Dopiszę jeszcze że starzejemy się w miarę zużywania minerałów i nie chodzi o 2 lub 3 ale wszystkich dzięki którym człowiek żyje.
Jeśli ich ilość spadnie poniżej 60% to zaczynają się problemy i choruję te organy które są najsłabsze, im dalej tym gorzej, przy 90% ubytku umieramy.
Najtańszym źródłem minerałów są skorupki jaj- mają około 60% potrzebnych związków.
Najwięcej mają ich skorupy wodnych ślimaków, małży, tych z perłami i inne skorupiaki morskie.
Kuracja to pięć łyżeczek proszku z tych żyjątek przez miesiąc.
Dodatkowo Calcium krystalicznie czyste, po 5 saszetek przez tydzień , dalej po 1 do 2.
To tak ogólnie bo dokładnie trzeba by zrobić analizę indywidualną.
Wszystko zależy jak jesteśmy zakwaszeni , ile nam pozostało minerałów, i co z witaminami , ale o tym już pisałem.
Działa to bardzo dobrze również na odchudzanie, bo dopływ minerałów nie zmusza nas już do obżarstwa żeby ilością jedzenia nadrobić straty i komfortowo mniej jemy a stopniowo wraca figurka modelki czy modela

Żelazo ascofer też po 2 razy dziennie, bo niedotlenienie jest straszne, komórki się po prostu duszą.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.