Cieniste Byty

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

Re: Cieniste Byty

Postautor: Luperci Faviani » 12 maja 2013, 17:23

Nie kim byłem - w sensie wykonywanego zawodu - ale raczej jakim byłem człowiekiem. Hmmm... - nie ma powodów do dumy. Niemniej wydaje mi się, że mogłem zginąć w Auschwitz, ale nie w komorach gazowych i raczej nie jako ss-man (a przynajmniej mam nadzieję, że nie).

Jako ciekawostkę podam, że moja dziewczyna w dzieciństwie miała powtarzający się sen, w którym jako dziecko jechała do Auschwitz bydlęcym wagonem wypełnionym jej rówieśnikami... a pewna moja znajoma także z Oświęcimia czuje jakąś nieokreśloną więź z byłym obozem w Brzezince.

Myślę, że wielu obecnych mieszkańców Oświęcimia może mieć jakieś obciążenia karmiczne związane z obozem. Generalnie w Oświęcimiu na wyższych szczeblach administracji panuje dosyć negatywna atmosfera. Lokalna polityka jest przesiąknięta złością, a ludzie są nastawieni na "NIE". Jako, że prację w mediach mam porównanie z innymi miastami. Sądzę, że negatywna atmosfera w mieście nie wynika tylko z jakiegoś energetycznego wpływu Auschwitz na otoczenie (ja w Birkenau prawie zawsze dostaję doła, choć byłem tam już z 1000 razy), ale także z wyżej wspomnianego obciążenia karmicznego. Wątpię jednak aby to były jakieś ciężkie przypadki, np. ss-manów, kapo... a raczej... hmm... przypadki [może] obojętności na zagładę, niechęci do udzielania pomocy więźniom / uciekinierom, denuncjacje... Może wśród oświęcimskich niepełnosprawnych znajdują się przypadki reinkarnowanych duch byłych ss-manów. DYWAGACJE!

A co do obecności ducha Kolbe w dawnym obozie, no to nie wiem. Należałoby zapytać o to Divaldo, bo to on go widział. Mimo wszystko nie sądzę aby Kolbe był tam w jakiś sposób uwięziony. Przychodzą mi do głowy dwie rzeczy:
1. W związku z tym, że na terenie Auschwitz nadal znajduje się wiele cierpiących dusz Kolbe może mieć misję uwolnienia ich, udzielenia im pomocy i stąd jego obecność...
2. Może Kolbe specjalnie przybył do Auschwitz podczas wizyty Divaldo... Może Divaldo nie opowiedział nam wszystkiego?
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2413
Rejestracja: 22 lip 2008, 17:23
Lokalizacja: Polska

Re: Cieniste Byty

Postautor: konrad » 15 maja 2013, 13:57

Co do Kolbe, wygląda na to, że to jeden z duchów bardzo zaangażowanych w ratowanie tego miejsca, stąd też bierze się tam jego obecność. Poza tym z tego, co obserwuję w życiu, mogą mnie samego łączyć z nim różne więzy sympatii, co mogło być jednym z elementów, które sprawiły, że się tam pojawił. :)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 14:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Cieniste Byty

Postautor: atalia » 15 maja 2013, 14:23

:?:
Ciekawe...czy będę bardzo wścibska, jesli poproszę Cie o jakies przybliżonko? :?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Cieniste Byty

Postautor: konrad » 15 maja 2013, 14:43

atalia pisze::?:
Ciekawe...czy będę bardzo wścibska, jesli poproszę Cie o jakies przybliżonko? :?


Historia jest krótka i pewnie ją na forum już opowiadałem, ale z chęcią dam małe "przybliżonko". Gdy Divaldo pierwszy raz przyjeżdżał do Polski, średnio o nim cokolwiek wiedziałem. Znalazłem jego zdjęcie w internecie i tyle. Nie miałem z nim żadnego kontaktu, a przed samym wykładem zamieniłem z nim ledwie parę słów. Wykład (można go zresztą odsłuchać w dziale "Audio" na portalu) Divaldo zaczął od stwierdzenia, że bardzo się ucieszył z pierwszego przyjazdu do Polski, bo miał tu już przyjechać wielokrotnie, ale zawsze pojawiał się jakiś problem. Był jednak trochę przerażony tym, że jedzie tu po raz pierwszy i nikogo nie zna. Gdy tak sobie myślał, pojawiły się przy nim dwa duchy: Ludwika Zamenhoffa i Maksymiliana Kolbe, które zapewniły go, że wszystko będzie w porządku. Nie byłoby w tym nic interesującego, gdyby nie fakt, że zupełnie nie wiem dlaczego miesiąc wcześniej przeczytałem biografię Kolbego... To taka stara już książka, którą kiedyś dała mi babcia i z niewiadomego powodu cały czas ją miałem, mimo że inne książki z mojego dzieciństwa albo gdzieś zaginęły, albo zostały przekazane do domów dziecka itp. Gdy Divaldo wspomniał o Kolbem, zupełenie mnie to zaskoczyło i zacząłem sobie łączyć na spokojnie fakty. Później gdy przeprowadziliśmy w hotelu spotkanie, nawet nie do końca mediumiczne co po prostu poświęcone rozmowie o tekstach spirytystycznych (choć mediumiczne o tyle, że Divaldo wszedł w trans i mówił po francusku, a do tego czuliśmy różne zapachy np. eteru, kwiatów itp.), gdy więc przeprowadziliśmy to spotkanie, Divaldo potwierdził, że Kolbe na nim był i że jest moim duchowym przyjacielem. Nie tyle przewodnikiem, co przyjacielem. Myślę, że gdzieś w tym może być sens, bo generalnie obóz w Oświęcimiu zawsze wydawał mi się dziwnie znajomy, choć nie byłem jakimś pasjonatem tematyki holocaustu, mało o nim czytałem itp. Możliwe, że właśnie tam się spotkaliśmy.

Znajomość z Maksymilianem Kolbe tak jakby potwierdziła się też, gdy udało się zdobyć jego wsparcie w pomocy pewnej dziewczynie, która miała problemy z duchem niemieckiego żołnierza, który przyplątał się też w obozie. Zwróciłem się wówczas do niego o pomoc i w moich myślach zaczęły pojawiać się bardzo mądre słowa: "Traktuj tego ducha z miłością"... Oczywiście opętaniu udało się zażegnać i co ciekawe dziewczyna, która miała ten problem, nie miała pojęcia, że danego dnia będę zwracał się do kogokolwiek o pomoc, a zaraz potem potwierdziła mi, że wszystkie fizyczne objawy opętania minęły (a działo się: zrzucanie przedmiotów z półek itp.)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 14:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Cieniste Byty

Postautor: atalia » 15 maja 2013, 19:31

Świetna opowieść. Ciekawe, czy byłes wcielony w tamtych czasach (?)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Cieniste Byty

Postautor: konrad » 16 maja 2013, 13:11

atalia pisze:Świetna opowieść. Ciekawe, czy byłes wcielony w tamtych czasach (?)


Myślę, że mogłem być :) Generalnie jak analizuję moje "dziwne" wspomnienia, których de facto nie było, a które odwołują się być może do poprzednich wcieleń, to myślę, że byłem wcielony we Francji, zapewne w czasach Kardeca albo trochę później, bo temat seansów stolikowych jest mi dziwnie bliski, choć raczej nie jestem wielkim fanem tego typu spotkań. Mam też dużą zażyłość z Brazylijczykami, ale nie wydaje mi się, bym w poprzednim życiu mieszkał w Brazylii... Co najwyżej przez krótki moment. Generalnie jednak pewna teoria spirytystyczna, która mówi o tym, że wielu spirytystów francuskich z czasów Kardeca odrodziło się potem w Brazylii, ma w pewnym sensie dla mnie sens. Francja wydaje mi się krajem, w którym czuję się jak u siebie, ale z drugiej strony większość Francuzów wydaje mi się obca. Brazylia jako miejsce jest dla mnie neutralna, ale wielu Brazylijczyków wydaje mi się, że znam od lat... To by się układało w jedną całość.

Z drugiej strony mam trochę wspomnień "wojennych", które mogą być częściowo warunkowane obrazami przekazywanymi nam w Polsce w dzieciństwie. W latach 80, gdy byłem dzieckiem, temat wojny był wciąż gdzieś tam obecny. Moje wspomnienia z jednej strony łączą mnie gdzieś właśnie z Oświęcimiem może, a z drugiej widzę czasem siebie, jak jako dziecko chyba biegam po gruzach domów. Ciężko powiedzieć, na ile to wymysł mojej wyobraźni, czy rzeczywistość. Raczej to puzzle, które staram się jakoś ułożyć w jedną całość, by zrozumieć, kim jestem.

Informacje, które uzyskałem od Joanny (właściwie są one ogólne, ale są w nich ze 2-3 konkretne elementy), w pewnym sensie mogą się wpasować w te wspomnienia, ale nie do końca, więc to tylko zachęca do dalszej analizy, poznania mojej przeszłości, ale raczej bez specjalnego pośpiechu).
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 14:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Cieniste Byty

Postautor: atalia » 16 maja 2013, 14:00

Chciałabym poddać się hipnozie reinkarnacyjnej( nie regresyjnej, jak mówią niektórzy), głównie po to, by dowiedzieć się, dlaczego mój syn musiał umrzeć tak wcześnie i jaka z tego wypływa dla nas lekcja, jednak drogo to kosztuje i na razie mnie nie stać.
Ale z jakiś czas , kto wie?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Cieniste Byty

Postautor: cthulhu87 » 16 maja 2013, 14:04

atalia pisze:jednak drogo to kosztuje i na razie mnie nie stać.
Ale z jakiś czas , kto wie?


A czemu (drogo kosztuje)?
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4281
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Cieniste Byty

Postautor: Nikita » 16 maja 2013, 16:04

mnie cofano i okazalo sie, ze bylam zolnierzem Wehrmachtu walczacym na terenie Rosji...i tam zginalem w jakims lagrze...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5146
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Cieniste Byty

Postautor: oran » 16 maja 2013, 16:31

Atalio ile to kosztuje i gdzie to można zrobić ?
Nikito opisz sesje,czy tylko Ci to powiedziano czy widziałaś w trakcie hipnozy obrazy i jak wyrażnie w porównaniu do reala ?
Pozdrawiam :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 13:58

PoprzedniaNastępna

Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości