Nasz świat, to taki rodzaj szkoły. Możliwości sprawdzenia na ile działamy intuicyjnie wybierając dobro, a na ile działamy z wyrachowania oraz dla własnego interesu.
Wyobraź sobie sytuację (możesz przeczytać o tym w KD) że każda istota jaka jest obok ciebie może odczytać twoje myśli i wiedzieć w jakiej intencji działasz. Dla człowieka byłaby to nie do wytrzymania. Permanentna inwigilacja

. Dlatego właśnie przychodzimy na ten świat "ubrani w ciała" i oddzieleni nimi od siebie. Naszym zadaniem jest wytworzenie w sobie odruchu intuicyjnego wybierania dobra i działania z czystymi intencjami. Jak wiele osób to potrafi ? Niewiele, bo jesteśmy na niskim stopniu rozwoju. Jak możesz nabyć takie cechy ?
Żyjąc na ziemi i będąc przekonanym, że to co robisz jest działaniem na własny rachunek. Nikt cię nie może ocenić, nikt o niczym nie wie. Dlatego Bóg nie przemawia do nas przez telewizję i nie stępuje tutaj co niedzielę

. Mamy w tej szkole żyć w przekonaniu, że wszystko ujdzie nam na sucho i nikt nie może się o niczym dowiedzieć - bo człowiek nie zna myśli drugiego człowieka. Ale... no właśnie ale istnieją ludzie, którzy czują, że egoistyczne postępowanie jest złe, a czynienie dobra sprawia im przyjemność. To te bardziej rozwinięte duchy. One już mają intuicję i rozwijają w sobie instynkt dobra, dzięki któremu nie będą w końcu (zawstydzone błędami swoich kolejnych wcieleń) wracać na ziemię.
Teraz wyobraź sobie, że w naszej ziemskiej szkole umieszczasz tylko te rozwinięte duchy. Z kogo miałyby czerpać przykład duchy mniej rozwinięte ? W jaki sposób rozwijałyby się te, które już mają zaczątki dobra w sobie ? Zawsze w swoim życiu spotykałem ludzi, którzy byli dla mnie przykładem oraz tych których starałem się przekonać, że to co robią jest złe. Te różnice są częścią planu. Zawsze jest ktoś, kto nas inspiruje i stanowi niedościgniony wzór, oraz ci, którzy potrzebują wskazania drogi. A najlepszym wskazaniem drogi jest przykład - nie sądzisz ?