Strona 1 z 3

Prosze o pomoc i radę...wielkie problemy z małym dzieckiem

Post: 15 mar 2013, 11:05
autor: kasandra26
Witam wszystkich
jestem nowa na forum, więc przepraszam za brak fachowości z mojej strony.
Mam myślę poważny problem z 3 letnim synkiem.
Otóż od ponad roku ma straszne problemy ze snem, wręcz codziennie ok godz. 21-22 budzi się z wielkim płaczem i krzyczy.
Były takie momenty że darł się jakby go ktoś obdzierał ze skóry ( dosłownie) i krzyczał ała. Zawsze miał zamknięte oczy a kiedy je otwierał i patrzył na mnie to dosłownie jakby oszalał, wpadał w szał i chciał sie wyrywać. Serce mi się krajało na ten widok. Nie wiedziałam, co mam robić.
Zauważyłam, że na krótką metę pomagało przelewanie nad nim wosku.
W styczniu ubiegłego roku w akcie desperacji skontaktowałam się z pewną panią z Gdańska ( nie chcę nikomu robić reklamy na forum),
która stwierdziła, że jakiś duch rzucił urok na moje dziecko. Najpierw kazała mi go wykąpać w pewnym zielu a potem przez bodajże tydzień
trzymać pod jego łóżkiem pewne przedmioty. Niestety nic to nie dało.
Skontaktowałam się z nią ponownie, bo stwierdziła, że jeżeli zasugerowane przez nią metody nie pomogą, sama nie dam rady pomóc mojemu dziecku.
Po kolejnej rozmowie telefonicznej z tą panią stwierdziła, że urok jest tak silny, że ja sama nic nie zdziałam.
wpłaciłam na jej konto pewna sumę pieniędzy i ona zdalnie ( podałam jej tylko adres zamieszkania, imie i nazwisko dziecka i date jego urodzenia) zdejmowała urok.
Nie powiem moim zdaniem pomogło ale nie do końca, synek dalej sie budzi, wstaje jakby lekko chciał lunatykować, czasem mam wrażenie że coś widzi, jakby duchy. Ogólnie jest bardzo wrażliwym dzieckiem.
Byłam z nim nawet na mszy z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie, ale wszystko działa na krótko.

Ja osobiście mam wrażenie że coś jest nie tak z domem, w którym mieszkamy
Niby go lubię, ale czasami słysze różne odgłosy, a szeptanie do ucha to już nagminnie.
Kiedyś wróżka, u której byłam zasugerowała, że moja teściowa ( mieszkamy teraz w jej domu) kiedyś komuś bardzo podpadła i jakaś duszą odgrywa się na nas.
Czy to wogóle możliwe???
Sama nie wiem już w co mam wierzyć i robić.
Jestem osobą wierzącą.
Okadzałam już nawet cały dom szałwią z piołunem i nic.....święconej wody też używałam.


Będę mega wdzięczna za wszelką pomoc
Bo martwię się o swoje dziecko i ogólnie relacje w moim małżeństwie, ostatnio czuje jakby coś chciało zniszczyć moje małżeństwo, obrzydzić mi męża

Re: Prosze o pomoc i radę...wielkie problemy z małym dziecki

Post: 15 mar 2013, 11:43
autor: cthulhu87
Nie wróżki, uroki, tylko do lekarza :|

Re: Prosze o pomoc i radę...wielkie problemy z małym dziecki

Post: 15 mar 2013, 11:53
autor: kasandra26
Witaj
u lekarza też byłam
badanie na pasożyty...usg jamy brzusznej...badanie krwi...moczu
wszystko w normie

Re: Prosze o pomoc i radę...wielkie problemy z małym dziecki

Post: 15 mar 2013, 12:21
autor: cthulhu87
Trzeba szukać dalej - przyczyna gdzieś musi być i jest dużo większa szansa, że ma charakter bardziej przyziemny niż manifestacje duchów.

Re: Prosze o pomoc i radę...wielkie problemy z małym dziecki

Post: 15 mar 2013, 12:31
autor: kasandra26
Przypomniało mi sie jeszcze, że jakiś czas temu byłam mega fanką homeopatii
po wielu rozczarowaniach ciągłego leczenia infekcji u moich dzieci antybiotykami
przypadkowo trafiłam na pediatrę homeopatię
i powiem szczerze
efekty mnie zadziwiły
wszelkie infekcje, nocne kaszle po podaniu granulek przechodziło
aczkolwiek zaczęło mnie niepokoić coś innego
im dłużej stosowałam granulki coraz częściej musiałam podawać takie o większej potencji ( mocniejsze)
te słabsze w ogóle już nie działały
w końcu poczytałam trochę o twórcy homeopatii i się przeraziłam
wyrzuciłam wszystko co miałam z tą metodą leczenia z domu
nie było to łatwe
i gdzieś czytałam, że podawanie homeopatii małym dzieciom może wpływać na robienie "dziur" w aurze
czy to w ogóle możliwe??????

Re: Prosze o pomoc i radę...wielkie problemy z małym dziecki

Post: 15 mar 2013, 12:42
autor: Krzysztoff
Daj spokój przesądom , trzeba się skupić na diagnozie.

Trzeba diagnozować u lekarza - niestety lekarz rodzinny nie pomoże bo zazwyczaj zna się jedynie na przeziębieniach
Pierwsza wizyta do Neurolog-a jeżeli nie to szukać dalej może endokrynolog ?

ma skurcze mięśni podczas ataku ?

Moja córka miała podobne ataki , - to dłuższa historia , okazało się że ma hiperinsulinizm czyli cukier we krwi spada poniżej normy i jeżeli spadnie wystarczająco nisko to jest "odjazd" i skurcze mięśni bolesne co wiąże się z krzykiem. Cudem udało się zdiagnozować - bo po ataku cukier wraca do normy (działa adrenalina) .

Przemyśl czy syn np. mało zjadł przed snem , ; w trakcie ataku mogła byś zbadać mu cukier (trzeba mieć glukometr - do nabycia w aptece)

Re: Prosze o pomoc i radę...wielkie problemy z małym dziecki

Post: 15 mar 2013, 12:46
autor: kasandra26
Dzięki za radę Krzysztoff

muszę załatwić sobie ten glukometr
pytasz czy mój syn mało zjadł?
raczej nie
on mógłby jeść wszystko i o każdej porze :))
chyba nigdy nie poszedłby spać głodny

ostatnio robiłam mu morfologię a tam ten cukier
by się jakoś nie pokazał że jest podwyższony???

Re: Prosze o pomoc i radę...wielkie problemy z małym dziecki

Post: 15 mar 2013, 13:13
autor: 000Lukas000
kasandra26 pisze:Przypomniało mi sie jeszcze, że jakiś czas temu byłam mega fanką homeopatii
po wielu rozczarowaniach ciągłego leczenia infekcji u moich dzieci antybiotykami
przypadkowo trafiłam na pediatrę homeopatię
i powiem szczerze
efekty mnie zadziwiły
wszelkie infekcje, nocne kaszle po podaniu granulek przechodziło
aczkolwiek zaczęło mnie niepokoić coś innego
im dłużej stosowałam granulki coraz częściej musiałam podawać takie o większej potencji ( mocniejsze)
te słabsze w ogóle już nie działały
w końcu poczytałam trochę o twórcy homeopatii i się przeraziłam
wyrzuciłam wszystko co miałam z tą metodą leczenia z domu
nie było to łatwe
i gdzieś czytałam, że podawanie homeopatii małym dzieciom może wpływać na robienie "dziur" w aurze
czy to w ogóle możliwe??????


Nie bój się homeopatii, to są tylko cukierki działające na sugestię i w ten sposób mogą działać, mocniejsze to te same, tylko inaczej się nazywają. A niedziałanie "słabszych" też za pewne wynikło z twojej autosugestii.

Re: Prosze o pomoc i radę...wielkie problemy z małym dziecki

Post: 15 mar 2013, 13:21
autor: Krzysztoff
mówimy o poziomach OBNIŻONYCH cukru czyli poniżej 60 jednostek (u dzieci) ; atak może być koło 30-tki
morfologia jak jest robiona np. po posiłku albo nawet po jakimś napoju to nic nie pokaże; nie wiem czy w standardowej morfologii badają poziom cukru

czyli
1. zmierzyć poziom cukru podczas ataku
2. z wizytą do neurologa

Re: Prosze o pomoc i radę...wielkie problemy z małym dziecki

Post: 15 mar 2013, 14:19
autor: goska82
Droga Kasandro! :)
Słyszałam kilka razy opinię,że silne leki opioidowe mogą mieć wpływ na aurę,ale homeopatia??? Jakim cudem?
Myślę,że po zrobieniu niezbędnych badań,mogłabyś się udać również do psychologa dziecięcego( tylko w celu zasięgnięcia opinii). Być może małego coś trapi i nie potrafi Ci tego przekazać.
wiesz też na pewno,że wiek 2-4 lat to okres wzmożonych "strachów" u dzieci. Nagle,zupełnie bez przyczyny dzieci zaczynają się czegoś bać. Mój młodszy synek na widok małego robala lub zwykłego babola z kurzu, wrzeszczy jak opętany.Czasem aż się wstydzę sąsiadów.
Myślę,że rzuconymi rzekomo urokami nie powinnaś się raczej przejmować. "Diagnozy"tego typu to tylko strata czasu i pieniędzy. Jeżeli badania wyjdą ok.,to może rzeczywiście mały widzi duchy i po prostu bardzo się boi,próbowałaś go podpytywać?