autor: Obserwator » 04 kwie 2015, 19:04
Prostytucja, prostytucji nierówna.
Czym, innym są panienki które zarabiają ciałem bo tak jest bardziej opłacalnie, a czym innym kobiety które są zmuszane do prostytucji. Nie chodzi mi tylko o ofiary handlu żywym towarem. Istnieje również prostytucja wynikająca z przyczyn ekonomicznych.
Abym dobrze został zrozumiany - nie korzystałem nigdy z płatnego seksu, nie pochwalam takiego zjawiska, ale uważam, że stawianie znaku równości pomiędzy wygodnymi panienkami które to robią z czystej "wygody" a tymi które w taki czy inny sposób są do tego zmuszane jest niesprawiedliwe.
Poza tym istnieją jeszcze odmiany toksycznych relacji. Na przykład na jednym biegunie dwudziestoletnie dziewczyny wychodzące za starszych panów tylko dla wygodnego życia, na drugim wykorzystywanie seksualne kobiet w trudnej sytuacji (np. przez pracodawców wiedzących, że nie zdecydują się na odmowę świadczenia usług, bo są pod ekonomiczną ścianą). Temat prostytucji i różnych form wykorzystywania seksualnego jest zbyt obszerny, aby sprowadzić go do jednego tylko zjawiska.
Jeśli o mnie chodzi - nie pochwalam prostytucji, ale jestem daleki od kamienowania prostytutek. Raczej należałoby skupić się na źródle czyli klientach.
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
Marilyn vos Savant