cthulhu87 pisze:Miałem na myśli uzasadnioną krytykę poglądów, które np. nawołują do dyskryminacji rasowej, ew. usprawiedliwiają przemoc
Pytanie tylko, czy taka krytyka osiągnie swój skutek? Może skłoni tę osobę do jeszcze gorszych czynów - wielu działa na przekór wszystkim... To zawsze trudna kwestia, bo z jednej strony logicznym jest, gdy bronimy słabszych, ale gdy ktoś jedynie paple bzdury, to w sumie krzywdy nie robi. Tak, powiecie, że kogoś obraża i ten czuje się źle. Ale to chyba Joanna de Angelis pisała: 1) jeśli krytyka opiera się na nieprawdzie, po co się nią przejmować?; 2) jeśli ktoś mówi prawdę, to lepiej zabrać się do roboty i zmienić w sobie te cechy, które ktoś tam krytykuje.
jb3 pisze:Po raz kolejny uraziłem was swoimi słowami, za co serdecznie przepraszam.
Nie uraziłeś... A raczej zainspirowałeś do pozytywnych rzeczy

