Zwierzęta, koty

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

Re: Zwierzęta, koty

Postautor: Voldo » 18 mar 2013, 01:46

Nie tyle jest "wyłączana" a jest zapominana. Pokazują to choćby badania Iana Stevensona i innych - chodzi tutaj o pamięć dotyczącą poprzednich wcieleń. Somnambulicy mogą w transie skontaktować się ze swoją duszą - "zwykli ludzie" czasem robią to we śnie.
Więc wszystko to w nas siedzi. Siedzą w nas idee, siedzą w nas talenty - to wszystko jest związane właśnie z tym, co wiemy jako Duch.

kalatala pisze:Czy najlepszą karą dla takiej osoby nie byłoby wcielenie jej w ciało psa w Chinach, który zostaje złapany i obdarty na żywca z futra?

Oko za oko, ząb za ząb? No więc właśnie.

Czy byłaby najsprawiedliwsza? Cóż - wątpię.
Bo co by to dało? Nic.
Duch by się wcielił, umarłby i tyle.
A tak musi przez wiele wcieleń naprawiać swoje błędy.
Więc pytanie co jest sprawiedliwsze...

kalatala pisze:Jak ukarać kogoś, kto dla ludzi był dobry, ale w bestialski sposób znęcał sie nad zwierzętami?

Tutaj bym powiedział tyle: zostawmy to już samemu "zainteresowanemu" i Bogu.
No chyba, że sami chcemy mieć kłopoty, to samosąd.

Jezus, spirytyzm itd. ciągle uczy o WYBACZANIU. I to z tego co wiem, nie ma granicy gdzie można wybaczać, a gdzie można nie wybaczać.
Nie mówię, że to co robią to jest dobre. Nie. Jednak trzeba zrozumieć, że są to jak widać Duchy niedoskonałe, które już swoją karę otrzymają. No, chyba, że ktoś nie wierzy w nieskończoną Boską sprawiedliwość, to inna bajka.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 15:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zwierzęta, koty

Postautor: kalatala » 18 mar 2013, 11:02

W "Opowieściach spirytystycznych" Grzybowskiego jest przytoczona historia Duszy, która za swojego jednego życia zamordowała wiele osób wsadzając je do worka i topiąc. Następne życie przeżyła pomagając ludziom, chcąc się poprawić i odpokutować. Jednak musiała zostać ukarana tak, jak sama pozbawiała życia, czyli się utopiła, a potem przez jeszcze kilka dni "topiła się" w wyobraźni. Czyli jednak oko za oko, ząb za ząb.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 909
Rejestracja: 28 cze 2012, 20:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Zwierzęta, koty

Postautor: Nikita » 18 mar 2013, 12:54

Prawo karmy wlasnie tak dziala...ze powraca do nas to cosmy w swiat poslali....prawo akcji i reakcji....


Generalnie ewolucja idzie do przodu i duch , ktory osiagnal poziom ludzki raczej sie w zwierze nie wciela ale moze to byc dla niego dotkliwa kara...za zle postepowanie i byc moze nie ma swojej inteligencji czlowieczej ale ma swiadomosc bycia w ciele zwierzecia...gdzies to czytalam...nie wiem czy przypadkiem nie w KD...bo ostatnio KD czytam...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5025
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Zwierzęta, koty

Postautor: kalatala » 18 mar 2013, 13:56

Właśnie, świadomość bycia w ciele zwierzęcia. Świadomość niemożności skorzystania z talentów, zdolności, przekazania myśli, świadomość niewoli, zaniedbania, złego tratowania, wykorzystywania... Tylko to zakłada, że zwierzę ma świadomość. Moim zdaniem ma. Ma świadomość bycia głodnym, najedzonym, szczęśliwym, smutnym, zdrowym, chorym. Posiadanie jedynie instyntu wg mnie nie wyjaśnia wszystkich zachowań zwierząt. Ludzie też posiadają instynkt.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 909
Rejestracja: 28 cze 2012, 20:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Zwierzęta, koty

Postautor: Voldo » 18 mar 2013, 15:11

KD, jak i cały spirytyzm naucza, że Duch nie może się cofać.
Więc na 110% mogę Ci powiedzieć, że nie przeczytałaś tego w KD :)

Tak naprawdę ten człowiek miałby możliwość uniknięcia tego losu, gdyby odpracował to w inny sposób. Nie jest to zawsze tak, że jak ktoś kogoś zamorduje, to w następnym wcieleniu jest ofiarą morderstwa. Czy jak się kogoś utopi to samemu trzeba utonąć.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 15:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zwierzęta, koty

Postautor: kalatala » 18 mar 2013, 16:06

O ile wejście w skórę zwierzęcia rzeczywiście jest cofnięciem się. Bo moim zdaniem wcale nie musi być. Czy jakbym w nastepnym życiu dostała ciało osoby upośledzonej, ślepej, głuchej i z jakimiś jeszcze innymi ułomnościami, tobym się cofnęła?
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 909
Rejestracja: 28 cze 2012, 20:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Zwierzęta, koty

Postautor: kakofonia myśli » 18 mar 2013, 16:20

Niezależnie od kondycji w jakiej znajdowałoby się to ciało wcieliłabyś się w istotę ludzką, a nie w zwierzę, więc nie byłoby mowy o 'cofaniu się' :) Czy nam się to podoba, czy nie człowiek w hierarchii duchowej (o ile można tu użyć takiego określenia) stoi wyżej niż zwierzę i rozwija się na zupełnie innych płaszczyznach.
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 381
Rejestracja: 15 lut 2013, 05:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Zwierzęta, koty

Postautor: goska82 » 18 mar 2013, 16:30

Nie cofnęłabyś się,byłabyś człowiekiem. Chorym,ograniczonym umysłowo bądź ruchowo,ale człowiekiem-nie zwierzęciem. Uważasz,że np.upośledzone dziecko to to samo co pies,kot lub świnia?
Nie wiem czy wiesz jak ogromnym cierpieniem (nie fizycznym) jest dla człowieka uwięzienie we własnym ciele? Wyobrażasz sobie co może czuć szalenie inteligentny młody człowiek,który ma 100% świadomości swojego bezwładnego ciała? Człowiek w pełni władz umysłowych,który nie bez trudu porusza jedynie gałkami ocznymi,ewentualnie są to chwilowe chwiejne ruchy głowy w celu łatwiejszej prostej komunikacji. Pracowałam z takimi ludźmi,były to zarówno dzieci jak i dorośli. Nie mów zatem Kalatalo proszę, że cofnęłabyś się w rozwoju...
goska82
 
Posty: 143
Rejestracja: 16 sty 2013, 19:53

Re: Zwierzęta, koty

Postautor: Voldo » 18 mar 2013, 16:33

Zwierze nie ma wolnej woli, nie rozumie dobra i zła, zwykle działa głównie na podstawie instynktów.
Człowiek rozróżnia jedno od drugiego (wiadomo, nie zawsze, ale to są wyjątki i tylko np. w jednym życiu), a instynkty są u niego "mniej ważne".

Minerał -> roślina -> zwierze -> człowiek - tak to niestety wygląda i tego się nie przeskoczy.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 15:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zwierzęta, koty

Postautor: kalatala » 18 mar 2013, 16:49

Gosiu, przepraszam, jeśli napisałam coś, co Cię uraziło. Nie miałam tego na myśli. Nie jestem w stanie postawić się na miejscu człowieka upośledzonego, ani z takimi ludźmi nie miałam do czynienia.

Ja tu tylko dyskutuję, wymianiam myśli, przemyślenia powstałe nie pod wpływem lektury, a raczej na podstawie własnych odczuć. Wiem, co mówi spirytyzm. Ale wiem też, że nie można we wszystko ślepo wierzyć. Ze światem przyrody jestem mocno emocjonalnie związana, i choć zdaję sobie sprawę o czym jest teoria ewolucji, to jednak coś we mnie mocno się sprzeciwia takiemu podejściu, że człowiek jest ponad wszystkim innym na tej planecie. W jakiś sposób jestesmy sobie równi. Nie w sensie rozwoju duchowego, tylko w innym, nie umiem tego nazwać. Dlatego nie wykluczam z góry takiej mozliwości.

Nie upieram się, że dusza człowieka może się wcielić w zwierzaka :) Po prostu zainteresował mnie ten temat i czerpię przyjemnośc z tego, że ktoś o CZYMŚ TAKIM rzeczywiście chce ze mna rozmawiać :D
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 909
Rejestracja: 28 cze 2012, 20:05
Lokalizacja: Białystok

PoprzedniaNastępna

Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość