Eutanazja -historie Chico Xaviera

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

Re: Eutanazja -historie Chico Xaviera

Postautor: danut » 07 mar 2016, 23:37

Krzysztof może tak być. Z obserwacji wiem jakie mary, demony, sny dręczą ludzi pełniących zło za życia. Z tych snów i mar, ataków niby złego naprawdę można wyczytać czego dotyczą i z jakim czynem są one powiązane. Dlaczego kobiety dopuszczające się aborcji mają ciężkie sny z jednym motywem- o dzieciach? Czary mary psychiki czy nieśmiałe odbicie tego co czeka ich później?
danut
 
Posty: 5946
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Eutanazja -historie Chico Xaviera

Postautor: Xsenia » 08 mar 2016, 13:51

danut pisze:Wyznajesz pogląd, że po śmierci wszyscy dostają odkupienie i fruwają z aniołkami, że nie ma znaczenia to jak się żyło i co czyniło innym?

Nie. Wyznaję pogląd, że po śmierci przechodzimy tak jakby egzamin, na którym analizujemy swoje własne życie, wszystkie decyzje i błędy. Później musimy "odkupić" własne błędy i uzyskać wybaczenie od tych, których skrzywdziliśmy. Ale bynajmniej nie ma tam tortur.

I z drugiej strony, skoro ustalamy już wcześniej co się nam przydarzy podczas inkarnacji, to kalectwo może właśnie być formą "odkupienia win", których nie można odkupić w inny sposób (np. proszenie o wybaczenie, lub brak uzyskania wybaczenia). Ale to my sami decydujemy, czy chcemy odkupić własne winy przez właśnie taką formę. I jestem wręcz pewna, że to nie dlatego, że "ofiary torturowały kata".
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2847
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Eutanazja -historie Chico Xaviera

Postautor: danut » 08 mar 2016, 14:19

Xsenia pisze:
danut pisze:Wyznajesz pogląd, że po śmierci wszyscy dostają odkupienie i fruwają z aniołkami, że nie ma znaczenia to jak się żyło i co czyniło innym?

Nie. Wyznaję pogląd, że po śmierci przechodzimy tak jakby egzamin, na którym analizujemy swoje własne życie, wszystkie decyzje i błędy. Później musimy "odkupić" własne błędy i uzyskać wybaczenie od tych, których skrzywdziliśmy


Ale ta analiza jest według wypracowanej jego własnej świadomości, zależy co nią kieruje i na jakim znajduje się ona poziomie rozwoju.

Xsenia pisze:Ale bynajmniej nie ma tam tortur.


Jeśli ma wkodowany taki model życia, jeśli sam torturował i posługiwał się taką świadomością jako jedynie słuszną, to właśnie ona wtedy jeszcze wyraziściej da mu o sobie znać.



Xsenia pisze:I z drugiej strony, skoro ustalamy już wcześniej co się nam przydarzy podczas inkarnacji, to kalectwo może właśnie być formą "odkupienia win", których nie można odkupić w inny sposób (np. proszenie o wybaczenie, lub brak uzyskania wybaczenia). Ale to my sami decydujemy, czy chcemy odkupić własne winy przez właśnie taką formę.


Dokładnie.


Xsenia pisze:I jestem wręcz pewna, że to nie dlatego, że "ofiary torturowały kata".



Jasne, ze nie one, ale widzisz jest to świat oparty na iluzji, o własne myśli, o własną świadomość, od której się nie ucieknie, to ona wytworzy odpowiedni obraz własnego demona, który go będzie dręczył, widzenie zależy od własnej interpretacji problemu, gdy ma się całkiem zabrudzony i zawirusowany ten program to nie ma możliwości by zaczął odtwarzać poprawnie. Jest powiedziane, że zniszczą człowieka jego własne demony, ze wpada się we własne sidła.
danut
 
Posty: 5946
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Eutanazja -historie Chico Xaviera

Postautor: Nikita » 08 mar 2016, 16:08

No tak Xsenia ale duchy mowia co innego i nawet ludzie, ktorzy przezyli smierc kliniczna o negatywnym zabarwieniu tez o tym mowia...o zemscie ofiar na swoim kacie.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5022
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Eutanazja -historie Chico Xaviera

Postautor: Xsenia » 08 mar 2016, 16:37

Nikita pisze:No tak Xsenia ale duchy mowia co innego i nawet ludzie, ktorzy przezyli smierc kliniczna o negatywnym zabarwieniu tez o tym mowia...o zemscie ofiar na swoim kacie.

Hm, to by znaczyło tylko tyle, że sama ofiara ma wielkie problemy skoro nie potrafi wybaczyć oprawcy własnych krzywd. To znaczy, że sama nie odrobiła swoich lekcji, bo może ona celowo miała cierpieć katusze w realnym życiu i za coś takiego nie powinna się mścić.

Pamiętacie, gdzieś tu wklejono opowiastkę o duszy, która chciała się nauczyć wyrozumiałości i inne dusze najpierw zamilkły, później powiedziały, że to ciężka lekcja, a na końcu zaproponowały pomoc w tej lekcji (jedna zaproponowała, że zostanie ojcem, który tą duszę będzie bił w dzieciństwie, inna zaproponowała, że będzie matką, która olewa własne dziecko, inna zaproponowała że będzie szefem, który stosuje mobbing itp.).
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2847
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Eutanazja -historie Chico Xaviera

Postautor: danut » 08 mar 2016, 16:45

Xsenia pisze:
Nikita pisze:No tak Xsenia ale duchy mowia co innego i nawet ludzie, ktorzy przezyli smierc kliniczna o negatywnym zabarwieniu tez o tym mowia...o zemscie ofiar na swoim kacie.

Hm, to by znaczyło tylko tyle, że sama ofiara ma wielkie problemy skoro nie potrafi wybaczyć oprawcy własnych krzywd. To znaczy, że sama nie odrobiła swoich lekcji, bo może ona celowo miała cierpieć katusze w realnym życiu i za coś takiego nie powinna się mścić.

Pamiętacie, gdzieś tu wklejono opowiastkę o duszy, która chciała się nauczyć wyrozumiałości i inne dusze najpierw zamilkły, później powiedziały, że to ciężka lekcja, a na końcu zaproponowały pomoc w tej lekcji (jedna zaproponowała, że zostanie ojcem, który tą duszę będzie bił w dzieciństwie, inna zaproponowała, że będzie matką, która olewa własne dziecko, inna zaproponowała że będzie szefem, który stosuje mobbing itp.).


No bo to są błędy ludzkiego pojmowania i pokazuje wyraziście stan umysłu ludzi, którzy takie bzdury głoszą, świadczy o niskim poziomie tych dusz i rozumieniu po swojemu sprawiedliwości - król/ pan i poddani.
danut
 
Posty: 5946
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Eutanazja -historie Chico Xaviera

Postautor: Nikita » 13 mar 2016, 11:35

Istnieje Karma i to co sie posialo to wroci...takze kaci dostana za swoje ...nie dlatego, ze ktos postanowil ich torturowac ale ze trafia na niskie dusze, ktore podobnie dzialaja jak kaci kiedys dzialali...A w astralu dusze zadne zamsty beda sie mscic a inne tylko przypominac o swojej krzywdzie swoja obecnoscia a inne wybacza odrazu....zalezy wsyztsko od stanu swiadomosci.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5022
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Eutanazja -historie Chico Xaviera

Postautor: czarnyMag » 14 mar 2016, 02:08

danut pisze: "Cierpienie jest błogosławieństwem a nie żadną karą. Kto nie przejdzie tego procesu nie staje się. I to właśnie ci którzy ułudnie myślą, ze są zdrowi i piękni dzięki swoim zasługom w poprzednim życiu są w błędzie. Nie za wiele działali i nie za wiele osiągną, bo brną w iluzję.
Dlaczego niektórzy doświadczają cudownych uzdrowień, a inni nie? Doświadczają Ci którzy wypracowali swoim cierpieniem odpowiednią świadomość, ona się już u nich wyklarowała i osiągnęła potrzebny stopień i chcieli tu jeszcze pozostać by o tym zaświadczyć, do tego to jest potrzebne...
Umiłowanymi przez Jezusa byli chromi, biedni, chorzy, cierpiący, to oni jako ostatni będą pierwszymi. Gdyby to co ich spotkało było karą za ich grzechy zapewne nie wybrałby takiej grupy i jej by nie wspierał. Zastanówcie się więc co piszecie, bo i On świadomie wybrał cierpienie jako konieczną drogę do lepszego świata."

Cierpienie jest też nauką i to bolesną a stosują ją jak grzeczne prośby nie skutkują. A chromi, biedni, chorzy, cierpiący będą pierwszymi bo to oni jako pierwsi proszą Go na kolanach o litość i przebaczenie win :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Eutanazja -historie Chico Xaviera

Postautor: czarnyMag » 14 mar 2016, 09:46

Mirek pisze: Uzdrowienie ma ścisły związek z przemianą naszego życia. Gdy nie ma tej przemiany, to nie ma "cudownego" uzdrowienia.
Choroba istnieje tylko w tedy, gdy zagrożona jest nasza dusza.


To najmądrzejsza rzecz jaką napisałeś! To powinno być wpisane w kanon wiary jako jedna z prawd kierująca wcielonym!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Eutanazja -historie Chico Xaviera

Postautor: danut » 14 mar 2016, 14:31

Czarny magu, Ty piszesz do mnie o średniowiecznej ascezie, a ja pisze o sile ducha i kształtowaniu się jej przez cierpienie, to są dwie rożne sprawy.
danut
 
Posty: 5946
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość