Strona 1 z 2

Nawiedzone mieszkanie.

Post: 08 lip 2012, 16:40
autor: Shad
Witam.
Mam do opowiedzenia ciekawe sytuacje których doznałem.
Więc tak 4 lata temu w mieszkaniu w którym zamieszkuję zmarła moja babcia.
Chorowała ona na raka piersi.
Po śmierci po tygodniu był potencjalny spokój lecz tak po roku śmierci zaczęły dziać się dziwne rzeczy.
Mianowicie:
Kątem oka było widać dziwne cienie i to nie jedne ;(
Czułem się jakby ktoś mnie obserwował było mi zimno najczęściej takie uczucie występowało o 15 popołudniu i o 3 nad ranem. Nie mam pojęcia czemu o takich godzinach.
Ale mniejsza to co wymieniłem to nic w porównaniu do tego.
Pewnej nocy przed szkołą obudziłem się poprostu było mi strasznie zimno (była wiosna) zignorowałem to chciałem spać dalej ale, coś otworzyło drzwi do mieszkania a następnie słyszałem kroki myślałem że złodziej więc wziąłem Gaz pieprzowy i nóż poszedłem tam ale nikogo nie było uczucie było takie jakby ktoś mnie miał zaraz zaatakować kiedy wracałem do pokoju moje nogi poprostu przyspieszyły jakby coś mnie goniło pomyślałem-
Aaa to pewnie strach walić to.
Położyłem się a tu nagle znowu drzwi kroki.
Zignorowałem to.Uspokoiło się ale w pewnym momencie Spadła lampa coś uderzyło w drzwi do kuchni, komoda się przewróciła a to coś szło w moją stronę schowałem się pod koc jak małe dziecko drzwi się otworzyły poczułem chłód i na tym był koniec.
Do dziś przez 3 lata czuję że coś mnie obserwuję.
Powiedźcie mi ludzie czy to jest nawiedzenie?
Dodatkowo dodam że jeśli wracam np: Od znajomych i przechodzę przez drzwi to wyczuwam taki mroczny nastrój,aurę.
Wytłumaczycie mi ktoś co to może byc?!
Z góry dziękuje.

Re: Nawiedzone mieszkanie.

Post: 08 lip 2012, 16:49
autor: Luperci Faviani
Według mnie Duchów tam raczej nie było (w powszechnym tego rozumieniu).

Re: Nawiedzone mieszkanie.

Post: 08 lip 2012, 17:10
autor: Shad
Luperci Faviani pisze:Według mnie Duchów tam raczej nie było (w powszechnym tego rozumieniu).

A więc to mogło być

Raczej nie grawitacja.

Re: Nawiedzone mieszkanie.

Post: 08 lip 2012, 19:17
autor: cthulhu87
Shad pisze:
Luperci Faviani pisze:Według mnie Duchów tam raczej nie było (w powszechnym tego rozumieniu).

A więc to mogło być

Raczej nie grawitacja.


Duchy to inteligentne istoty. Chyba nie sądzisz, że Twoja babcia lubi straszyć ludzi, zmieniać temperaturę i niszczyć sprzęty we własnym mieszkaniu? Lepiej się za nią pomódl. Ja nie rozumiem skąd założenie, że ludzie po śmierci idiocieją i robią różne bezsensowne rzeczy. Prędzej sam masz zdolności telekinetyczne, zwłaszcza że zjawiska najwyraźniej mają związek z Twoją osobą (o ile obiektywnie istnieją) : )

Re: Nawiedzone mieszkanie.

Post: 08 lip 2012, 23:15
autor: Filaretka
Może jakieś Duchy znajdujące się na niższym szczeblu chcą Cię wystraszyć, przegonić. A czy ktoś inny, np. Twoja babcia też doświadczała czegoś podobnego? Nie zaszkodzi się pomodlić. I może spróbuj z wiarą powiedzieć: "wszelki duch Pana Boga chwali" i zapytać czego chce.

Re: Nawiedzone mieszkanie.

Post: 09 lip 2012, 12:22
autor: Krzysztoff
możliwości są 2
1. wyobraźnia płata figle
2. masz zdolności mediumiczne i duch(y) czegoś od Ciebie chcą ...

Re: Nawiedzone mieszkanie.

Post: 10 lip 2012, 17:32
autor: Shad
cthulhu87 pisze:
Shad pisze:
Luperci Faviani pisze:Według mnie Duchów tam raczej nie było (w powszechnym tego rozumieniu).

A więc to mogło być

Raczej nie grawitacja.


Duchy to inteligentne istoty. Chyba nie sądzisz, że Twoja babcia lubi straszyć ludzi, zmieniać temperaturę i niszczyć sprzęty we własnym mieszkaniu? Lepiej się za nią pomódl. Ja nie rozumiem skąd założenie, że ludzie po śmierci idiocieją i robią różne bezsensowne rzeczy. Prędzej sam masz zdolności telekinetyczne, zwłaszcza że zjawiska najwyraźniej mają związek z Twoją osobą (o ile obiektywnie istnieją) : )

Powiem tak napisałem to o Babci aby były jakieś informacje bo pomyślałem że ktoś zada pytanie czy ktoś tam zmarł.
A zjawiska były prawdziwe chciałem to nagrać ale byłem zbytnim tchórzem aby tam wyjść.


Krzysztoff pisze:możliwości są 2
1. wyobraźnia płata figle
2. masz zdolności mediumiczne i duch(y) czegoś od Ciebie chcą ...

A da się ich jakoś pozbyć bądź chociaż dowiedzieć czego chcą?


Filaretka pisze:Może jakieś Duchy znajdujące się na niższym szczeblu chcą Cię wystraszyć, przegonić. A czy ktoś inny, np. Twoja babcia też doświadczała czegoś podobnego? Nie zaszkodzi się pomodlić. I może spróbuj z wiarą powiedzieć: "wszelki duch Pana Boga chwali" i zapytać czego chce.

Moja babcia takich rzeczy nie przeżyła lecz rodzina od strony ojca owszem.
Mianowicie moją pra babcię która nadal żyję w nocy zaatakowało coś i dusiło pomodliła się i minęło.
Za to moja babcia wierzy w to w pełni.

Re: Nawiedzone mieszkanie.

Post: 10 lip 2012, 18:35
autor: Filaretka
Co do prababci, to mogły, ale nie musiały być Duchy. A czy ci z Twojej rodziny (bądź choć jedna osoba oprócz Ciebie), którzy doświadczyli czegoś podobnego też mieszkali (albo byli) w tym mieszkaniu? Czy doznajesz podobnych uczuć, rzeczy poza tym mieszkaniem? Duchy zwykle przywiązują się do jakiejś osoby, a nie miejsca, ale przecież zdarzają się wyjątki. Szczególnie, jeśli są to Duchy niższe, wciąż przywiązane do materii. Być może jakieś Duchy uważają to mieszkanie za swoje, a Ty jesteś dla nich intruzem, albo też "przyczepiły" się do Ciebie i nie chodzi im o mieszkanie. A może w przeszłości Ty (lub Twoja rodzina) skrzywdziłeś w jakiś sposób (dla Ciebie mogło być to nawet błahostką) tę osobę, czy osoby, które teraz są Duchami. Jest jeszcze inna opcja: może w tym mieszkaniu kiedyś stało się coś niedobrego. A może, np. wywoływałeś kiedyś Duchy? Tak, czy inaczej, jeśli to Duchy, to myślę, że powinieneś się szczerze, głęboko pomodlić w intencjach dawnych mieszkańców tego mieszkania, czy ludzi, którzy tam kiedyś byli oraz ludzi, których kiedyś skrzywdziłeś / mogłeś skrzywdzić, czymś urazić. Najlepiej najpierw się dowiedzieć, kim są te istoty i czego od Ciebie chcą. Poproś też o pomoc swoich Aniołów Stróżów. Niech dodadzą Tobie sił i odwagi. Może też poproś swoją zmarłą babcię, która tam mieszkała, by Tobie pomagała.

Re: Nawiedzone mieszkanie.

Post: 10 lip 2012, 19:27
autor: Shad
Filaretka pisze:Co do prababci, to mogły, ale nie musiały być Duchy. A czy ci z Twojej rodziny (bądź choć jedna osoba oprócz Ciebie), którzy doświadczyli czegoś podobnego też mieszkali (albo byli) w tym mieszkaniu? Czy doznajesz podobnych uczuć, rzeczy poza tym mieszkaniem? Duchy zwykle przywiązują się do jakiejś osoby, a nie miejsca, ale przecież zdarzają się wyjątki. Szczególnie, jeśli są to Duchy niższe, wciąż przywiązane do materii. Być może jakieś Duchy uważają to mieszkanie za swoje, a Ty jesteś dla nich intruzem, albo też "przyczepiły" się do Ciebie i nie chodzi im o mieszkanie. A może w przeszłości Ty (lub Twoja rodzina) skrzywdziłeś w jakiś sposób (dla Ciebie mogło być to nawet błahostką) tę osobę, czy osoby, które teraz są Duchami. Jest jeszcze inna opcja: może w tym mieszkaniu kiedyś stało się coś niedobrego. A może, np. wywoływałeś kiedyś Duchy? Tak, czy inaczej, jeśli to Duchy, to myślę, że powinieneś się szczerze, głęboko pomodlić w intencjach dawnych mieszkańców tego mieszkania, czy ludzi, którzy tam kiedyś byli oraz ludzi, których kiedyś skrzywdziłeś / mogłeś skrzywdzić, czymś urazić. Najlepiej najpierw się dowiedzieć, kim są te istoty i czego od Ciebie chcą. Poproś też o pomoc swoich Aniołów Stróżów. Niech dodadzą Tobie sił i odwagi. Może też poproś swoją zmarłą babcię, która tam mieszkała, by Tobie pomagała.

Niestety poza domem też tego doznaję.
U rodziny w Zakopanym pękło lustro w nocy obudziło mnie to zszedłem i nikogo tam nie było niestety konsekwencje musiałem ponieść ja.
Po dłuższym zastanowieniu odnoszę też wrażenie że ta istota nie wiem czy to wgl możliwe ale:
Wyssysa energię życiową poprostu z roku na rok coraz gorzej idzie w szkolę chodź uczę się cały czas tak samo.
Jestem coraz bardziej zmęczony z miesiąca na miesiąc.
Co do duchów nie wywoływałem.
Ale nie tylko moje mieszkanie jest dziwne strych nie był otwierany od lat a pół piwnicy jest zamkniętej.
Poprostu są korytarze a w połowie ich dzielą je drzwi.

Re: Nawiedzone mieszkanie.

Post: 10 lip 2012, 22:33
autor: Zbyszek
Strach jest najgorszy w takich sytuacjach, gdyż w przypadku ducha żartownisia, okazanie strachu może przyczynić się do wzmożenia objawów. Tak jak pisałem kiedyś, na tym forum, z braku odpowiedniej pomocy można spróbować samemu porozmawiać z tym osobnikiem. Rozmawia się tak samo jak by się rozmawiało z druga osoba. Należy wytłumaczyć mu, ze go nie rozumiesz i jedyna pomocą dla niego w tej sytuacji, jest szczera modlitwa do opiekunów duchowych, którzy mu pomogą. Odmów na głos taka modlitwę, prosząc go by powtarzał po tobie. Jeżeli jest to duch, zagubiony na pewno, ta czynność pomoże.