Moje doświadczenia

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

Re: Moje doświadczenia

Postautor: Signus » 14 kwie 2014, 14:51

Moim zdaniem wiary nie zdobywa się na zasadzie niezbitych dowodów. Wiarę można wypracować w sposób logicznej dedukcji np. Przyczyn i skutków, samemu ustalając ze coś jest prawdziwe bądź nie,wtedy wiara ma solidny fundament poza tym jeżeli okazało by się dzisiaj że tak naprawdę wszystko jest nieprawdą i po śmierci nic nas nie czeka, porostu przestajemy być, nie przestał bym się rozwijać poprawiać i próbować każdego dnia być lepszym ponieważ sam tego chcem
"Pomagać innym to rozwijać się samemu." Marie-Louise Morton
Awatar użytkownika
Signus
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 99
Rejestracja: 18 wrz 2013, 13:06
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Moje doświadczenia

Postautor: cthulhu87 » 14 kwie 2014, 22:47

Krzysztoff pisze:tak sobie myślę że ta dyskusja pokazuje że tego typu spory są dosyć jałowe .

Jeśli dobrze zrozumiałem tekst to radzisz mi żebym był bardziej sceptyczny . Dziękuję, przemyślę to.

Ja by Ci natomiast radził żebyś swoje "oko uwagi" przeniósł nieco do wewnątrz i tam eksplorował


Może faktycznie jest to spór jałowy. Historia zresztą pokazała, że spirytyzm lepiej rozwija się jako kierunek nastawiony bardziej na działanie niż na niekończące się analizy podstawowych zagadnień - czyli historia przyznała rację Tobie.
Nie mam też złudzeń, że w Polsce ruch spirytystyczny również pójdzie w tę stronę... Moje tyrady forumowe mogę więc uznać za walkę z wiatrakami, a może nawet za coś bezdusznego, bo wzbudzając wątpliwości u już przekonanych, nie jestem im w stanie zaoferować niczego w zamian. (Nie jest to samokrytyka z mojej strony, ale obiektywne stwierdzenie faktu).
Z drugiej strony jestem raczej typem człowieka, dla którego od ukojenia duszy ważniejsza jest prawda niebudząca wątpliwości, a prawdę spirytystyczną potrafię na razie dostrzec wyłącznie w kilku historycznych przypadkach. Ostatnie posty Atalii też dają sporo do myślenia i mnie osobiście imponuje, że mimo osobistej tragedii cały czas potrafi patrzeć na te zagadnienia trzeźwo. Temat do przemyślenia.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Moje doświadczenia

Postautor: atalia » 15 kwie 2014, 07:23

Myślę, że o wiele łatwiej byłoby mi pójść drogą swoistej fascynacji, której zresztą na początku mojej drogi spirytystycznej nieco uległam, jednak teraz, po kilku latach, doszłam do wniosku, że cytując Marcina, "najwazniejsza jest prawda niebudząca wątpliwosci", a moje osobiste doswiadczenia z mediami jedynie wątpliwości te wzmocniły.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Moje doświadczenia

Postautor: oran » 15 kwie 2014, 13:46

atalia pisze:Myślę, że o wiele łatwiej byłoby mi pójść drogą swoistej fascynacji, której zresztą na początku mojej drogi spirytystycznej nieco uległam, jednak teraz, po kilku latach, doszłam do wniosku, że cytując Marcina, "najwazniejsza jest prawda niebudząca wątpliwosci", a moje osobiste doswiadczenia z mediami jedynie wątpliwości te wzmocniły.

:) podpisuje sie pod tym obiema rękami,szczególnie z ostatnim zdaniem.Atalio pozdrawiam.
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Moje doświadczenia

Postautor: Krzysztoff » 15 kwie 2014, 15:46

Kochani, istnieje naprawdę wiele poza spirytystycznych materiałów, badań , relacji które uprawdopodobniają teorię życia po śmierci
Wiele zostało opisane w naszym artykule życie po śmierci - badania

Co do mediumizmu , to ciekawe badania nad mediumizmem przeprowadziła J.Beischel , badania mediumizmu

Warto poszukać i poczytać jej materiały naukowe i książki , gdzie pisze o różnych aspektach mediumizmu , przede wszystkim o tym że przekazy są zazwyczaj bardzo zróżnicowane pod względem trafności (co wynika z wpływu medium) , bardzo ciężko jest uzyskać tą drogą precyzyjne dane (np. numeryczne) choć Beischel zaznacza że zazwyczaj w takim przekazie znajduje się informacja która jednoznacznie wskazuje odbiorcy że rozmawia ze swoim bliskim.

Żeby było śmieszniej media Beischel to zazwyczaj media "płatne" i ich metoda (sądząc z opisu) ma elementy wywoływania (koncentracja na danym duchu). Jednak Julie zaznacza że często po prostu nie można ustanowić kontaktu ... (nie spotkałem w jej opracowaniach aspektu podszywania się duchów)

To prawda że przypadki spektakularne (o których mówił Marcin ) wydarzają się niezwykle rzadko i moim zdaniem mają służyć większej "publiczności" niż tylko jednej osobie ale jest sporo relacji o mniejszych dowodach.

Kluczowe jest zauważyć że jest tu prezentowana postawa "uwierzę gdy mi się to wydarzy" , bo przecież nawet jak się wydarzy w Polsce ale dot. kogoś innego - to nie uwierzę. Rozumiem to podejście, natomiast warto też zauważyć że wielu ludzi poświęciło znaczną część życia żeby taki dowód spektakularny uzyskać, inaczej mówiąc trzeba wiele wysiłku włożyć zanim się coś osiągnie , "szukajcie a znajdziecie" - myślę że właśnie tego aspektu dotyczy ten cytat.

Aktywne poszukiwanie to nie filozofowanie siedząc na kanapie, tylko aktywne badania , seanse , eksperymenty itd.

Atalio, jestem całym sercem za Tobą , żeby udało Ci się uzyskać łączność ze swoim synem Rafałem , myślę że wszyscy powinniśmy się za to pomodlić szczerze i być może świat duchowy w końcu pozwoli Ci na taki kontakt w którym dostaniesz jednoznaczny znak od Rafała że to on do Ciebie mówi. Bardzo Ci tego życzę i na pewno pomodlę się o to . Pozdrawiam
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Moje doświadczenia

Postautor: atalia » 15 kwie 2014, 16:10

Dziękuję Ci, ja też mam nadzieję, ze w końcu wydarzy sie coś takiego, co pozbawi mnie jakichkolwiek wątpliwości.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Moje doświadczenia

Postautor: Xsenia » 16 kwie 2014, 07:52

OO zdecydowanie istnieje coś takiego :D śmierć :D
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Moje doświadczenia

Postautor: atalia » 16 kwie 2014, 10:48

Ja mam jednak nadzieję, ze wydarzy sie to jeszcze przed moją śmiercią.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Moje doświadczenia

Postautor: Nikita » 18 kwie 2014, 17:02

Z moich bliskich tez juz wielu odeszlo: ojciec, matka, wujek, ciocia, babcia i dziadek...ale nikt nie dal znaku....jakby umarli i wszystko skonczylo sie...zadnej kontynuacji...ale inni opowiadaja, ze mieli znaki i sny....oraz widzenia...ja nic takiego nie mialam...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Moje doświadczenia

Postautor: dana1104 » 06 maja 2014, 17:23

Twoje opisane historie s historiami ale i dla nas pewną lekcją, której trzeba wyciągnąć wnioski i nauczyć się oraz przyzwyczaić że na tym świecie jest kilka istot nie tylko ludzkich.
dana1104
 
Posty: 5
Rejestracja: 06 maja 2014, 17:08

PoprzedniaNastępna

Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość