Mój seans spitytystyczny z Kai Mügge

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

Re: Mój seans spitytystyczny z Kai Mügge

Postautor: Arek C » 24 paź 2018, 15:58

Witaj Krzysztof.

Wiem że jeśli chodzi o pieniądze to mamy zaraz podejrzenia o fejk, niby zrozumiałe. On od 15tego roku życia zajmuje się tym i na pewno kiedyś miał pozytywne wyniki i bez pieniędzy. Jak wspomniałem czytam teraz książkę o Indridi Indridason, on okazał się całkiem przypadkowo dobrym medium, bez pieniędzy,,,,,na początku. Gdy się nim zainteresowano , powstało stowarzyszenie "The Experimental Society" które zaczęło płacić pensję medium w zamian Indridason był dla ich dyspozycji. Podczas seansów ze Stowarzyszeniem liczba fenomenów wzrosła. Ja nie mam z tym problemów, to że ktoś za coś bierze pieniądze nie znaczy automatycznie że zaraz musi to być fejk, tym bardziej jak umiał to samo dowieść bez pobierania kasy. Gdyby Kluski w pewnym momencie swego działania też wziąłby kasę to przecież ten fakt nie przekreślił by jego umiejętności.
Kai nie chce apartów foto. bo się boi flesza, miał złe doświadczenia z przeszłości, oprócz jak twierdzi małych uszczerków na zdrowiu, najgorsze co się zdarza to przerwanie seansu, jak wspomina w audycji radiowej , """pewna pani żle zrozumiała co jej powiedziano i zamiast złapać za świecącą chustkę trzymaną przez niewidoczną rękę , złapała za rękę""""", miał to być szok dla medium i po kilkudziestu minutach seans się zakończył, możesz wyobrazić się rozczarowanie uczestników , zanim te ciekawsze eksperymenty były zaplanowane.
I ja też miałem rozmowę tel. przed seansem, chciał wiedzieć dlaczego się interesuję i jeżeli mnie to nie interesuje to lepiej żebym nie przyjeżdżał, on sobie by życzył ludzi co są otwarci i pozytywnie nastawieni , wtedy wyniki są lepsze.
Jak działa błysk flesza na medium na pewno wiesz, Seanse Schrencka z medium Eva C. pokazują że dochodziło do zakończenia seansów, niekiedy dziewczyna zemdlała, niekiedy krwawiła. Kluski też nie miał się najlepiej.
Pamiętam tą sprawę z substancją przypominającą ektoplasmę, pisał o tym na blogu, posądzano go że to gadżet z USA "halloween spider web". Gdy zakupił te pajęcze nici w wersji błyszczącej i matowej by porównać czy wygląda jak ektoplazma to dopiero zaczął się atak, zdjęcia tej pajęczyny które zrobił , zostały wykorzystane jako "dowód" że on je kupuje a potem wykorzystuje w seansach, on chciał podobno porównać a debunkerzy wykorzystali zdjęcia jako dowód że on to kupuje w celach wykorzystania w seansie.
Szkoda że nie wybrałeś się na ten seans , zobaczyć na własne oczy to coś innego niż fotka. Przy fotce rozsądny umysł mówi że tam na pewno są statyści i wszystko tylko tak ustawione do zdjęcia. Mogę tylko polecić seans, ja jestem przekonany , kolega pisał że dzień póżniej siedzieli znów tam w piwnicy, tym razem w trzech i eksperymentowali z quija , Kai wcale nie dotykał planszy, jego obecność wystarczyła na bardzo dobre wyniki.

kurka, pisze jakby był jego adwokatem :roll: :roll: :roll: :roll:
Pozdrowienia
Arek C
 
Posty: 31
Rejestracja: 12 kwie 2018, 15:22

Re: Mój seans spitytystyczny z Kai Mügge

Postautor: Arek C » 24 paź 2018, 16:09

Prócz tego to wszystko to są pokazy cyrkowego magika, znane bardzo dawno. W dzieciństwie znałam takiego starszego pana, który to potrafił i bez owijania w bawełnę że to niby duchy, robił takie pokazy dla nas dzieci, a mnie nawet tłumaczył jak je się robi. Tak, że nie wywarło by na mnie wrażenia- trzaski i świecenie rąk, słyszenie brzęku monet, czucie dotyku i latania papierów pod sufitem, ani ruch tych piłeczek po podłodze. Śmieszne jest to, że ludzie pozwalają się na te sztuczki w tym wieku jeszcze nabierać i jeszcze za nie słono płacą


Haha, śmieszne jest to że ciebie zawsze jakoś oszukują Jest wiele ciekawych książek o badaniach nad materializacją i innych fenomenach podczas seansów , wystarczy tylko poczytać 5000 postów w ciągu trzech lat :shock: , Inni mają mniej a ciekawiej piszą, nawet koledzy tutaj linki do ciekawych książek podawają.
Arek C
 
Posty: 31
Rejestracja: 12 kwie 2018, 15:22

Re: Mój seans spitytystyczny z Kai Mügge

Postautor: danut » 24 paź 2018, 16:16

Śmieszne jest to, że pozwalacie się na takie buble nabierać i tylko to. Mnie nie oszukują, bo nie daję się oszukiwać. :D
danut
 
Posty: 5944
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Mój seans spitytystyczny z Kai Mügge

Postautor: Pawełek » 24 paź 2018, 17:08

Tak jak przeważnie w każdej "grupie zawodowej", tak i wśród mediów pojawią się osoby, które chcą zarobić na cudzej naiwności i ciężkich chwilach w życiu w których stracili bliskie osoby. Ja także jestem osobą, która gdy słyszy o "płatnym" medium to zapala się czerwona lampka, ponieważ "darmo otrzymałeś - darmo dawaj". Myślę też, że jeśli istniałoby medium o prawdziwych umiejętnościach to na pewno będzie miało tak ułożone życie, że będzie mogła normalnie żyć nie czerpiąc zarobków z mediumizmu.

Smutne dla mnie jednak jest to, że gdyby nawet jakiś człowiek miał zdolności mediumiczne, to może być postawiony pod ścianą i uciec się do oszustwa. Przykładem są siostry Fox, gdzie wierzę że miały jakiekolwiek zdolności, ale przez presje innych do występów "na zamówienie", bądź może nawet własną pychę i zagubienie, musiały zacząć oszukiwać innych ludzi. Przez takie sytuacje poddawane są potem pod wątpliwość wszystkie seanse w których brał taki człowiek udział i nieważne wtedy jest to, że pierwsze mogły być prawdziwymi kontaktami z drugim światem.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 22:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Mój seans spitytystyczny z Kai Mügge

Postautor: danut » 24 paź 2018, 19:16

Pawełek pisze:Tak jak przeważnie w każdej "grupie zawodowej", tak i wśród mediów pojawią się osoby, które chcą zarobić na cudzej naiwności i ciężkich chwilach w życiu w których stracili bliskie osoby. Ja także jestem osobą, która gdy słyszy o "płatnym" medium to zapala się czerwona lampka, ponieważ "darmo otrzymałeś - darmo dawaj". Myślę też, że jeśli istniałoby medium o prawdziwych umiejętnościach to na pewno będzie miało tak ułożone życie, że będzie mogła normalnie żyć nie czerpiąc zarobków z mediumizmu.

Smutne dla mnie jednak jest to, że gdyby nawet jakiś człowiek miał zdolności mediumiczne, to może być postawiony pod ścianą i uciec się do oszustwa. Przykładem są siostry Fox, gdzie wierzę że miały jakiekolwiek zdolności, ale przez presje innych do występów "na zamówienie", bądź może nawet własną pychę i zagubienie, musiały zacząć oszukiwać innych ludzi. Przez takie sytuację poddawane są potem pod wątpliwość wszystkie seanse w których brał taki człowiek udział i nieważne wtedy jest to, że pierwsze mogły być prawdziwymi kontaktami z drugim światem.


Pawełku - Super ocena, nic dodać, nic ująć. Sedno, tak, to te "występy na zamówienie" gubią ludzi, kierują ich w odwrotną stronę, wprowadzają fałsz do świadomości. Co ich pcha w tym kierunku - ano też napisałeś i na tym kończy się funkcja takich "mediów obrosłych w piórka" i dodam, a ludzie korzystający z tych ich występów, jak napisałam "dla mnie śmiesznych", pozostają z niczym. Inna rzeczywistość ma konkretny wpływ na naszą, dostarcza tu konkretnych informacji, oddziałuje i zmienia ją i to nie jest żadna dziecinada, by "oni" bawili się z nami piłeczkami chowając się za kurtyną. Patrzcie, a tu kobieta z podobnym do mnie temperamentem "pewna pani żle zrozumiała co jej powiedziano i zamiast złapać za świecącą chustkę trzymaną przez niewidoczną rękę , złapała za rękę""""", miał to być szok dla medium i po kilkudziestu minutach seans się zakończył, możesz wyobrazić się rozczarowanie uczestników , zanim te ciekawsze eksperymenty były zaplanowane." - brawo dla kobiety.
danut
 
Posty: 5944
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Mój seans spitytystyczny z Kai Mügge

Postautor: cthulhu87 » 24 paź 2018, 19:52

Arku, dziękuję za link do raportu, zapoznam się. Pozdrawiam
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4280
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Mój seans spitytystyczny z Kai Mügge

Postautor: Pablo diaz » 24 paź 2018, 20:52

Spirytyzm nie jest mediumizmem,jednak ci,którzy używają swoich zdolności dla własnych interesów
powinni wiedzieć ,że są poważnie zobowiązani przed Boskimi Prawami.
Krótko mówiąc fenomen o charakterze mediumistycznym jest faktem spirytystycznym,ale nie reprezentuje spirytyzmu,ponieważ spirytyzm wykorzystuje ten fenomen jako przedmiot badań,aby rozwinąć zasady kierujące się w
świecie duchów .
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1382
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Mój seans spitytystyczny z Kai Mügge

Postautor: Arek C » 25 paź 2018, 15:19

cthulhu87

Jakbyś chciał to mogę ci rzucić parę linków do ciekawych eksperymentów z Mugge

Mam wprawdzie artykuł po polsku, ale jest on przeznaczony do czasopisma "Nieznany świat" , jak go naczelny odrzuci , albo jak się ukaże to wkleję go tutaj. Chodzi o aport kuli woskowej z zapisaną ręcznie wiadomościa dla jednego z uczestników.

Poniżej inny aport kuli woskowej z wiadomością od jednego z spirit
http://felixcircle.blogspot.com/2011_08_11_archive.html
to samo po niemiecku ( nie wiem czy czyta ci się lepiej po niemiecku czy angielsku?).
https://www.bpv.ch/blog/FEG-Spirit-Team/

A wiem że lubisz czytać :D to podam coś ciekawego o islandzkim medium , na pewno już masz , ale może nie wszyscy tutaj , najbardziej mnie tutaj uderzył fenomen polergeista , Hollywood się kryje :) http://autoresespiritasclassicos.com/Pe ... dasson.pdf
Arek C
 
Posty: 31
Rejestracja: 12 kwie 2018, 15:22

Re: Mój seans spitytystyczny z Kai Mügge

Postautor: Krzysztoff » 26 paź 2018, 21:28

Dzięki Arek , poczytam , przemyślę :)
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2791
Rejestracja: 05 sty 2012, 22:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Mój seans spitytystyczny z Kai Mügge

Postautor: Pablo diaz » 26 paź 2018, 23:53

Pozwolę sobie zacytować fragment na temat mediów i używania zdolności mediumicznych.

Mediumizm to bardzo poważne zobowiązanie za które odpowie sumienie,według jego użytku...
Pozbawiony ozdób i przesądów dar mediumiczny daje olbrzymi obszar dla instruktarzowej służby,łącząc
osoby,które zainteresowane są w uświadamienie celu życia.
Małymi krokami pokora ,dyskrecja i poświęcenie się pracy mediów zastepuje miejsce gwiazdorstwa
i jałowych dysput pod każdym względem.Pragnienie eksponowania się ze szkodliwością dla treści orędzi
zmienia się w jądro boskiej działalności mediumistycznej...
Zasadniczo dziedzina pracy medium musi mieć na celu miłosierdzie,ponieważ w ten sposób medium poleruje
i poprawia się ,oświecając sumienie pomagając tym,którzy cierpią zarówno tym po tej jak i po tamtej stronie
życia,ponieważ jest wielu pragnących światła,pokoju i wolności.
Praktyka mediumizmu jako warunek etyczno -moralny narzuca idealizm i bezinteresowne poświęcenie się,
ponieważ merkantylizm i świętokradctwo przekształcą medium w pole szkodliwej eksploatacji.
Nie potrafiąc wykorzystać dobroczynnych rad od szlachetnych Duchów,media zostawiane są własnemu losowi ,
zastępują je egoistyczne i niepoważne duchy,które wampiryzują je siłami psychicznymi...

Z książki Médiums y Mediumnidades (Medium i Mediumizm)
Duch Vianna de Carvalho
psychografia medium Divaldo Pereira Franco
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1382
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

PoprzedniaNastępna

Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość