Czym naprawdę jest karmiczna miłość?

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

Czym naprawdę jest karmiczna miłość?

Postautor: Hansel » 17 paź 2016, 10:27

http://www.wrozka.com.pl/784-wrozka-nr- ... zna-milosc

Jak myślicie czy coś takiego istnieje naprawdę ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3638
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Czym naprawdę jest karmiczna miłość?

Postautor: neuron » 17 paź 2016, 10:47

Po czym poznać, że to związek karmiczny?
Po wrażeniu, że zna się nowo poznaną osobą od zawsze.


hahahaha , sorry , jak dla mnie to totalna bzdura ........

i inny przykład ... dlaczego go zabiłeś ? bo miałem wrażenie że to zły człowiek był .....:) i tyle jest warta rozkminka na temat karmy i miłości karmicznej ......
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 899
Rejestracja: 19 paź 2015, 19:15
Lokalizacja: .............

Re: Czym naprawdę jest karmiczna miłość?

Postautor: Estia72 » 17 paź 2016, 22:35

neuron pisze:Po czym poznać, że to związek karmiczny?


Po wrażeniu, że zna się nowo poznaną osobą od zawsze.




Nie slyszalam o zwiazkach karmiczmych....natomiast co do spotkan z " tymi przy ktorych masz wrazenie ze znasz ich od zawsze" tak spotkalam takie osoby i wiem ze ich znam z innych wcielen , te osoby tez maja takie same odczucia , nasze przyjaznie trwaja juz ponad 15-20 lat , mimo ze dziela nas ogromne odleglosci.

Spotkalam rowniez 2 moich partnerow z bylych wcielen, z jednym z nich bylismy para w tym zyciu ,z drugim pamietalismy obydwoje nasze wczesniejsze wspolne zycie , mialam o nim wizje za nim jeszcze sie spotkalismy w realu. Moge tylko powiedziec ze pod pewnymi wzgledami nic sie nie zmienila ta osoba od poprzedniego wcielenia ....a swojej obecnej partnerce przysparza duzo problemow jak kiedys mi... :roll:
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 14:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Czym naprawdę jest karmiczna miłość?

Postautor: danut » 17 paź 2016, 23:03

Estia 72 - Też poznałam dwóch takich w realnym życiu. :D Mieliśmy wspólne wizje i wizje uzupełniające się jak np. ta z przed kościoła z moim pogrzebem, a jego zaprowadzenie po imprezie akurat na ten cmentarz bezwiednie i w ogóle miałam ogromny dylemat z nimi dwoma, aż za mąż wyszłam za trzeciego nie mogąc się z tego wyplątać. Troszkę humorystycznie to podaje, ale cała historia bardzo powoli i w przeciągu wielu lat odsłaniała kolejne elementy z tego co działo się poza tym życiem i związane było z tymi osobami.
danut
 
Posty: 5944
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Czym naprawdę jest karmiczna miłość?

Postautor: Estia72 » 18 paź 2016, 18:13

danut pisze:Estia 72 - Też poznałam dwóch takich w realnym życiu. :D Mieliśmy wspólne wizje i wizje uzupełniające się jak np. ta z przed kościoła z moim pogrzebem, a jego zaprowadzenie po imprezie akurat na ten cmentarz bezwiednie i w ogóle miałam ogromny dylemat z nimi dwoma, aż za mąż wyszłam za trzeciego nie mogąc się z tego wyplątać. Troszkę humorystycznie to podaje, ale cała historia bardzo powoli i w przeciągu wielu lat odsłaniała kolejne elementy z tego co działo się poza tym życiem i związane było z tymi osobami.


Wiem o czym piszesz Danut....wracajac do watku czy to mozna nazwac karmiczna miloscia???....chyba raczej nie , od nas zalezy czy mamy ochote ponownie zwiazac sie z ta osoba czy tez nie mimo ze pojawia sie w jakims okresie czasu na naszej drodze.
Nic nie jest przesadzone i narzucone z gory :)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 14:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Czym naprawdę jest karmiczna miłość?

Postautor: danut » 18 paź 2016, 22:10

Estia72 pisze:
danut pisze:Estia 72 - Też poznałam dwóch takich w realnym życiu. :D Mieliśmy wspólne wizje i wizje uzupełniające się jak np. ta z przed kościoła z moim pogrzebem, a jego zaprowadzenie po imprezie akurat na ten cmentarz bezwiednie i w ogóle miałam ogromny dylemat z nimi dwoma, aż za mąż wyszłam za trzeciego nie mogąc się z tego wyplątać. Troszkę humorystycznie to podaje, ale cała historia bardzo powoli i w przeciągu wielu lat odsłaniała kolejne elementy z tego co działo się poza tym życiem i związane było z tymi osobami.


Wiem o czym piszesz Danut....wracajac do watku czy to mozna nazwac karmiczna miloscia???....chyba raczej nie , od nas zalezy czy mamy ochote ponownie zwiazac sie z ta osoba czy tez nie mimo ze pojawia sie w jakims okresie czasu na naszej drodze.
Nic nie jest przesadzone i narzucone z gory :)


Nie nazwałabym tak. Karma to wyobrażenia twórców religii, tymczasem z moich obserwacji to zupełnie inaczej wygląda. Jakaż to ma być kara, gdy powiązane ze sobą osoby spotykają się w innej rzeczywistości, znowu na siebie oddziałują, są blisko? Jak może być coś przesądzone skoro znowu zmagają się z inną rzeczywistością i pragną realizować swój plan? A to jak on zostanie wykonany zależy od masy czynników oraz przeciwności, z którymi musza się wspólnie mierzyć? Widzisz - ja wiem, że w alternatywnej rzeczywistości jestem z jedną z tych osób, mamy tam wspólny dom - żyjemy, tu los nam pokiełbasił plany, ale nic to bo przecież musiałam odszukać i pomóc jeszcze innym osobom ze swojej grupy bratnich dusz i nad nimi się skupić, mam dzieci, które musiały przyjść tu na świat. W jeszcze innej rzeczywistości jestem z tą drugą osobą i też wiem o tym co nieco. A z tymi osobami muszę przemierzać nie tylko obszary jednego życia i czasu. Dawniej pisaliśmy z soldado o pewnych przesłankach wspólnego pochodzenia naszych dusz. Zgadzałoby się to ze względu na wizję moich zmarłych rodziców) tata wtedy jeszcze żył, ale zmarł niedługo po tym śnie), którzy śmiali się że mnie z tego powodu, że jeszcze nie wiem kim on jest, choć powinnam go bardzo dobrze skądś znać. I tu masz przykład nawet na to jak pogubione dusze potrafią nawet sobie szkodzić i traktować za wroga i to tylko przez swoją niewiedzę, okrojoną pamięć wszystkiego, czyli dopiero wiedzy o tej naszej całości, która nas tworzy. To nie jest żadna karma to realizowanie siebie, tworzenie, odnajdywanie.
danut
 
Posty: 5944
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27


Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość