Kroki 2 w nocy

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

Kroki 2 w nocy

Postautor: Bresson » 18 sty 2017, 23:59

Chciałbym wam opowiedzieć pewną historię. Wiele lat temu służyłem w wojsku. Była 2 w nocy. Siedziałem przy biurku na pododdziale. Wokół panowała cisza, wszyscy spali. Wtedy usłyszałem wyraźnie jak ktoś biega piętro wyżej. Zdziwiłem się bo normalnie ostatnie piętro w tym budynku było puste i nikogo nie powinno tam być, zwłaszcza o tej porze. Pierwsze co pomyślałem to, że złodzieje. Chorąży trzymał tam jakieś koce, menażki, wyposażenie wojskowe itp. Postanowiłem sprawdzić co się dzieje. Wziąłem latarkę, wyszedłem z pododdziału na ciemny korytarz i poszedłem schodami w górę. Drzwi prowadzące na to piętro były zamknięte na kłódkę. Czułem lęk bo nie wiedziałem czego się spodziewać. Poszedłem sprawdzić też kolejne drzwi z drugiej strony. I wtedy włos mi się zjeżył na głowie bo te drzwi też były zamknięte na kłódkę. W sumie tej nocy już nie słyszałem żadnych kroków ani biegania. Specjalnie też nie paliłem się do tego by komuś ujawniać tę historię. Wmawiałem sobie że po prostu się przesłyszałem. Jakiś czas później kolega przyznał mi, że gdy miał służbę też słyszał jakieś kroki, ale nie miał odwagi tego sprawdzać. Jeszcze jeden człowiek przyznał, że jak wracał z przepustki nad ranem to widział tam ciemną postać w oknie. Dowiedzieliśmy się później, że podobno powiesił się tam jakiś żołnierz.
Awatar użytkownika
Bresson
 
Posty: 25
Rejestracja: 18 sty 2017, 19:17

Re: Kroki 2 w nocy

Postautor: Xsenia » 19 sty 2017, 01:22

Nie wszystkie dusze po przejściu na drugą stronę odchodzą z tego świata. Nie powinno sie tak dziać, ale niestety się dzieje.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2941
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Kroki 2 w nocy

Postautor: Estia72 » 20 sty 2017, 01:15

Xsenia pisze:Nie wszystkie dusze po przejściu na drugą stronę odchodzą z tego świata. Nie powinno sie tak dziać, ale niestety się dzieje.


Zwlaszcza tkz. samobojcy albo Ci ktorzy wiele namieszali w zyciu na ziemi i sie boja isc dalej...a takze osoby ktore za mocno uczepily sie materialnego swiata lub osob.....
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 14:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Kroki 2 w nocy

Postautor: czarnyMag » 24 sty 2017, 12:47

Estia72 pisze:
Xsenia pisze:Nie wszystkie dusze po przejściu na drugą stronę odchodzą z tego świata. Nie powinno sie tak dziać, ale niestety się dzieje.


Zwlaszcza tkz. samobojcy albo Ci ktorzy wiele namieszali w zyciu na ziemi i sie boja isc dalej...a takze osoby ktore za mocno uczepily sie materialnego swiata lub osob.....


I dlatego Wy tu jesteście - macie swoje prywatne życie - ale też macie te rzeczy i jak już je macie powinniście coś zrobić - by "te rzeczy" uwolnić od nich samych :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Kroki 2 w nocy

Postautor: Anka » 29 lip 2017, 00:10

Bresson pisze:Chciałbym wam opowiedzieć pewną historię. Wiele lat temu służyłem w wojsku. Była 2 w nocy. Siedziałem przy biurku na pododdziale. Wokół panowała cisza, wszyscy spali. Wtedy usłyszałem wyraźnie jak ktoś biega piętro wyżej. Zdziwiłem się bo normalnie ostatnie piętro w tym budynku było puste i nikogo nie powinno tam być, zwłaszcza o tej porze. Pierwsze co pomyślałem to, że złodzieje. Chorąży trzymał tam jakieś koce, menażki, wyposażenie wojskowe itp. Postanowiłem sprawdzić co się dzieje. Wziąłem latarkę, wyszedłem z pododdziału na ciemny korytarz i poszedłem schodami w górę. Drzwi prowadzące na to piętro były zamknięte na kłódkę. Czułem lęk bo nie wiedziałem czego się spodziewać. Poszedłem sprawdzić też kolejne drzwi z drugiej strony. I wtedy włos mi się zjeżył na głowie bo te drzwi też były zamknięte na kłódkę. W sumie tej nocy już nie słyszałem żadnych kroków ani biegania. Specjalnie też nie paliłem się do tego by komuś ujawniać tę historię. Wmawiałem sobie że po prostu się przesłyszałem. Jakiś czas później kolega przyznał mi, że gdy miał służbę też słyszał jakieś kroki, ale nie miał odwagi tego sprawdzać. Jeszcze jeden człowiek przyznał, że jak wracał z przepustki nad ranem to widział tam ciemną postać w oknie. Dowiedzieliśmy się później, że podobno powiesił się tam jakiś żołnierz.


Ludzie którzy sami odbierają sobie zycie ...... duszy tej mozemy pomoc modlitwa.
Ludzie często umierając tzn dusza ktora opuszcza ciało często nie rozumie co sie z nią dzieje i pozniej zaraz po wyjściu z ciała można ja spotkać w tym samym budynku jak sie błąka jakby czegos szukała. Każdy inaczej przeżywa swoje zycie Czasami droga do nieba dla niektórych jest duzo dłuższa.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Awatar użytkownika
Anka
 
Posty: 226
Rejestracja: 27 paź 2016, 20:22


Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości