Strona 4 z 6

Re: Odcieleśnienie Adolfa Hitlera

Post: 16 mar 2016, 14:07
autor: Xsenia
Przypomnę hasło spirytystów: "bez miłosierdzia nie ma zbawienia". A wy ciągle macie nadzieję, że Hitler dostaje baty za to co zrobił ponad 60 lat temu i to nie wam osobiście. A dlaczego nie macie takich samych odczuć do ludzi, którzy więcej niż Hitler ma na sumieniu: Stalin, Mao Zedong, Pol-Pot i wielu, wielu innych?
Dlaczego ciągle podsycacie w sobie nienawiść do kogoś kto już dawno nie żyje za coś, co zrobił ponad pół wieku temu komuś, kto nie należał do waszych rodzin i też już dawno nie żyje? Nie mogę pojąć.
Nie uważacie, że najwyższa pora pozbyć się tej nienawiści?

Re: Odcieleśnienie Adolfa Hitlera

Post: 16 mar 2016, 14:54
autor: czarnyMag
Xsenia pisze:Przypomnę hasło spirytystów: "bez miłosierdzia nie ma zbawienia". A wy ciągle macie nadzieję, że Hitler dostaje baty za to co zrobił ponad 60 lat temu i to nie wam osobiście. A dlaczego nie macie takich samych odczuć do ludzi, którzy więcej niż Hitler ma na sumieniu: Stalin, Mao Zedong, Pol-Pot i wielu, wielu innych?
Dlaczego ciągle podsycacie w sobie nienawiść do kogoś kto już dawno nie żyje za coś, co zrobił ponad pół wieku temu komuś, kto nie należał do waszych rodzin i też już dawno nie żyje? Nie mogę pojąć.
Nie uważacie, że najwyższa pora pozbyć się tej nienawiści?


"bez miłosierdzia nie ma zbawienia" To nie tylko hasło spirytyzmu ale masz rację. Tylko że w żyjących budzi się instynkt ducha (przynajmniej w tych którzy go nienawidzą) za to co robił! Czasami to jest tylko potępienie (to duchy wyższe w stosunku do niższych), czasami to jest żądza zemsty (ale tylko teoretycznej - niższych duchów), bo te niższe też uważają jak Ty!
Jak słyszę Hitler, Stalin, Mao to mnie krew zalewa. Ale nie mi sądzić ich! Jeśli o mnie chodzi to dwa razy śniłem bezwolnie ten sam sen i ja mu odpuszczam - zwłaszcza po tym śnie (ale to tylko projekcja na którą nie mam żadnego wpływu!). Ale odpuszczam - bo czuję że nie mi sądzić! Ale co do "bez miłosierdzia nie ma zbawienia" - no cóż jedziemy "na tym samum wózku" przynajmniej ja!

Re: Odcieleśnienie Adolfa Hitlera

Post: 16 mar 2016, 15:09
autor: atalia
Akurat dwaj wymienieni przez Xenię bandyci, tj. Stalin i Hitler wyrzadzili wielkie krzywdy moim bliskim i jak o nich słyszę, to czuję ogromny gniew. Może nie ma we mnie należytej miłości bliźniego, ale nie potrafię kochać "bliznich", którzy , cóż z tego, ze nie własnymi rekami, zamordowali miliony. Nie potrafię też zdobyć się na wybaczenie im ogromu tragedii, które spowodowali.

Re: Odcieleśnienie Adolfa Hitlera

Post: 16 mar 2016, 15:28
autor: czarnyMag
atalia pisze:Akurat dwaj wymienieni przez Xenię bandyci, tj. Stalin i Hitler wyrzadzili wielkie krzywdy moim bliskim i jak o nich słyszę, to czuję ogromny gniew. Może nie ma we mnie należytej miłości bliźniego, ale nie potrafię kochać "bliznich", którzy , cóż z tego, ze nie własnymi rekami, zamordowali miliony. Nie potrafię też zdobyć się na wybaczenie im ogromu tragedii, które spowodowali.


ale zostaw to poza sobą - oni będą osądzeni! Oni już są osądzani! Liczy się tylko byś Ty nie zbrukała swej duszy i wcielenia ich złem! Ty to TY a oni i ich ofiary to oni! Tak uważam.

Re: Odcieleśnienie Adolfa Hitlera

Post: 16 mar 2016, 16:00
autor: Mirek
atalia pisze:Akurat dwaj wymienieni przez Xenię bandyci, tj. Stalin i Hitler wyrzadzili wielkie krzywdy moim bliskim i jak o nich słyszę, to czuję ogromny gniew. Może nie ma we mnie należytej miłości bliźniego, ale nie potrafię kochać "bliznich", którzy , cóż z tego, ze nie własnymi rekami, zamordowali miliony. Nie potrafię też zdobyć się na wybaczenie im ogromu tragedii, które spowodowali.

W takim układzie nie wyznajesz zasad spirytyzmu, a kierujesz się zasadami czysto ludzkimi, sprzecznymi z zasadami spirytystycznymi. Czy ktoś kto nie wyznaje zasad danej filozofii, czy religii może nazywać się, w tym przypadku, spirytystą?
Łatwo się kocha ludzi, którzy kochają nas i są dla nas dobrzy ale to miłość egoistyczna.

Re: Odcieleśnienie Adolfa Hitlera

Post: 16 mar 2016, 16:26
autor: Pawełek
czarnyMag pisze:
Pawełek pisze:Ale wiesz Mirku, niektórzy naziści sami nie wytrzymywali psychicznie tego co robiło się przykładowo z więźniami z obozów :|


I co robili ci naziści wtedy....? zabijali :)

W przeciwnym wypadku to by ich samych zabili. Nie wiem czy w tamtych czasach wierzyłbym w boga czy cokolwiek co jest po śmierci widząc tyle okrucieństwa, a wiedząc, że czeka na mnie rodzina to wolałbym wykonywać rozkazy, które niestety byłyby niezgodne z moim sumieniem.

Re: Odcieleśnienie Adolfa Hitlera

Post: 16 mar 2016, 16:29
autor: Xsenia
Magu no dokładnie tak :D
Nie do was forumowicze należy ocenianie i sądzenie. A skoro nie do was to należy i nie macie ŻADNEGO wpływu na ich osądzenie po tamtej stronie, to po co sie zatruwać tu i teraz złymi emocjami?

Czasami mam wrażenie, że ludzie po prostu MUSZĄ kogoś nienawidzić i mieć jakiś wrogów, nawet fikcyjnych. Ciekawe dlaczego tak jest....

Re: Odcieleśnienie Adolfa Hitlera

Post: 16 mar 2016, 16:42
autor: Mirek
Pawełek pisze:W przeciwnym wypadku to by ich samych zabili. Nie wiem czy w tamtych czasach wierzyłbym w boga czy cokolwiek co jest po śmierci widząc tyle okrucieństwa, a wiedząc, że czeka na mnie rodzina to wolałbym wykonywać rozkazy, które niestety byłyby niezgodne z moim sumieniem.

Na wojnie nie ma ateistów ;)

Re: Odcieleśnienie Adolfa Hitlera

Post: 16 mar 2016, 16:44
autor: Mirek
Xsenia pisze:Magu no dokładnie tak :D
Nie do was forumowicze należy ocenianie i sądzenie. A skoro nie do was to należy i nie macie ŻADNEGO wpływu na ich osądzenie po tamtej stronie, to po co sie zatruwać tu i teraz złymi emocjami?

Czasami mam wrażenie, że ludzie po prostu MUSZĄ kogoś nienawidzić i mieć jakiś wrogów, nawet fikcyjnych. Ciekawe dlaczego tak jest....

Bo łatwiej jest ogłupiać ludzi, niż uświadomić komuś, że jest ogłupiany. :)

Re: Odcieleśnienie Adolfa Hitlera

Post: 16 mar 2016, 16:44
autor: Pawełek
Mirek pisze:
Pawełek pisze:W przeciwnym wypadku to by ich samych zabili. Nie wiem czy w tamtych czasach wierzyłbym w boga czy cokolwiek co jest po śmierci widząc tyle okrucieństwa, a wiedząc, że czeka na mnie rodzina to wolałbym wykonywać rozkazy, które niestety byłyby niezgodne z moim sumieniem.

Na wojnie nie ma ateistów ;)

Masz teraz na myśli, że wierzą w boga czy raczej w swojego "wodza"?