Babcia materialistka

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

Babcia materialistka

Postautor: Leszek » 10 sty 2012, 18:38

Witam,
postanowiłem oddzielić tą historię od poprzedniej bo dotyczy innej sprawy, aczkolwiek tez ducha.

Mama przyjaciółki mojej matki, ciężko zachorowała, poszła pod nóż ale z narkozy się już nie wybudziła, zmarła. Jej córka nie czekając zaczęła porządkować jej dom gdyż musiała wyjechać do Niemiec a w marcu maja się wprowadzać nowi lokatorzy a jeszcze trzeba było remont zrobić. Moi rodzice, pomagali przy wynoszeniu rzeczy, wiele z nich trafiło do naszego domu, czy to do spalenia czy na własny użytek...
Problem się zaczął jakiś tydzień temu, gdy moja mama zaczęła mieć problemy ze snem a objawiało się to tak że budziła się regularnie co godzinę równo o wpół do każdej godziny czyli 1:30. 2:30, 3:30 i tak do rana. Sen po prostu ją odchodził a gdy zamykała oczy to wydawało się jej jakby je ciągle miała otwarte.
My jako doświadczeni spirytyści od razu wiedzieliśmy co jest grane, starka "przyszła" do nas razem z ze swoimi rzeczami. Fakt ten potwierdził mój siostrzeniec bo mu się "pokazała"(z młodego będą jeszcze ludzie) jak zamknął oczy to widział ją, jak się zbliża i coś mówi, wystraszył się... Wytłumaczyliśmy mu żeby następnym razem jej przekazał myślami, że nie żyje, umarła. Jednak następnej nocy już jej nie widział. Były dwa dni spokoju, mama odespała, ale w zeszłym tyg. znów się zaczęło, na szczęście w piątek mieliśmy mieć seans.
Jako trzeci duch "przyszedł" mój dziadek, na końcu przekazu nawiązał do problemu mojej mamy, powiedział- chcesz się jej pozbyć.. będziesz musiała jałowca naciąć bo jesteś winna, że jej rzeczy pod swój dach wzięłaś, a ona była bardzo do nich przywiązana a całe życie była skąpa. Nie wie że umarła, ciągle myśli, że żyje w ziemskim ciele, módl się za nią ja Ci będę przy tym pomagał, byś się tego ducha, niewinnego, bo tak nauczonego, że raz się żyje a raz umiera, pozbyła.

Minął weekend nie nacięliśmy jałowca, mama już była u kresu sił, brak snu ją wykańczał. Ojciec wziął naciął jałowca, zanieśli do sypialni i ta noc była pierwszą jaką mama przespała do rana bez żadnych niepożądanych pobudek. Niech mi teraz ktoś powie, że jałowiec nie działa...
Miłość, Prawda, Pokój, Nie Krzywdzenie, Właściwe Postępowanie
Leszek
 
Posty: 222
Rejestracja: 02 kwie 2009, 20:05
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Babcia materialistka

Postautor: atalia » 10 sty 2012, 19:38

Ja mysle,że nie tyle jałowiec,co pewne zwiazane z nim zwyczaje czy przesądy-na tamtym świecie niekoniecznie sie od razu od nich uwalniamy.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Babcia materialistka

Postautor: 000Lukas000 » 10 sty 2012, 21:50

Zgadzam się w 100% z atalia, pewne nawyki i wierzenia tworzą bariery, ale w istocie sam jałowiec nie działa
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1685
Rejestracja: 13 kwie 2011, 12:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Babcia materialistka

Postautor: Leszek » 10 sty 2012, 22:48

No tak, wiadomo jałowiec nie działa.. Tylko. że ta kobieta była katoliczką, nie wierzącą w takie zwyczaje, bo jałowiec to stricte spirytystyczna metoda domowa. Ona nie miała za życia pojęcia jak jałowiec działa na duchy, nie miała pojęcia że istnieją duchy, tym bardziej jako duch nie ma pojęcia, skoro nawet nie wie że umarła. Czemu tak trudno Wam to przyjąć? Pierwszy raz słyszałem jak żyję, aby na seansie wysoki duch, doradził jałowiec. Oczywiście możecie bojkotować to co mówię, ale to działa, a skoro działa to czemu mamy tego nie stosować, skoro to jest proste i skuteczne?!

Co się musi wydarzyć abyście to zaakceptowali? Kardec już tego nie doda do swojej księgi.. Pozostaje chyba wystosowanie zapytania do Divaldo Franco.
Miłość, Prawda, Pokój, Nie Krzywdzenie, Właściwe Postępowanie
Leszek
 
Posty: 222
Rejestracja: 02 kwie 2009, 20:05
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Babcia materialistka

Postautor: cthulhu87 » 10 sty 2012, 23:09

Leszek pisze:No tak, wiadomo jałowiec nie działa.. Tylko. że ta kobieta była katoliczką, nie wierzącą w takie zwyczaje, bo jałowiec to stricte spirytystyczna metoda domowa.


Katolicy (przynajmniej niektórzy) właśnie łatwo ulegają sugestii w tej kwestii, bo uznają przecież kult relikwi, a nadto na każdym kroku spotykają się z wodą święconą. To jest swego rodzaju myślenie magiczne, tylko przedmiot zainteresowania się zmienia. Kumpel miał w czasie matury "kawałek szaty ojca Pio" w kieszeni. Wierzył pewnie, że mu to pomoże i być może pozwalało zredukować stres, ale obiektywnie ocenić się tego nie da.
W ogóle istotą każdego obrzędu jest powtarzanie pewnych czynności z wykorzystaniem rekwizytu lub nie. Człowiek robi to, bo potrzebuje bezpieczeństwa i ochrony. Z tego samego powodu np. przy nerwicy natręctw ludzie powtarzają pewne czynności, żeby np. nie stało się coś złego, choć jednocześnie wiedzą, że to irracjonalne.

Czemu tak trudno Wam to przyjąć?


Moim zdaniem to bez znaczenia czy przyjmujemy czy nie. Po co na siłę mamy przyjmować? Ja nic nie mam do tych, którzy przyjmują. Jeśli pomaga, to dobrze :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4281
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Babcia materialistka

Postautor: 000Lukas000 » 10 sty 2012, 23:16

To da się sprawdzić, jeśli w różnych sytuacjach, jałowiec się sprawdzi, oznaczać będzie to że coś w tym jest.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1685
Rejestracja: 13 kwie 2011, 12:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Babcia materialistka

Postautor: atalia » 11 sty 2012, 14:45

Ale dlaczego akurat jałowiec a nie na przykład szałwia?czy z powodu wydzielania specyficznych olejków eterycznych?
Ja tu raczej upatruję pewien efekt placebo,a to,że to działa,wiadomo nie od dziś.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 13:30

Re: Babcia materialistka

Postautor: 000Lukas000 » 17 sty 2012, 23:24

Poleciłem kilku osobą mającym problemy, w tym problemy ze snami wypróbować ta metodę, wypróbowała ją jak na razie ateistka, choć już nie taka na 100% z wiadomych powodów, jałowiec nie zadziałał. Zobaczymy, może u innych będzie inaczej.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1685
Rejestracja: 13 kwie 2011, 12:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Babcia materialistka

Postautor: Leszek » 04 lut 2012, 14:57

pytanie czy znajomi mają problemy z duchami i czy zrobili to dobrze? bo postawić jałowiec w pokoju to za mało. trzeba zrobić z niego jakby zaporę, czyli jak masz problemy ze snem to w każdym rogu łóżka i pod łóżkiem najlepiej też. okadzenie pomieszczenia też powinno pomóc. Mojemu przyjacielowi pomogło, spytałem go czy po jałowcu była poprawa, stwierdził że znaczna.. hmm

historię mojej siostry Wam już chyba opowiadałem jak zmarła ciocia ją straszyła nocami. Kroki w przedpokoju, w łóżku szarpanie za palec u nogi, ciężar na piersiach jałowiec jej pomógł. Bo gdy modlitwa nie pomaga człowiek chwyta się wszystkiego co tylko może pomóc.
Miłość, Prawda, Pokój, Nie Krzywdzenie, Właściwe Postępowanie
Leszek
 
Posty: 222
Rejestracja: 02 kwie 2009, 20:05
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Babcia materialistka

Postautor: 000Lukas000 » 04 lut 2012, 15:57

Utworzenie bariery jest nierealne i irracjonalne, no jak, jeśli ustawisz powiedzmy krzesło i trzy metry dalej krzesło to krzesło znajduje się tylko w tych dwuch punktach a nie w lini łączącej je. Tutaj jest podobnie, bariery być nie może, nie ma mozliwości by taka powstała, chyba że są jakieś mechanizmy kwantowe o których nie wiem, może atalia coś stwierdzi tu.

Co do okadzania, dym jest dymu nie ma, wiec nielogiczne jest by efekt mógł trwać przez dłuższy czas, nawet jeśli zwalczysz na ścianie grzyba to on jeśli będą odpowiednie warunki znów się pojawi.

Po za tymi problemami jest jeszcze kila rzeczy, duchy jak wiemy ze sprawdzonych źródeł pod względem wiarygodności mogą przenosić, a nawet tworzyć materię, wynika z tego to że panują nad nią, jaką więc barierą może być materia? Człowiek jest w stanie po prostu pozbierać ten jałowiec przerywając barierę, a nie panujemy za dobrze nad materią, to co dopiero duchy. Jedyną więc możliwością jest to, że duchy niższe są przekonane o tym że taka bariera istnieje, mimo iż jest to tylko iluzja.

A teraz pomyslmy nad źródłem tego pomysłu, był nim duch, ale czy mozna uważać że posiada on odpowiednią wiedzę, jak wiemy duchy nie zyskuja wiedzy uwalniając się z ciała jesli wcześniej jej nie mieli, czasami dalej zatrzymują swoje błedne przekonania.

Mówiłeś że to przekazał duch wyższy
"Pierwszy raz słyszałem jak żyję, aby na seansie wysoki duch, doradził jałowiec."

Biorąc jednak pod uwagę te słowa

"Jako trzeci duch "przyszedł" mój dziadek, na końcu przekazu nawiązał do problemu mojej mamy, powiedział- chcesz się jej pozbyć.. będziesz musiała jałowca naciąć bo jesteś winna, że jej rzeczy pod swój dach wzięłaś, a ona była bardzo do nich przywiązana a całe życie była skąpa. Nie wie że umarła, ciągle myśli, że żyje w ziemskim ciele, módl się za nią ja Ci będę przy tym pomagał, byś się tego ducha, niewinnego, bo tak nauczonego, że raz się żyje a raz umiera, pozbyła. "


Twój dziadek żył na ziemi, ziemia jest światem niższym, mógł być w naszym pojęciu bardzo dobrym człowiekiem, nie neguje ale szczerze, nie zaryzykował bym stwierdzenie że jest to duch wyższy, nawet jeśli jakieś wyższe duchy wcielają się na ziemię, to nie po to by po prostu żyć w rodzinie i być Janem Kowalskim, prowadzenie i zapewnianie wychowania krnąbrnym duchom zapewniają dobre sympatyzujące duchy, a nie wyższe, one mają inne zadania na ziemi. Więc twój dziadek mimo iż mógł być bardzo dobrym człowiekiem na pewno nie był wyższym duchem, który ukończył proces wcieleń.
Dlaczego więc wbrew logice i rozumowi przyjmować na wiarę wszystko co powiedział?
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1685
Rejestracja: 13 kwie 2011, 12:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Następna

Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości