Historia Misia

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

Re: Historia Misia

Postautor: Ewa Fortuna » 01 lut 2012, 11:30

Tak,nasi Rałałowie to prawie równolatki. Dobrze,ze masz córke i wspaniałego meza,ale nawet jak by człowiek miał 20 dzieci to i tak nie uśmierszy to bólu po stracie tego jednego.
Mocno przytulam:(
Żyjemy, póki ktoś o nas pamięta
Awatar użytkownika
Ewa Fortuna
 
Posty: 233
Rejestracja: 27 paź 2010, 11:01

Re: Historia Misia

Postautor: atalia » 01 lut 2012, 12:04

Tak,nie usmierzy... :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Historia Misia

Postautor: Nikita » 07 mar 2012, 18:22

Atalio kiedys go na pewno zobaczysz....czeka juz na Ciebie i na pewno spoglada czasami ku Ziemi ...

Bo smierci nie ma....przeciwienstwem zycia sa ponowne narodziny.... Jestes dzielna i poradzisz sobie...

Nie wiem jakie to trudne ale moge sobie wyobrazic....


Pozdrawiam!!!
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5146
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Historia Misia

Postautor: atalia » 07 mar 2012, 18:25

Dziękuję,jakoś sobie radzę,a to dzięki Wam no i ...wiadomo... :kardec: :chico:
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Poprzednia

Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości