Zastanowienie nad granicą

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Re: Zastanowienie nad granicą

Postautor: Zbyszek » 19 mar 2011, 11:51

Voldo pisze:Ale pozbywamy się tego bogactwa, oddajemy choćby na organizacje charytatywne i zaczynamy żyć jak normalny człowiek, pracując po 8 godzin i takie tam...
Czy jest to "odrzucenie" naszej próby?

Próba bogactwa, nie polega na rozdaniu pieniędzy, ale na umiejętności życia z nimi.
W książce Niebo i Piekło jest jeden przykład, który opisuje życie pewnej pani, która mimo ze posiadała nieograniczone środki materialne żyła z nimi z godnością, nie poniżała swoich podwładnych, pomagając im we wszystkich kłopotach jakie oni mieli. Była bardzo lubiana osoba w towarzystwie, bogactwo nie uderzyło jej do głowy. Późniejsze kontakty pośmiertne pokazały ze jest duchem dobrym.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Zastanowienie nad granicą

Postautor: atalia » 19 mar 2011, 12:09

Luperci,właściwie tak... :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Zastanowienie nad granicą

Postautor: Voldo » 19 mar 2011, 15:12

Zbyszek pisze:Próba bogactwa, nie polega na rozdaniu pieniędzy, ale na umiejętności życia z nimi..

Idąc dalej, jeśli rozdamy wszystkie pieniądze to próby nie przejdziemy?
Hm, troszkę dziwne...
To tak samo, jak ktoś kto podjął się próby nędzy nie może wyjść na prostą, bo w końcu powinien się nauczyć żyć jak bezdomny grzebiąc po śmietnikach, bez nadziei na to, że kiedyś będzie miał dom i nie będzie przymierał głodem...
A idąc jeszcze dalej... Pomagając komuś "psujemy" tego kogoś próbę, czyż nie? W końcu musi nauczyć się tak żyć...

Zbyszek pisze:bogactwo nie uderzyło jej do głowy

A czy komuś, kto oddaje wszystko dla biednych bogactwo uderzyło do głowy?
Nie.
Więc co za różnica, czy oddamy i potężnie pomożemy (następnie musząc ciężko pracować na to, żeby się utrzymać) czy będziemy żyć pomagając (jednocześnie mając bezproblemowo środki na własne utrzymanie)?

Według mnie oddanie wszystkiego ma większą wartość od pomagania mając fundusze.
W końcu dzielenie się, samemu mając mało, ma dużo większą wartość od "oddawania nadmiaru".
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zastanowienie nad granicą

Postautor: Zbyszek » 19 mar 2011, 16:42

Oddanie pieniędzy jest czymś bardzo dobrym, ale nie spełnia podstawowych celów życia w bogactwie. Świat jest tak skonstruowany ze zawsze istnieją ludzie o rożnych klasach społecznych i nie możemy im powiedzieć ze najlepsza droga rozwoju jest oddanie ich pieniędzy biednym. Próba ta choć wydaje się bardzo egoistyczna, jest bardzo ważną, gdyż same duchy ostrzegają, by nie spieszyć się z nią, pokusa bywa bardzo mocna.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Zastanowienie nad granicą

Postautor: Voldo » 19 mar 2011, 17:17

Zbyszek pisze:nie spełnia podstawowych celów życia w bogactwie

Nadal nie rozumiem dlaczego... Cóż złego jest w tym, że ktoś mając dużo wszystko odda? To wymaga jeszcze większego poświęcenia niż życie w bogactwie i dzielenie się nadmiarem...

Zbyszek pisze:Próba ta choć wydaje się bardzo egoistyczna, jest bardzo ważną, gdyż same duchy ostrzegają, by nie spieszyć się z nią, pokusa bywa bardzo mocna.

Owszem, jest to bardzo trudna próba.
Ale czy Duchy wspominają o tym, że żeby przejść tą próbę, TRZEBA żyć mając masę pieniędzy przez całe życie? Nie przypominam sobie tego (w razie dowodu iż się mylę, poproszę o cytat z książki spirytystycznej, wtedy przyznam, że się myliłem).


Poza tym, odnosząc się do tego co napisałem wcześniej - jeśli ktoś, po to, by przejść próbę bogactwa, musi żyć posiadając te pieniądze, to ktoś, kto przechodzi próbę nędzy musi żyć przez całe życie w nędzy.
Więc pomaganie biedakowi niszczy mu próbę... Więc by nie niszczyć próby drugiemu człowiekowi nie możemy mu pomóc... A to łamie podstawowe zasady spirytystyczne (i nie tylko). I właśnie dlatego nie pojmuję, dlaczego miałoby tak być. W końcu zostało powiedziane, iż powinniśmy pomagać innym, ponieważ to pomaga im w rozwoju. Czyż zasady miałyby nakłaniać nas do tego, żeby przeszkadzać innym w wykonaniu ich prób?
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zastanowienie nad granicą

Postautor: atalia » 19 mar 2011, 18:01

Voldo,nie gniewaj się,ale Ty chyba tak hojnie rozdajesz,bo nie masz??? :P
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Zastanowienie nad granicą

Postautor: Zbyszek » 19 mar 2011, 18:51

Oddając wszystko, wybierasz inne życie, nie jest to życie bogacza. Całkiem możliwe ze wybierając trudy życia robotnika /itp/ uciekasz do znanego ci istnienia które już przerobiłeś i które już ci nie jest potrzebne./Idziesz na łatwiznę/ W rozumowaniu które przedstawiasz może mieć zasługi oddanie pieniędzy jedynie, jeżeli taki był cel twojego życia, pokora i zniżenie się do poziomu innego życia.
Pomoc biedakowi ma rożne cele, i nie jest to tylko, by zaspokoić jego potrzeby materialne.
Jest tez próba dla każdego z nas, czy jesteśmy na tyle wrażliwi, by takiej pomocy udzielić.

Na temat tekstów związanych z literatura spirytystyczna, na dzień dzisiejszy nie mogę ci przedstawić żadnego który mówi bezpośrednio o takim akcie oddania pieniędzy. Duchy tylko ostrzegają przed ta próbą./Niebo i Piekło/
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Zastanowienie nad granicą

Postautor: jario » 19 mar 2011, 19:36

Uwazam ze odpowiednich drog do zamierzonego celu moze byc kilka,kilkadziesiat czy kilkaset kazdy moze sobie wybrac droge wedlug wlasnego sumienia czy przekonania,to czy bedziesz zyl w bogactwie czy jednak rozdasz pieniadze i bedziesz zyl bez nich nie jest najwazniejsze, najistotniejsze wydaje mi sie w jaki sposob przejdziesz przez ten szlak wyznaczony przez siebie.
Mistrz pojawia się tylko wtedy, kiedy uczeń jest gotowy ...
Awatar użytkownika
jario
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 467
Rejestracja: 15 gru 2009, 17:09
Lokalizacja: Wedel

Re: Zastanowienie nad granicą

Postautor: Voldo » 19 mar 2011, 19:41

atalia pisze:Voldo,nie gniewaj się,ale Ty chyba tak hojnie rozdajesz,bo nie masz?

Atalio, nie do końca zrozumiałem pytanie :)

Zbyszku - czyli podsumowując, uważasz, iż bogacz który odda wszystko (przechodząc właśnie próbę bogactwa), nie przejdzie tej próby?

Co do przykładu z Nieba i Piekła - choć czytałem to dawno, bardzo dobrze go pamiętam :)

I, wychodzi na to, że trzeba poczekać na kogoś, kto jest w stanie powiedzieć, czy zostało coś na ten temat powiedziane przez Duchy. A jeśli nie - to dopiszmy to jako kolejne pytanie do listy pytań, które kiedyś będzie trzeba zadać.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zastanowienie nad granicą

Postautor: atalia » 19 mar 2011, 19:48

Jeszcze raz-Voldo,czy jesteś całkowicie pewny,ze oddałbyś biednym milion PLN,wygrany w Lotto?
Teoretyzować to sobie można jak sie nie ma... ;)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość