Voldo pisze:Ale pozbywamy się tego bogactwa, oddajemy choćby na organizacje charytatywne i zaczynamy żyć jak normalny człowiek, pracując po 8 godzin i takie tam...
Czy jest to "odrzucenie" naszej próby?
Próba bogactwa, nie polega na rozdaniu pieniędzy, ale na umiejętności życia z nimi.
W książce Niebo i Piekło jest jeden przykład, który opisuje życie pewnej pani, która mimo ze posiadała nieograniczone środki materialne żyła z nimi z godnością, nie poniżała swoich podwładnych, pomagając im we wszystkich kłopotach jakie oni mieli. Była bardzo lubiana osoba w towarzystwie, bogactwo nie uderzyło jej do głowy. Późniejsze kontakty pośmiertne pokazały ze jest duchem dobrym.

