza, wrecz przeciwnie o ile bedac na diecie miesnej mialam homoglobine na poziomie 11,3 g/dl o tyle gdy przeszlam na wega moje wyniki skoczyly do 16,8 g/dl , ponadto poziom cholesterolu mam taki ze za kazdym razem lekarze pytaja sie mnie tutaj w anglii czy biore leki na obnizenie , wiec z tym stwierdzeniem/teoria na temat przymusowej suplementacji wegan cos jest nie tak..... :roll: :shock:

Bo skoro nigdy sie nie suplementowalam niczym to w takim razie powinnam byc juz martwa anemiczka...bez krztyny wit B12
A skoro nie jestem to zastanawiam sie nad prawdziwoscia teorii o wit B12 i zelaza...i nie podejrzewam by moj organizm funkcjonowal w inny sposob niz kazdego innego czlowieka/miesozercy , wiec calkowicie zaprzeczam tym rewelacja na temat wit B12/zelaza i koniecznosci suplementacji.
A skoro tak .... :roll: to wsadzam te teorie miedzy bajki... :lol: :twisted:

Xsenia pisze:....... Bo choć jestem mięsożercą, to mam mocne niedobory żelaza i witaminy B12. I powinnam jeść więcej mięsa czerwonego, czego niestety nie robię i dlatego muszę praktycznie stale suplementować te dwa składniki pożywienia.


Xsenia mozna do tego podejsc i w ten sposob...spojrz prosze na to.... ja jako wega nie suplementuje sie i nie mam niedoborow mimo ze rzekomo wit. B12 jest tylko w miesie i produktach zwierzecych... Ty jako miesozerca masz niedobory ...i twierdzisz ze potrzebujesz jesc wiecej czerwonego miesa lub suplementowac sie...

Mozna do tego podejsc i w ten sposob, ja w tym jednak widze Xsenia zaklocenia w polu energetyczno/duchowym na pewnym poziomie ktore powoduja zaburzenia w wchlanianiu/przyswajaniu pewnych substancji odzywczych....na poziomie fizycznym.

Estia72 pisze: wybor oczywiscie nalezy do Ciebie.


Xsenia pisze:Oczywiście i już wybrałam. Jem mięso i mam szacunek dla każdego życia, które oddano bym ja mogła się pożywić. I szanuję wybór diety każdego innego człowieka, nawet wegetarian :) Byleby nie wmawiali mi niższego poziomu rozwoju, winy za całe zło na Ziemi, winy za niszczenie środowiska i masowego cierpienia zwierząt. I będzie dobrze :)
A jeśli chcielibyśmy by środowisko wróciło do stanu pierwotnego, zwierzęta żyły spokojnie nie niepokojone przez ludzi, to trzeba by ludzkość eksterminować. No ja się tego na pewno nie podejmę. :)


Prawo przyczyny i skutku Xsenia.... ;)
Jest zapotrzebowanie na miesa, sa i ubojnie....i mordowanie zwierzat a co za tym idzie cierpienie tych istot by zaspokoic ludzkie kubki smakowe... ;) Chyba nie powiesz mi ze morduja te zwierzeta na potrzeby wegan....? :lol:

Ciesze sie za na rowni traktujesz naszych mniejszych braci i masz do nich szacunek :) tyle tylko ze brzmi to przewrotnie....bo ja szacunek i milosc pojmuje w ten sposob ze skoro ich szanuje , to szanuje rowniez ich prawo do zycia....a skoro rowniez mam swiadomosc ze moj sposob odzywiania ma bezposredni wplyw na to ze te zwierzeta cierpia i sa zabijane , to majac mozliwosc odzywiania sie w inny sposob bez potrzeby zadawania cierpienia i zabijania innych istot wybieram wlasnie ten drugi sposob :)

Slyszalas zapewne o tym ,interesujac sie rozwojem duchowym ,ze jedzenie miesa zaniza wibracja nie tylko ciala fizycznego ale wplywa tez na nasze ciala duchowe, wszystkie nasze czyny, odzywianie, nalogi, intencje ,uczynki i wybory sa zapisane na wyzszych planach nie tylko w ciele , wiec nie mozesz juz powiedziec ze nie wiedzialas i nie bierzesz odpowiedzialnosci za meczarnie i smierc tych zwierzat ktore zjadasz i do ktorych smierci przyczyniasz sie w sposob posredni.... majac do wyboru inna droge Xseniu . Rozwoj duchowy to rowniez wzrost naszej swiadomosci a co za tym idzie w konsekwencji wieksza odpowiedzialnosc Xsenia :) Im wiecej dostajemy tym wiecej sie od nas wymaga....
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

PoprzedniaNastępna

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości